niedziela, 22 maj 2016 12:26

Adept Wyróżniony

By 
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Okupowana Warszawa, magia i demony – czy takie połączenie może się udać? Adam Przechrzta w swojej nowej powieści pokazuje, że i owszem. "Adept" otwiera nowy cykl autora, Materia Prima. 

Początek XX wieku, w kilku miastach pojawiły się enklawy stanowiące coś na kształt miejsc mocy, zamieszkiwanych przez dziwne, magiczne stworzenia. Niektórzy mawiają, że to tutaj stykają się ze sobą dwa wymiary. Posiadające magiczne właściwości przestrzenie, zostały odgrodzone od pozostałej części miasta murem wypełnionym srebrem. Tylko nieliczni śmiałkowie zapuszczają się na ich teren, wśród nich znajduje się między innymi alchemik i aptekarz, Polak Olaf Rudnicki. Enklawa stanowi dla niego miejsce, w którym pozyskuje elementy do sporządzania różnego rodzaju specyfików o różnej wartości i właściwościach. Swoje samotne losy zwiąże on już od początku powieści z rosyjskim porucznikiem Aleksandrem Samarinem oraz jego żołnierzami. Nieco później do tej grupki dołączy także tajemnicza kobieta, Anastazja. Głównych bohaterów różni wiele. Począwszy od pochodzenia, a skończywszy na światopoglądzie i podejściu do istotnych spraw. Nie przeszkadza im to jednak w zawarciu nici przyjaźni, która wielokrotnie będzie wystawiana na próbę. Jeśli dodamy do tego dość specyficzną osobowość posiadaną, przez alchemika, otrzymamy ciekawą mieszankę. Każda z postaci ma swoje własne cele, które nie zawsze łączą się spójnie z oczekiwaniami drugiej strony. Na przestrzeni fabuły bohaterowie rozwijają się, zdobywając nie tylko nowe umiejętności, ale i zmieniając nieco podejście do otaczającej rzeczywistości. Warto dodać, że postaci łączą swoje siły przede wszystkim za sprawą zagrożenia, które zaczyna przynosić do tej pory zamknięta enklawa. 

Z racji historycznych realiów, spotykamy zarówno postaci pochodzenia polskiego, jak i rosyjskiego. W związku z tym język również uległ stylizacji, bogatej w zwroty pochodzące z język rosyjskiego. Zabieg ten pozwala nam lepiej wczuć się w panującą rzeczywistość. Jednak, aby nie było zbyt trudno, na końcu książki znajdziemy słowniczek zawierający tłumaczenie użytych zwrotów. Powieści daleko do odwzorowania historycznych realiów, stanowi bardziej swobodne żonglowanie faktami, które znamy. Wątki tkania politycznych rozgrywek, które bardzo często toczą się za kulisami, są ciekawe. Wiele dzieje się w tej okupowanej Warszawie, pełnej magii, mutantów i typów spod ciemnej gwiazdy. Łatwo tu stracić życie i zaufać niewłaściwej osobie. Zaprezentowany przez Przechrztę świat, skrywa w sobie spory potencjał. Pierwsza część stanowi jedynie jego zarys. Akcja rozwija się dość szybko i jest wielowątkowa. To również daje dobre widoki na przyszłość. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach przyjdzie nam jeszcze lepiej poznać enklawę i nie raz będziemy świadkami magicznych pojedynków. 

"Adepta" czyta się szybko i z dużą dozą ciekawości. Wiele postaci budzi naszą sympatię, szczególnie księżna czy niewykształcona Okoniowa, która mówi co myśli, bez względu na status osoby, z którą ma do czynienia. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia kilku postaci, co pozwala nam lepiej poznać ich motywacje.Ten świat pełen jest magii, gdzie alchemia powołuje do życia płynne złoto, zdolne leczyć choroby i odmładzać. A świat tworzy Słowo, od którego wszystko się zaczęło. Oceniają wartość pierwszego tomu, jestem pełna dobrych nadziei, względem kolejnych odsłon tego cyklu i czekam na nie z niecierpliwością. 

 

Czytany 2537 razy