wtorek, 30 czerwiec 2015 13:52

Mroczna bohaterka. Jesienna Róża

By 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Dziewięć równoległych wymiarów. Dziewięć rodzajów mrocznych istot. Dziewięć bohaterek, które mają ocalić świat." Jesienna Różą to drugi tom cyklu „Mroczna bohaterka". W pierwszej części poznaliśmy losy nastoletniej Violet Lee, teraz nadszedł czas na Jesienną Różę.

Anna Abigail Gibbs zaczęła publikować swoje historie w sieci, gdy miała piętnaście lat. Zachęcona pozytywnymi opiniami internautów postanowiła napisać książkę, którą wydała trzy lata później. Obecnie studiuje literaturę na Oxfordzie, a wolny czas dzieli między pisanie, rodzinę i przyjaciół, pijąc hektolitry kawy by móc to wszystko pogodzić.

Akcja drugiego tomu rozgrywa się w równoległym świecie (jak głosi opis z tyłu okładki - jednym z dziewięciu). Jesienna Róża, po śmierci babci, zmuszona jest do życia wśród osób niemagicznych. Ponieważ posiada specyficzne zdolności oraz wygląd w zdecydowany sposób wyróżnia się z tłumu, przez co nie jest jej lekko. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej gdy w szkole, której strażniczką została, pojawia się Fallon - nastoletni członek rodziny królewskiej.

Biorąc pod uwagę młody wiek Autorki, po niezbyt zachęcającej lekturze „Kolacji z wampirem", zdecydowałam się mimo wszystko sięgnąć po kontynuację. Pierwsza część „Mrocznej Bohaterki" posiadała swój niewątpliwy potencjał, a Anna Abigail Gibbs może poszczycić się bogatą wyobraźnią. Czy jednak od wydania debiutanckiej książki udało jej się dopracować swój styl i warsztat?

Tym razem główna bohaterka powieści wypadła znacznie lepiej, nie jest to jeszcze jednak strzał w dziesiątkę. Zamiast irytującej Violet mamy nieco nudnawą, cichą i wydawać by się mogło zagubioną, Różę. Również fabuła książki przestała tonąć w ogólnym chaosie i widać wyraźnie, że jej twórczyni nieco dojrzała. Zabrakło jej jednak „głębi wyobraźni" i „Jesienna Róża" zdecydowanie do porywających lektur nie należy. Mimo zdecydowanie lepszego warsztatu w powieści zabrakło głębi i chociaż książka nie odrzuca tak jak to niekiedy bywa, to wcale nie jestem przekonana czy warto ją przeczytać.

„Jesienna Róża" to dobra kontynuacja serii „Mroczna Bohaterka". Zdecydowany krok w przód jeżeli chodzi o logikę fabuły, styl pisania i dojrzałość twórczości. Również jednak ogromny krok w tył jeżeli weźmiemy pod uwagę ciekawość treści. Myślę, że seria może spodobać się osobą w wieku gimnazjalnym, ewentualnie młodszym licealistkom. Niestety starsi czytelnicy bez trudu dostrzegą w niej wyraźne braki. Oby trzeci tom serii spod pióra Anny Abigail Gibbs okazał się znacznie lepszy - pisarka ma potencjał, tylko jak do tej pory nie udało się jej go wykorzystać.

Czytany 916 razy