wtorek, 05 kwiecień 2016 11:11

"Na skraju strefy" Krzysztofa Haladyna pod patronatem Wyróżniony

By 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

15 kwietnia nakładem wydawnictwa Fabryka Słów oraz pod patronatem Secretum ukaże się najnowsza powieść Krzysztofa Haladyna "Na skraju strefy" - prawdziwa historia ze świata S.T.A.L.K.E.R.A jakiej nie powstydziliby się najlepsi autorzy.

Wojskowa kompania karna na skraju strefy to nie miejsce dla mięczaków.
Ale sprawy naprawdę komplikują się kiedy sierżant leży na biurku z przestrzeloną głową i pistoletem w ręce.
Plutonowy Petrenko , który go znalazł wypił szklankę wódki, zanim do niego dotarło , że wdepnął w niezłe gówno.
Wtedy jeszcze nie wiedział w jakie.
Ucieczka w Zonę, w rocznicę wybuchu reaktora to nie jest najlepszy pomysł, ale jeśli do ciebie kumple strzelają właściwie nie masz wyjścia.
Anomalie, bandy mutantów, zaginiony pociąg i cerkiew w środku zony pełna wyznawców, to tylko początek tej opowieści.
Karabin w dłoń , granat do kieszeni i w drogę.

Doskonale koszerna stalkerska historia, wymyślona na spokojnie, rozpracowana z pietyzmem i opowiedziana ze swadą. Dezerter z białoruskiej kompanii karnej, który musi iść w stalkery, bo na Dużej Ziemi nie ma czego szukać? Idealny zalążek mocnego bohatera! Do tego jeszcze dodać autora, z własnego doświadczenia czerpiącego garściami wiedzę o Zonie i... mieszanka wybuchowa!
Michał Gołkowski

Krzysztof Haladyn

Urodzony w 1983 roku we Wrocławiu. Z wykształcenia dziennikarz i specjalista public relations, zawodowo żadnej pracy się nie boi. Szeroko pojętą literaturą zainteresowany odkąd uznał, że tata zbyt szybko zasypia czytając mu na dobranoc. Oprócz książek uwielbia gry, zarówno te na planszy jak i na monitorze. Nie gardzi także dobrym filmem. Dwie wizyty w Strefie Wykluczenia wokół Czarnobylskiej AES przypłacił utratą owłosienia w górnej części czaszki, więc teraz chciałby jechać w jakieś bezpieczniejsze miejsce - myśli o Nowej Ziemi lub okolicach zakładów Majak.