czwartek, 14 luty 2019 07:32

Część XI - Bartek Czartoryski - Oto dom, bim bam bom

Napisane przez Bartek Czartoryski
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

(Nieco później. Gdzie indziej)

Przeczucie. Zazwyczaj przychodzi samo, nieproszone. Łapie za ramię i targa, aż nie opędzimy się od niego jak od nieznośnej, brzęczącej koło ucha muchy. Chwyta za żołądek i ściska lepką dłonią.

Dzisiejszej nocy odwiedziło po cichutku Marysię, zbudziło ją ze snu delikatnym szarpnięciem. Lekki wietrzyk z uchylonego okna zmroził krople potu na jej karku. Usiadła na łóżku i opuściła stopy na podłogę. Drewno było zimne, w piecu już dawno wygasło. Dźwignęła się i rozpoczęła marsz ku drzwiom. Zaraz za nimi, naprzeciwko, śpią rodzice, opowie im więc o nocnym gościu. Chwyciła za klamkę i nacisnęła. Gdy tylko przestąpiła próg, rozdzwonił się stojący w korytarzu telefon. Tata zawsze powtarzał, że jeśli aparat odzywa się w środku nocy, nie może to być nic dobrego, bo normalni ludzie o tej porze śpią. Po dwóch sygnałach pozostał niknący z wolna pogłos przeraźliwego dzwonka.

Tik-tak.

Tik-tak.

A cóż to znowu?

Marysia szybszym krokiem przebyła drogę do sypialni mamy i taty i bez pukania weszła do środka.

Ale w pokoju nie było niczego.

Nie nikogo. Niczego.

Bo ktoś przecież był.

W pustym, otoczonym czterema ścianami pomieszczeniu stał kościsty mężczyzna, nieco podobny do zmarłego dziadka Marysi, którego znała jedynie z fotografii.

Tik-tak.

Tik-tak.

Powtarzał pod nosem chudzielec swoją mantrę.

-Dziadku? – zapytała nieśmiało Marysia i dygnęła grzecznie, kiedy mężczyzna zwrócił głowę w jej stronę. – Gdzie mama i tata?

Tik-tak.

Tik-tak.

Odmierzane spieczonymi ustami sekundy mijały.

-Dlaczego tak robisz? Co ty mówisz?

Tik-tak.

I cisza.

Pan, który zamieszkał w sypialni rodziców, uniósł z niedowierzaniem brwi.

-Tik-tak. Przecież jestem zegarem.

-Zegarem? – roześmiała się Marysia. – Ale to śmieszne, dziadku!

-Ding dong. Już czas. Bim bam bom.

-Dziaku, przestań tak robić. – Dziewczynka śmiała się do rozpuku, a cały dom wtórował jej, trzęsąc się w posadach.

Wschodnia część budynku, jakby w odpowiedzi na harce Marysi, dźwignęła się nagle z posad i ociężale wyprężyła grzbiet. Nie trzeba było długo czekać, aż w jej ślady poszła zachodnia i przeciągnęła się leniwie jak kot.

Marysia podeszła do okna, podekscytowana niesamowitością spektaklu. Nie posiadała się z radości, widząc, że jej dom (jej własny dom!) na ceglanych nogach podąża w stronę miasta, przechylając się raz to na prawo, raz to na lewo.

Zapominając zupełnie o Zegarze, nadal niestrudzenie odmierzającym kolejne sekundy, godziny i minuty, wpatrywała się w jaśniejące w mroku gwiazdy, ułożone w dziwaczny, pięcioramienny wzór i wyczekiwała spotkania z wysokimi blokami, budzącymi się z drzemki.

Czytany 194 razy

Dodaj komentarz

Komentarze Gości przed publikacją wymagają akceptacji Administratora.


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie newsy

21-05-2019
Dom Wydawniczy Rebis zaprasza na 10. edycję Warszawskich Targów Książki

Dom Wydawniczy REBIS zaprasza na 10. edycję Warszawskich Targów Książki, które odbędą się w dniach 23–26 maja 2019 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zachęcamy do odwiedzenia ich stoiska (86/D13),...

Czytaj dalej...
17-05-2019
Wydawnictwo Jaguar na Warszawskich Targach Książki

ZAPRASZAMY NA WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI STOISKO WYDAWNICTWA JAGUAR NR 55/D8 SPOTKANIA Z AUTORAMI: Justyna Drzewicka pt. 24.05 12-13 stoisko Milena Wójtowicz sob. 25.05 11-12 stoisko Ałbena Grabowska sob. 25.05 12-13 stoisko Anna...

Czytaj dalej...
15-05-2019
Premiera „Riese” Roberta J. Szmidta

Premiera „Riese” Roberta J. Szmidta – wielkie otwarcie polskiego rozdziału w Uniwersum Metro 2035 15 maja to data, na którą czekało wielu fanów serii stworzonej przez Dmitrija Glukhovsky’ego. „Riese”, co jeszcze...

Czytaj dalej...