kwiecień 14, 2024

Rezultaty wyszukiwania dla: Zakamarki

środa, 27 marzec 2024 12:55

Jenny Finn

 

Klimaty rodem z dzieł H.P. Lovecrafta to coś, czemu nie potrafię się oprzeć. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po komiks „Jenny Finn”, który te właśnie motywy obiecuje. Z dzisiejszej recenzji dowiecie się, jakie wywarł na mnie wrażenie.

„Jenny Finn” to komiks, który w mrocznych, wiktoriańskich klimatach Londynu prowadzi czytelnika szlakiem zagadkowych morderstw i dziwnych zjawisk, rozgrywając się na tle walki z niewidzialnym, ale potężnym złem. Mike Mignola, wraz z Troyem Nixeyem, stworzyli opowieść, która jest hołdem dla dzieł H.P. Lovecrafta, skąpanym w gotyckiej atmosferze i lovecraftowskiej grozie. Do tego zespół twórców dodaje charakterystyczną dla Mignoli narrację, która oscyluje na granicy horroru i fantastyki, z bogato rozwiniętym tłem historycznym i kulturowym.

Fabuła komiksu zaczyna się niepozornie – od pojawienia się tajemniczej dziewczynki w mieście, które już zmaga się z serią dziwnych i przerażających zjawisk. Ta mroczna intryga jest pretekstem do poruszania tematów takich jak strach przed nieznanym, zło ukryte w ludziach i społeczeństwie oraz kwestia samotności i poszukiwania przynależności. Mignola i Nixey wnikliwie badają ciemne zakamarki ludzkiej duszy, jednocześnie prowadząc nas przez skomplikowaną sieć tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji.

Ilustracje wykonane przez Troya Nixeia i Farel Dalrymple'a, w połączeniu z kolorami Dave'a Stewarta, tworzą niepowtarzalny klimat, który jest zarówno mroczny, jak i pełen detali. Styl graficzny idealnie komponuje się z atmosferą opowieści, podkreślając jej gotycki charakter i dodając głębi przedstawionym wydarzeniom. Wizualna strona „Jenny Finn” jest jednym z jej najmocniejszych atutów, sprawiając, że album jest nie tylko historią do przeczytania, ale również do przeżycia i doświadczenia za pomocą niemal wszystkich zmysłów.

Mimo że fabuła może momentami wydawać się chaotyczna, a poszczególne wątki nie zawsze są w pełni wyjaśnione czy rozwinięte, całość pozostaje spójna i wciągająca. „Jenny Finn” oferuje czytelnikowi rozrywkę, ale staje się też okazją do refleksji nad ludzką naturą, naszymi lękami i tym, co definiuje nas jako społeczeństwo.

Podsumowując, „Jenny Finn” to komiks, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom mrocznych, lovecraftowskich opowieści. Jest to wspaniale zilustrowana, pełna napięcia i tajemnicy historia, która z każdą stroną zagłębia czytelnika w unikalny, gotycki świat. Choć może nie każdemu przypadnie do gustu jej niejednoznaczność i momentami rozwlekła narracja, dla wielu będzie to fascynująca podróż do ciemnego serca wiktoriańskiego Londynu, pełna niezapomnianych obrazów i emocji. Mnie tytuł zdecydowanie się podobał.

 

Dział: Komiksy
piątek, 22 marzec 2024 12:19

Bloodborne. Dama z latarnią


Bloodborne, tom 3: Dama z Latarnią, wprowadza czytelnika w ciemne zakamarki Yharnam, gdzie zaraza i szaleństwo rozprzestrzeniają się z przerażającą prędkością. Na ulicach tego niegdyś tętniącego życiem miasta łowcy potworów prowadzą nierówną walkę z coraz większą liczbą krwiożerczych bestii. Narracja Cullena Bunna, w połączeniu z mrocznymi ilustracjami Piotra Kowalskiego, tworzy niepokojące tło dla historii pełnej mroku, tajemnic i niebezpieczeństw.

W centrum opowieści stoi Dama z Latarnią, demonica, która jak zły duch przemyka przez strony tej historii, siejąc spustoszenie i cierpienie. Jest ona kluczową postacią tego tomu, będąc zarówno symbolem nadciągającej katastrofy, jak i swojego rodzaju punktem odniesienia dla bohaterów, którzy muszą stawić czoła własnym lękom i przekraczać granice wytrzymałości, by stawić jej czoła. Postać Damy z Latarnią zaskakuje głębią i wielowymiarowością, czyniąc ją jedną z najbardziej fascynujących antagonistek w uniwersum Bloodborne.

Scenariusz Cullena Bunna, znanego ze swoich umiejętności tworzenia napięcia i budowania mrocznej atmosfery, w nowym albumie osiąga kolejny poziom. Dzięki jego talentowi czytelnicy zostają wciągnięci w labirynt zdarzeń, gdzie granica między rzeczywistością a koszmarem staje się coraz bardziej zatarta. Dialogi są przemyślane, dodające postaciom głębi i autentyczności, co jest szczególnie ważne w opowieści, gdzie psychika bohaterów jest równie istotna co fizyczne starcia z potworami.

Ilustracje Piotra Kowalskiego dopełniają mroczną atmosferę opowieści. Jego zdolność do oddania gotyckiego klimatu Yharnam, zarówno w monumentalnych widokach miasta, jak i w detalach zrujnowanych uliczek, jest godna podziwu. W połączeniu ze scenariuszem, ilustracje tworzą spójną i wciągającą narrację, która trzyma czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Dama z Latarnią, jako trzeci tom serii Bloodborne, kontynuuje tradycję mrocznego horroru a także wprowadza nowe elementy do już bogatego uniwersum. Autorzy skutecznie mieszają elementy horroru lovecraftowskiego z osobistymi dramatami bohaterów, tworząc opowieść, która jest przerażająca i porusza czytelnika.

Podsumowując, Bloodborne, tom 3: Dama z Latarnią, jest obowiązkową lekturą dla fanów serii gier Bloodborne. To również nie lada gratka dla miłośników serii grozy. Cullen Bunn i Piotr Kowalski raz jeszcze udowadniają, że potrafią stworzyć opowieść, która jest równie porywająca co oryginalna gra, oferując czytelnikom unikalne doświadczenie, które pozostaje w pamięci długo po zamknięciu ostatniej strony. Krótko rzecz ujmując — to naprawdę rewelacyjny komiks!

Dział: Komiksy
środa, 09 listopad 2022 11:58

Lustrzana kraina

„Lustrzana kraina” spod pióra Carole Johnstone to thriller psychologiczny ze skomplikowaną fabułą i całą masą towarzyszącym bohaterom emocji. Stephen King, mistrz horroru i thrillera, określa tę książkę jako pięknie opowiedzianą i napisaną z zegarmistrzowską precyzją. Już ta rekomendacja budzi wysokie oczekiwania, które, jak się okazuje, nie są bezpodstawne.

Zarys fabuły

Powieść opowiada o siostrach bliźniaczkach, Cat i El, które dorastały w okazałym, gotyckim domu w Edynburgu. W dzieciństwie miały bardzo bujną wyobraźnię, która zaowocowała stworzeniem Lustrzanej Krainy – mrocznego miejsca zamieszkałego przez postacie niczym z najdziwniejszych bajek. Po latach Cat, mieszkająca w Los Angeles, zmuszona jest powrócić do rodzinnego domu w Edynburgu, by zmierzyć się z tajemniczą śmiercią siostry. Dom, który kiedyś był świadkiem ich dziecięcych zabaw, teraz staje się sceną dla odkrycia mrocznych tajemnic z przeszłości.

Moja opinia i przemyślenia

Pisarka umiejętnie tworzy opowieść, w której przeszłość i teraźniejszość splecione są w nieodgadnioną całość, gdzie granice między rzeczywistością a światem wyobraźni zacierają się. „Lustrzana kraina” to pełen emocji thriller, ale także historia o sile siostrzanej więzi, walce o akceptację siebie i o konfrontacji z przeszłością. Charakterystyczne dla tej powieści jest zastosowanie symboliki i metafor, które dodają głębi psychologicznej portretom postaci. Cat, zmagając się z demonami przeszłości i próbując odkryć prawdę o śmierci siostry, jednocześnie walczy z własnymi lękami i niepewnością. Jej droga do rozwiązania zagadki jest pełna zwrotów akcji, co sprawia, że książka trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Carole Johnstone mistrzowsko oddaje atmosferę Edynburga – miasta, które staje się niemal kolejną postacią w powieści. Gotycka architektura, mroczne zakamarki domu w Björndal i szkockie krajobrazy są tłem dla rozgrywającej się akcji, dodając jej tajemniczości i niepokoju. Jednakże, tym co wyróżnia „Lustrzaną krainę” na tle innych thrillerów, jest sposób, w jaki historia porusza kwestie ludzkiej psychiki, traumy i wpływu dzieciństwa na dorosłe życie. Poprzez historię Cat i El, książka skłania do refleksji nad tym, jak daleko możemy się posunąć, by chronić tych, których kochamy, i jak przeszłość, nawet ta najbardziej bolesna, kształtuje nasze życie.

Podsumowanie

Myślę, że „Lustrzana kraina” to doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, który zadowoli zarówno miłośników gatunku, jak i czytelników poszukujących w literaturze głębszych emocjonalnych doznań. To książka, która dostarcza rozrywki i jednocześnie skłania do myślenia, pozostawiając trwały ślad w sercu czytelnika.

 

Dział: Książki
wtorek, 12 marzec 2024 19:50

A lasy wiecznie śpiewają

„A lasy wiecznie śpiewają” Trygvego Gulbranssena to powieść, która z majestatem i surowością skandynawskiego krajobrazu, wprowadza nas w realia dziewiętnastowiecznej Norwegii, ukazując życie rodu Björndal. Opowieść, przesycona duchem walki z naturą, walką o miłość i szacunek, stanowi literacki pomnik człowieczeństwa, którego korzenie tkwią głęboko w ziemii i tradycji. Przekraczając próg tej sagi, czytelnik wkracza do świata, gdzie każdy dzień jest wyzwaniem, a honor i miłość splatają się z nieubłaganymi prawami przyrody.

O książce słów kilka

Powieść podzielona jest na dwie części: „A lasy wiecznie śpiewają” i „Dziedzictwo na Björndal”. Ma twardą oprawę i eleganckie wydanie. Niesie ze sobą epicką opowieść o trzech pokoleniach rodziny, która musi stawić czoła nie tylko surowości klimatu, ale i ludzkim namiętnościom, zazdrości oraz dążeniu do władzy. Dag Björndal, jako główny bohater, personifikuje niezłomność i związek człowieka z naturą, lecz jednocześnie staje przed wyzwaniami, które testują jego ducha i serce.

Moja opinia i przemyślenia

Trygve Gulbranssen z niezrównaną maestrią kreśli obraz życia wśród norweskich lasów, gdzie tradycja i natura kształtują ludzki charakter, wydobywając z niego to, co najszlachetniejsze, ale i ujawniając mroczne zakamarki duszy. Jego proza, pełna poetyckich opisów przyrody i głębokich refleksji na temat ludzkiej egzystencji, jest jednocześnie prosta i wielowarstwowa, co sprawia, że książka ma uniwersalny i ponadczasowy wymiar.

Opowieść o rodzie Björndal to także głęboka analiza relacji rodzinnych, gdzie miłość, lojalność i poświęcenie przeplatają się z konfliktami, błędami i tajemnicami. Autor nie stroni od przedstawienia ciemniejszych stron ludzkiej natury, takich jak zawiść, chciwość czy nienawiść, ale równocześnie ukazuje, że droga do przebaczenia i odkupienia jest możliwa. Książka „A lasy wiecznie śpiewają” stanowi literacki obraz życia w dziewiętnastowiecznej Norwegii, ale przede wszystkim jest opowieścią o nieustającej walce o zachowanie własnej tożsamości i o wartościach, które przetrwają próbę czasu. Jest to także przypomnienie o tym, że w harmonii z naturą i zgodnie z jej rytmami, człowiek może odnaleźć prawdziwą siłę i sens życia.

Osobiście, pochłaniając strony tej powieści, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że książka zawiera wartościowe przesłanie dla współczesnego czytelnika, a nie jedynie przenosi nas w czasie do historycznej Norwegii. W dobie, gdy życie wydaje się przyspieszać, a związki z naturą słabnąć, Gulbranssen przypomina o uniwersalnych prawdach, które pomagają znaleźć drogę do prawdziwych wartości.

Podsumowanie

Myślę, że „A lasy wiecznie śpiewają” to książka, która zasługuje na miano klasyki literatury skandynawskiej. Jej ponadczasowość i uniwersalność sprawiają, że jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze ucieczki od codzienności, ale również głębszych refleksji na temat życia, natury i ludzkiej duszy. Polecam ją z całego serca każdemu, kto pragnie literackiej podróży, z której powraca się odmienionym, z nowym spojrzeniem na otaczający nas świat.

Dział: Książki
czwartek, 15 luty 2024 18:39

Plon


„Tak to już jest, że ludzie mówią, co chcą, a ci, o których mówią, często nie mogą nic z tym zrobić.”

Fantastyczna przygoda czytelnicza, dosłownie, gdyż niesamowicie wciąga, i w przenośni, ponieważ wystawia wyobraźnię na niezłą próbę. Solidnie umocowana w szczegółach historia, bogate opisy nakręcające klimat, dopracowane zarysy miejsca akcji i scen. Zdecydowanie na plus. Emocjonująco zaangażowałam się w śledzenie scenariusza zdarzeń. Również strona psychologiczna przekonująco dopracowana. Z jednej strony sugestywne wchodzenie w emocje postaci, z drugiej tajemniczy obszar wzywający do spenetrowania, ale bez gwarancji całkowitego odkrycia.

Początkowo odnosiłam wrażenie, że domyślam się, dokąd zmierza fabuła, że mocno mnie nie zaskoczy, a jednak im głębiej zanurzałam się w powieść, tym bardziej przekonywałam się, że nie będzie łatwo odszyfrować podsuwane podpowiedzi i wskazówki. Fascynująca zabawa w solidne intensyfikowanie strachu, nie tyle na płaszczyźnie tego, co działo się na pierwszym planie, ale wokół tego, czego człowiek bał się dowiedzieć o sobie samym. Grzegorz Kopiec atrakcyjnie rozpiął nić między przeżyciami kluczowej postaci a pragnieniem czytelnika wejrzenia we własne grzechy. Wrażliwszy odbiorca łatwo ją dostrzeże. W końcu każdy z nas zachował się kiedyś nie tak, jak powinien, dlatego niechętnie wraca myślami do tego, często wstydzi się, czasem z dreszczem i świadomością zadry na sumieniu. Jak to przełożyć na wiedzę o sobie samym?

Niekiedy wydawało się, że dochodzi do kulminacji nieracjonalnych zachowań i nielogicznych okoliczności, ale przekonałam się do nich, nadawały historii frapujący rys, wymykały się realności, konsekwentnie prowadziły w ciemne zakamarki ludzkiej duszy. Przekleństwo zawisające nad rodziną Jerzego Wojtala nie miało sobie równych. Złowroga siła zdawała się pochodzić z czeluści samych piekieł i doprowadzała do tragedii. Koszmar nieoczekiwanej śmierci rzucał długie cienie i domagał się kolejnych ofiar. Emanująca mroczna aura długo skrywała prawdę, czym tak naprawdę jest i jak ewentualnie można z nią walczyć. Zasiane ziarna zła kiełkowały w zastraszającym tempie, żywiły się łzami strachu, bólu i poczucia straty. Znikome były szanse na ocalenie rodziny. Intrygująca propozycja dla wytrwałych czytelników, zwłaszcza tych, którzy lubią zabawę z nieodgadnionymi mocami ciemności czającymi się w ludzkim umyśle.

Dział: Książki
piątek, 05 styczeń 2024 11:21

Przedsionek piekła

 

„Przedsionek piekła” Anny Bailey to niezwykła podróż w mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, ukryte w malowniczym miasteczku Whistling Ridge w Górach Skalistych w Kolorado. Ta książka jest jak zagadkowa skrzynka, której klucz ukrywa się w emocjach bohaterów oraz w tajemnicach, które skrywają przed światem.

Opis miasteczka, które jest uważane za raj turystów, ale ukrywa w sobie mnóstwo sekretów, od razu przykuwa uwagę. Whistling Ridge jawi się jako spokojne miejsce, jednak pod powierzchnią kryje się wiele niejasności, kłamstw i tajemnic, które czekają tylko na swoją okazję, by wyjść na jaw.

W centrum opowieści znajduje się zaginięcie siedemnastoletniej Abigail Blake, co staje się punktem wyjścia do rozwoju wielowątkowej fabuły. To zniknięcie rzuca cień na całą społeczność miasteczka, prowadząc do skomplikowanych relacji, konfliktów i prób rozwiązania zagadki. „Przedsionek piekła” to nie tylko thriller. To głęboka i mroczna opowieść o miłości, nienawiści, poczuciu winy i demonach z przeszłości. Anna Bailey wplata te tematy w skomplikowaną sieć relacji między bohaterami. To opowieść, w której nic nie jest czarno-białe, a czytelnik zostaje wciągnięty w wir emocji i intryg, próbując odgadnąć, co kryje się pod pozornie spokojną powierzchnią miasteczka.

Anna Bailey tworzy wyraziste postaci, które stają przed własnymi demonami, a czytelnik ma okazję poznać ich emocje, dylematy i rozwijające się historie życia. To właśnie głębia psychologiczna bohaterów nadaje powieści jej moc. Innym atutem tej książki jest niesamowita atmosfera. Bailey zręcznie buduje napięcie, tworząc klimat podobny do tego z kultowego serialu „Twin Peaks". Czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko może się wydarzyć, a każdy zakamarek miasteczka skrywa kolejną tajemnicę.

„Przedsionek piekła” nie tylko wciąga swoją fabułą, ale także porusza ważne tematy – choćby nietolerancji. To historia, która zostaje z czytelnikiem nawet po zakończeniu lektury, stawiając wiele pytań i zachęcając do refleksji nad ludzką naturą. Nie jest to zwykły thriller - to głęboka i mroczna opowieść o mrocznych zakamarkach ludzkich dusz. Anna Bailey znakomicie wplata te mroki w skomplikowaną sieć relacji między bohaterami. Nic tu nie jest czarno-białe, a czytelnik coraz bardziej zostaje wciągany w wir emocji i intryg, stale próbując odgadnąć, co kryje się pod pozornie spokojną powierzchnią miasteczka. Jeśli lubicie thrillery psychologiczne z duszą, przepełnione tajemnicami i gęstą atmosferą – polecam z całego serca!

Dział: Książki
poniedziałek, 11 grudzień 2023 05:29

Wróżda

Wyrusz w niezwykłą literacką podróż przez mroczne zakamarki ludzkiej psychiki. Poznaj emocjonujący thriller „Wróżda” autorstwa Agaty Kunderman. Ta książka to nie tylko opowieść, to prawdziwa wyprawa przez gęsty labirynt niewiadomych, gdzie każda strona to kolejny krok w nieznane, a każde zdanie skrywa zapierające dech w piersiach tajemnice.

Agata Kunderman „Wróżda”

Fabuła książka Agaty Kunderman przenosi nas w świat, w którym jedna krótka wiadomość potrafi zburzyć nie tylko spokój, ale również wszelkie dotychczasowe przekonania. W tej pełnej napięcia opowieści śledzimy losy Joanny, matki walczącej z traumą po śmierci jedynej córki, Tosi, a także zmagającej się z ciężką depresją. Kobieta jest rozdarta, zrozpaczona i nie wie, co ma dalej począć. Jej życie diametralnie się zmienia, gdy niespodziewanie otrzymuje tajemniczy telefon od mężczyzny, który twierdzi, że jej córeczka żyje. Rozmówca na dowód swoich słów przesyła zdjęcie dziecka, które wydaje się bliźniaczo podobne do Tosi. Oczywiście to zaledwie wstęp do spirali wydarzeń, która zaczyna się rozwijać, unosząc się na fali niepewności i nieznanych prawd.

Nieważne, ile faktów przeczy tej teorii, Joanna postanawia zaufać swojej intuicji i rozpoczyna prywatne śledztwo. Rozpoczyna się lawina wydarzeń, która ujawnia złożoną sieć związków między śmiercią dziewcząt z różnych zakątków Polski. Historia przekształca się w labirynt, w którym każde nowo odkryte tajemnice rodzą kolejne pytania. W miarę jak Joanna zagłębia się w dochodzenie, odkrywa, że jej życie było tkane z kłamstw i przemilczanych faktów. Stare fotografie, związki z innymi postaciami, a także ukryte demony z przeszłości wypływają na światło dzienne. Czy córka Joanny naprawdę żyje? A może to wszystko jest jedynie mistyfikacją? To pytanie jest niesamowicie nurtujące, co sprawia, że powieść trzyma w napięciu do ostatniej strony, szczególnie gdy fabuła rozwija się w nieprzewidywalnym kierunku.

Psychologiczna opowieść

Agata Kunderman nie tylko prezentuje intrygujący thriller, ale również wypełnia go głęboką psychologiczną opowieścią o bólu, nadziei i konfrontacji z własnymi demonami. To literackie doświadczenie, które wciąga i trzyma w napięciu, zdolne poruszyć najgłębsze struny emocjonalne niejednego czytelnika. Motyw zemsty wplata się w całą narrację, gdy zdesperowany rodzic pragnie sprawiedliwości za krzywdę swojej rodziny. Zemsta staje się potężnym impulsem, napędzającym bohaterów do działania, co jeszcze bardziej intensyfikuje emocjonalną atmosferę książki. W trakcie śledztwa Joanna napotyka różnych ludzi, którzy albo pomagają, albo sabotują jej poszukiwania. To podróż przez labirynt ludzkich emocji, gdzie każde odkrycie odsłania nowe warstwy tajemnicy. Wątki zemsty, prawdy i bólu splatają się, tworząc opowieść, która trzyma czytelnika w niepewności aż do samego finału.

Recenzja książki „Wróżda” Agaty Kunderman

„Wróżda” Agaty Kunderman wyróżnia się zawiłymi wątkami, nieoczekiwanymi zwrotami akcji i głębokimi psychologicznymi aspektami, które sprawiają, że staje się niezapomnianym przeżyciem literackim. Agata Kunderman mistrzowsko komponuje historię, pozostawiając czytelnika z mieszanką emocji i pragnieniem odkrycia prawdy. „Wróżda” to nie tylko thriller; to również fascynująca podróż przez ludzkie cienie i światy, które pozostają ukryte przed naszym wzrokiem. Zachęcam do lektury tej książki z zaciekawieniem, a także gotowością na nieprzewidywalną podróż przez strony tej niezwykłej powieści. Wciągająca, zaskakująca i dająca do myślenia. Gorąco polecam!

Dział: Książki

 

 

Bardzo często lubimy wracać do ulubionych bohaterów, nie ważne czy goszczą na ekranie, w powieści graficznej, czy w książce. Dlatego nic dziwnego, że taką popularnością cieszą się przeróżne dodatki do serii Stranger Things. Tym razem w moje ręce trafił tytuł „Hawkins Horrors”. To wyjątkowy zbiór opowiadań, który zanurza czytelnika w mrocznym świecie Stranger Things. Książka jest jak podróż do Hawkins po zmroku, gdzie tajemnice i niewyjaśnione zjawiska ożywają w opowieściach z bohaterami serialu w rolach głównych.

Zarys fabuły

Akcja rozgrywa się po drugim sezonie, kiedy główni bohaterowie: Nancy, Mike, Dustin, Lucas i inni, spotykają się, aby wspólnie spędzić wieczór na oglądaniu horrorów. Niespodziewana awaria prądu zmusza ich jednak do zmiany planów, prowadząc do serii przerażających historii opowiadanych w mrocznym otoczeniu miasteczka Hawkins.

Moja opinia i przemyślenia

Książka jest zbiorem różnorodnych opowieści, które, mimo iż mogą wydawać się znajome czytelnikom lubiącym klasyczne horroramy, zyskują nowy wymiar dzięki osadzeniu ich w uniwersum Stranger Things. Opowieści pełne są nawiązań do serialu, co sprawia, że fani będą czuli się jak w domu, czytając o duchach, potworach i innych nadnaturalnych zjawiskach, które nawiedzają mieszkańców Hawkins.

„Hawkins Horrors” jest tytułem skierowanym głównie do młodszego czytelnika. Oferuje przystępne i dobrze napisane historie, które idealnie nadają się do czytania w okresie Halloween. Dla dorosłych czytelników książka może nie oferować zbyt wielu nowości czy głębszych odkryć, ale mimo to może dostarczyć rozrywki i przyjemności z czytania, szczególnie jeśli pozwolą sobie na chwilę bez dodatkowej analizy i krytyki. Trzeba jednak pamiętać, że książka to dodatek do serii i nie ma w sobie zbyt wiele głębi. Warto też podkreślić, że „Hawkins Horrors” to nie tylko zwykły zbiór opowiadań. To książka, która prowadzi nas przez różne zakamarki Hawkins, pozwalając lepiej zrozumieć i poczuć atmosferę miasteczka, jak również pomaga zbliżyć się do ulubionych bohaterów serialu.

Na zakończenie

Podsumowując, „Hawkins Horrors” to interesujący dodatek do uniwersum Stranger Things, który sprawdzi się jako lektura na chłodne, jesienne wieczory. Książka jest pełna atmosfery tajemniczości i niepokoju, charakterystycznej dla tego kultowego serialu.

Dział: Książki
wtorek, 17 październik 2023 15:22

Ciemność

 

Lubicie mroczne baśnie, których autorzy nie mają najmniejszych skrupułów? Jeżeli tak, to spodoba wam się komiks „Ciemność”, którego scenarzystą jest Hubert Boulard, a ilustratorem Vincent Mallié. Ich współpraca okazała się wyjątkowo udana.

Co znajduje się w albumie?

„Ciemność” to imponujący dyptyk fantasy, który zgłębia mroczne i złożone zakamarki ludzkiej natury. Opowieść rozpoczyna się klasycznym motywem z fantastyki — zhańbiony rycerz o imieniu Arzhur dostaje szansę odzyskania honoru i bogactwa, jeśli uwolni księżniczkę przetrzymywaną w ponurym zamczysku. Jednakże, już od pierwszych stron zrozumiałam, że ta historia jest daleka od konwencjonalnych baśni, które znamy z dzieciństwa.

Autor, Hubert Boulard, znany i szanowany w świecie komiksowym scenarzysta, zręcznie odwraca oczekiwane tropes i przewrotnie manipuluje fabułą, wciągając czytelnika w ciemny, skomplikowany świat, w którym nic nie jest takie, jakie się wydaje. Postacie, takie jak rycerz Arzhur czy księżniczka, są wyraziste i skomplikowane, każda z osobna borykająca się z własnymi wewnętrznymi demonami i moralnymi dylematami.

Ilustracje autorstwa Vincenta Mallié są równie porywające, oddane z wspaniałą dbałością o szczegóły i atmosferę, która doskonale komponuje się z mrocznym tonem opowieści. Mallié, mający na swoim koncie wiele znakomitych projektów, znów dostarcza pracę na najwyższym poziomie, która jest prawdziwą ucztą dla oczu.

Moja opinia i przemyślenia

„Ciemność” wykracza poza prosty, baśniowy schemat „bohater ratuje księżniczkę”, prowadząc czytelnika przez złożoną sieć kłamstw, potworności i moralnego upadku. Boulard bada ludzką naturę, poruszając takie tematy jak konflikty rodzinne, emancypacja, i wiele innych. Zmarły przedwcześnie autor pozostawił czytelnikom potężne dzieło, które z pewnością w świecie komiksów pozostanie echem jego talentu.

Podsumowanie

Moim zdaniem „Ciemność” to fascynujący, bogato ilustrowany komiks, który prowadzi czytelnika przez mroczną i wciągającą opowieść pełną zwrotów akcji i moralnych dylematów. Jest to must-read dla każdego fana gatunku fantasy, jak również dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko typowej baśni o rycerzach i księżniczkach. Ta historia zmusza do nie jednej refleksji. Z miłą chęcią przeczytałabym kolejne dzieła duetu, bo uważam, że są przynajmniej warte uwagi, jeżeli nie rewelacyjne.

Dział: Komiksy
czwartek, 07 wrzesień 2023 18:47

Dungeons & Dragons. Cienie wampira. Tom 2

 

Kiedy w latach 70. XX wieku Gary Gygax i Dave Arneson zaprezentowali światu Dungeons & Dragons (D&D), mało kto przypuszczał, że ta gra fabularna przekształci się w kultowy fenomen, który zainspiruje całe pokolenia do wyruszenia na wyprawy po magicznych krainach, pełnych smoków, czarodziejów i niezliczonych przygód. Dungeons & Dragons to jednak nie tylko gra — to forma sztuki, sposobu myślenia, a dla wielu — styl życia. Uniwersum zdobyło serca milionów ludzi na całym świecie.  

„Cienie wampira” to bezpośrednia kontynuacja „Legend Wrót Baldura”, która przenosi nas w fascynujący, mroczny świat Dungeons & Dragons, gdzie bohaterowie muszą mierzyć się z groźbą okrutnego hrabiego Strahda von Zarovicha. W historii nie brakuje emocji i napięcia, zaś wskrzeszenie kultowego bohatera Minsca oraz jego niezastąpionego chomika Boo dodają historii komicznych akcentów.

Autorem scenariusza tego dzieła jest kanadyjski twórca, Jim Zub, który znany jest z wielu udanych projektów komiksowych, takich jak „Batman: Urban Legends" czy „Uncanny Avengers”. Jego narracja jest płynna, intrygująca i pełna odniesień do świata D&D. Współpracuje z nim artysta pochodzący z Chile, Nelson Dániel, który swoją grafiką wprowadza nas w mroczne zakamarki Półplanu Grozy. Styl rysowania Dániel’a, chociaż nie jest dla wszystkich, świetnie oddaje klimat świata Ravenloft. Jego kadry są pełne detali, a sposób, w jaki używa cieni i kolorów, naprawdę potęguje mroczną atmosferę opowieści.

Najbardziej zapadający w pamięć bohater, Minsc, dostarcza czytelnikowi zarówno wątków humorystycznych, jak i nieco głębszych refleksji. Jego relacja z chomikiem Boo to jeden z najjaśniejszych punktów całego komiksu. Postać Minsca, z jej nieśmiertelnym optymizmem i komediowymi tekstami, staje się świetnym kontrastem dla mrocznego świata Ravenloft. W tle mamy też bardziej subtelne, ale równie ważne postacie, takie jak kapłanka Nerys czy czarodziejka Delina. Scenariusz, oparty na jednym z najbardziej znanych wątków D&D, czyli kampanii Strahda, oferuje mieszankę mrocznej atmosfery i humoru.

Podsumowując, „Cienie wampira. Tom 2” to zdecydowanie udana kontynuacja serii. Zawiera wszystko to, na co fani D&D mogą oczekiwać - przygody, magię, mroczne siły i oczywiście niezapomnianych bohaterów. Chociaż przyznam, że zastanawiam się, co jeszcze mogą nam przynieść kolejne tomy. Gorąco polecam ten komiks wszystkim miłośnikom fantasy!

Dział: Komiksy