wtorek, 13 czerwiec 2017 09:09

Retrowizja odc. 7 - "Czarownice" (1922)

Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Witam w kolejnym odcinku Retrowizji, w której zajmujemy się zakurzonymi horrorami, filmami fantasy oraz kinem science-fiction z początku wieku. W poprzednim tekście przyglądaliśmy się "Furmanowi śmierci" Victora Sjöströma, który stał się inspiracją dla Kubricka i Bergmana. Dziś pozostajemy w mroźnej Szwecji i zajmiemy się filmem, którego przynależność gatunkowa jest raczej mętna, jeśli można tak powiedzieć.

Był już horror, utopijne s-f, thiller ale... dokument? Chociaż myślę, że "Häxan" bezpieczniej i wygodniej nazwać traktatem o czarownicach, niż poruszać się po faktograficznej strukturze dokumentu. Z drugiej jednak strony według Jerzego Płażewskiego "Czarnoksięstwo na przestrzeni wieków" należy właśnie rozpatrywać jako fabularyzowany dokument dokładnością przekazu zbliżony wręcz do protokołu. Polemizowałbym i o tym za moment. Prawdą jest jednak, że dzieło Benjamina Christensena nie ma fabuły jako takiej.

W siedmiu odsłonach reżyser pokazuje krok po kroku jak przebiegał proces tropienia, sądzenia oraz egzekucji czarownic. Od starożytności przez średniowiecze aż do czasów jemu współczesnych pokazywał, gdzie na świecie kryją się wiedźmy i jak je wykryć. Naturalnie najwięcej miejsca w swoim traktacie poświęcił średniowieczu. I muszę oddać słuszność - ilość szczegółów i informacji zawartych w tych rozdziałach jest zdecydowanie satysfakcjonująca. Reżyser zwraca uwagę zarówno na mentalność ludzi tamtego okresu, paranoję dotyczącą kontaktów z szatanem, ale także pokazuje w jaki sposób dochodziło do przesłuchania, jak je przeprowadzano oraz do czego mogło doprowadzić.

haxan devils

haxan devils
Chociaż pierwszy rozdział opisujący dzieje czarnoksięstwa sprzed średniowiecza i kolejne są dość oczywiste, to ostatni wyróżnia się szczególnie. Christensen korzystając z przytaczanych wcześniej przykładów pokazuje jak w latach 20. mogą wyglądać "wiedźmy", czyli np. kleptomanki czy lunatyczki. Reżyser nie tłumaczy tych zachowań działalnością Szatana, a zaburzeniami na tle nerwowym i histerią. Przypominam, że mówimy o czasach rosnącej popularności psychoanalizy i całego tego dżezu, więc widać od razu, jakie podejście preferował pan Christensen.

Z powyższych akapitów wynika, że jestem raczej entuzjastą tego filmu, ale przecież obiecałem polemikę. I będzie! A właściwie - oto jest. Jak pisałem wcześniej reżyser postarał się, by wszystkie pokazywane w filmie scenki przedstawiające omawiane zagadnienie były odegrane ze starannością o szczegóły. Bo to prawda. Niektóre sceny są dość nieprzyjemne, a kilka z nich niektórzy mogą uznać za skandaliczne. Wszak nie bez przyczyny film doczekał się zakazów projekcji w kilku krajach. Mamy więc realizm, ale nie można jednak zapominać o pierwiastku nadprzyrodzonym. W opowieści o wiedźmach można by spodziewać się zaklęć, kul ognistych, albo czego tam sobie życzycie, ale tych akurat zabrakło. Jest natomiast postać Szatana, w którego wcielił się sam reżyser. I trzeba przyznać, że Wielki Zły jest dość barwną personą. W pełnym i bardzo szczegółowym makijażu, ze szponami zamiast paznokci i stale ruszającym się jęzorem dybie na dusze śmiertelników. I niestety odbiera realizmu prezentowanemu materiałowi. Stąd też oglądając nie miałem wrażenia, że oglądam dokument, a raczej rodzaj przedstawienia, które ma mi pewne rzeczy uświadomić nadając mu atrakcyjną i łatwą do zapamiętania formę. Niestety dzięki temu ewentualne wartości merytoryczne są odsunięte na bok, a widz może zacząć przypuszczać, że wszystko co dzieje się na ekranie zostało całkowicie zmyślone. Nie zmniejsza to jednak przyjemności oglądania.

Czas na podsumowania. Czy poleciłbym "Haxan" każdemu? Pomimo specyfiki, a właściwie nawet dzięki niej, zdecydowanie tak. Benjamin Christensen stworzył widowisko, które zapada w pamięć i wyróżnia się spośród innych filmów z okresu. Myślę, że każdy fan kina powinien obejrzeć, a może kto wie - sam znajdzie wiedźmę?

I z tym Was zostawiam! Do zobaczenia w następnym odcinku "Retrowizji".
Trzymajcie się,
Dariusz W.

Czytany 893 razy

Dodaj komentarz

Komentarze Gości przed publikacją wymagają akceptacji Administratora.


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie newsy

12-12-2018
Ex Libris - premiera

12 grudnia premierę ma Ex Libris, najnowszy tytuł linii wydawniczej 2Pionki od Portal Games. Ex Libris to gra o kolekcjonowaniu wyjątkowych ksiąg z jeszcze bardziej wyjątkowymi tytułami! Marzysz o sprawowaniu funkcji Głównego...

Czytaj dalej...
10-12-2018
Noc bez gwiazd

Zapowiedź na Nowy Rok od Wydawnictwa Zysk i S-ka. Klasyczna międzygwiezdna przygoda w fascynującej opowieści o zbiegu, który niesie nadzieję ocalenia dla świata Wspólnoty. Przez stulecia więziona w Pustce, planeta Bienvenido wraz...

Czytaj dalej...
09-12-2018
Podniebny Harry. Holywoodland. Tom 2

Lipiec 1933 roku. Hollywood, świat pełen cekinów i wielkich pieniędzy! Idealne tło, żeby znaleźć się z daleka od wszystkich... ale nie od kłopotów! Harry Faulkner, były pilot Eskadry Lafayette, ścigany...

Czytaj dalej...