lipiec 02, 2022

niedziela, 02 listopad 2014 11:13

Opiekunka grobów

By 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Uwielbiam książki, które są inne od wszystkich, powieści, które zaskakują mnie już od samego początku. Taka właśnie jest "Opiekunka grobów" spod pióra Melissy Marr - nietypowa już w momencie gdy ledwie zalążek pomysłu rodził się w głowie autorki.

Niewielkie miasteczko Claysville skrywa swoje własne tajemnice, a sekrety, które chowa, zagrażają spokojnemu życiu jego mieszkańców. Problem rozwiązań mogą jedynie Rebeka oraz Byron, potomkowie osób, pełniących niezwykle ważne, specyficzne funkcje. Claysville nie jest zwykłym miejscem. Każdy mieszkaniec, który z jakichś przyczyn zdecydował się opuścić miasteczko, prędzej czy później i tak do niego powraca.

Powieść pisana jest w lekkim, przyjemnym stylu. Historia niejednokrotnie może zaskoczyć czytelnika, a sam pomysł na nią jest naprawdę innowacyjny (choć wątki fabularne jako takie bywają raczej schematyczne i przewidywalne). Książkę szybko i płynnie się czyta. Nie zawiera w sobie jakiejś specjalnej głębi i jest to lektura raczej czysto rozrywkowa niż jakakolwiek inna, takie jednak również są nam w życiu jak najbardziej potrzebne.

Świat zmarłych został wykreowany w ciekawy sposób, a autorka nie zapomniała by zadbać o różne, barwne szczegóły. Mieszanka epok, fantastyczny klimat, ciekawe zasady działania i niezwykłe legendy, które okazują się rzeczywistością. To zdecydowanie najmocniejsza strona powieści. Podobał mi się również styl w jakim zostało opisane wzajemne oddziaływanie na siebie dwójki bohaterów.

Same kreacje postaci w książce są raczej banalne, a Rebeka zachowuje się w sposób typowy dla bohaterek paranormal romance. Zresztą do tego właśnie gatunku zaliczyłabym "Opiekunkę grobów". Mimo że pisarka starała się po raz pierwszy stworzyć książkę dla dorosłych, to i tak udało jej się napisać kolejną młodzieżówkę. Ja jednak nie mam do niej o to żalu, ponieważ właśnie tego typu pozycje czytać lubię najbardziej.

Uważam, że tym razem Melissa Marr nie wykorzystała potencjału swojego naprawdę rewelacyjnego pomysłu. Choć książkę czyta się z przyjemnością, jest ona dość przewidywalna, a nastrój został jedynie zarysowany - nie wypełnia szczelnie stronic niezbyt długiej powieści. Jeżeli ktoś lubi spędzać czas na czytaniu tego typu powieści, to raczej z "Opiekunki grobów" będzie zadowolony, jeżeli jednak spodziewa się, że dzięki tej lekturze jego wizja świata stanie na głowie, to poczuje się bardzo zawiedziony.

Powieść jest ciekawa i przyjemna. Nie stoi na specjalnie wysokim poziomie, ale również do siebie nie zniechęca. To takie typowe, lekkie i łatwe w odbiorze czytadło - czysto rozrywkowa beletrystyka, przy której można w miły sposób spędzić kilka chwil. Ja sama z przeczytania "Opiekunki grobów" jestem całkiem zadowolona i nie uważam lektury za stratę czasu.

Czytany 1607 razy