Rezultaty wyszukiwania dla: Mag

środa, 10 maj 2023 11:19

Emilka i potwory z legend

Czy dzieci boją się potworów? Może troszeczkę, ale również tego typu lęki da się oswoić, co udowadnia młodym czytelnikom Emilka, główna bohaterka książeczki dla dzieci, którą napisała Kamila Stokowska, a ilustrowała Marta Grabowska. Zajrzyjmy do środka.

Zarys fabuły

Emilka nie lubi zasypiać w ciemności, ponieważ boi się potworów. Dorośli jednak tłumaczą jej, że potwory istnieją jedynie w legendach i przytaczają kilka znanych przykładów. Pewnej jednak nocy dziewczynka budzi się i słyszy chrobot, a potem spotyka najprawdziwszego w świecie potwora. Szybko jednak okazuje się, że ten zamiast straszyć woli bawić się na imprezach. Bez trudu się zaprzyjaźniają, a po niespodziewanym spotkaniu zostaje wiele miłych wspomnień. 

Moja opinia i przemyślenia

Seria „Ziarenka piasku” to cykl lekkich, zabawnych i edukacyjnych opowiastek dla dzieci. Do nich właśnie należy między innymi tytuł „Emilka i potwory z legend”. Książeczka jest kolorowa i wesoła, a opisanej w niej historii towarzyszą również ciekawe i pomagające w zrozumieniu treści zadania dla maluchów. Wydanie przyciąga uwagę i zachęca młodszych czytelników do poznawania legend (nie tylko tych o potworach).

Legendy są często związane z kulturą i historią danego kraju lub regionu. Przekazywanie tych opowieści dzieciom pomaga w zachowaniu naszego dziedzictwa kulturowego z pokolenia na pokolenie. Poza tym takie historie często zawierają elementy fantastyczne, takie jak postacie nadprzyrodzone, magiczne miejsca, czy właśnie tytułowe potwory. Dzieci lubią opowieści, które pobudzają ich wyobraźnię i kreatywność, co może również pomóc w ich rozwoju. Cudownie, że Kamila Stokowska przekazała je w swojej książeczce w tak prosty i przystępny sposób. Sądzę, że tak ujęte trafią do każdego czytelnika — niezależnie od wieku. 

Podsumowanie

„Emilka i potwory z legend” to ładnie wydana, wciągająca, pełna ciepła książeczka, która niesie ze sobą ważne przesłanie. Myślę, że spodoba się każdemu maluchowi. Moje dzieci bardzo ją polubiły i chętnie poznałyby kolejne przygody tytułowej Emilki! 

Dział: Książki
poniedziałek, 08 maj 2023 14:57

Jak podejść Kubę Rozpruwacza

 

„Jak podejść Kubę Rozpruwacza” to książka, którą zobaczyłam na booktooku już jakiś czas temu i od razu zapragnęłam poznać treść. Już sam tytuł intryguje i zachęca do tego, aby zatopić się w świat wykreowany przez Maniscalo. Tajemnica Kuby Rozpruwacza intryguje kolejne pokolenia, a każdy z badaczy ma nadzieję, że trafi na jakiś przeoczony przez stulecia ślad, który pozwoli nam poznać tożsamość seryjnego mordercy z ulic Londynu.

Czy bohaterom udało się rozwiązać zagadkę? Przekonajcie się sami, sięgając po „Jak podejść po Kubę Rozpruwacza”.

Kilka słów o fabule

Siedemnastoletnia Audrey Rose Wadsworth jest córką angielskiego szlachcica. Ma wielkie ambicje, cele i marzenia, niestety jest uwięziona przez uprzedzenia i przekonanie o tym, że kobiecie nie pasuje wykonywać męskich zawodów oraz powinności. Nasza bohaterka chciałaby zostać lekarzem, a dzięki wujowi, który zabiera ją do sali prosektoryjnej oraz na wykłady ze studentami, może dowiedzieć się wiele interesujących ją rzeczy. Niestety, wszystko odbywa się w tajemnicy. Dzięki pracy przy zwłokach, wraz z innym uczniem stryja, Thomasem, angażuje się w poszukiwanie tajemniczego, seryjnego mordercy, którego wkrótce okrzykną Kubą Rozpruwaczem. Czy młodym adeptom sztuki lekarskiej uda się rozwiązać zagadkę tajemniczych zabójstw?

Jak podejść Kubę Rozpruwacza

Chociaż pierwsze strony niezmiernie mi się dłużyły, to po kilkunastu nie mogłam się już od książki oderwać. „Jak podejść Kubę Rozpruwacza” to ciekawa, nietypowa i intrygująca lektura, która rozpoczyna cykl o tym samym tytule. Już sam pomysł na osadzenie akcji w czasach, kiedy po ulicach Londynu grasował Kuba Rozpruwacz, jest takim powiewem świeżości w nurcie literatury YA. Dodajmy do tego niekonwencjonalną bohaterkę, która zdecydowanie wyprzedza swoje czasy, intrygującego, denerwującego, ale również niesamowicie uroczego młodzieńca i mamy lekturę, która zachwyci i wciągnie.

Niezwykła para

Audrey jest dziewczyną niezwykle ambitną, która wyprzedza swoją epokę o kilka stuleci. Ograniczają ją konwenanse oraz przekonanie, że kobieta może wyjść za mąż i rodzic dzieci i to są jedyne jej powinności. Na szczęście Audrey ma stryja, który pomaga jej pokochać anatomię. W Thomasem Crasswellem tworzą niezwykle enigmatyczną parę. Między nimi jest taka chemia, że aż fruwają pioruny, a charakter młodzieńca jest niesamowity. To połączenie Hana Solo i kapitana Throna (jeżeli czytaliście Kronikę Księżycową) to wiecie, o co chodzi. Oczywiście, trzeba dorzucić tutaj strój z epoki, niesamowicie cięty humor, porażający uśmiech i ten błysk w spojrzeniu. Thomas jest niesamowicie inteligenty, tak samo, jak Audrey, a ich potyczki słowne są tak ciekawe, że mogłabym je czytać na okrągło.

Podsumowanie

„Jak podejść Kubę Rozpruwacza” to opowieść, która nie wszystkim może przypaść do gustu, ale jeżeli szukacie ciekawej, lekkiej powieści, która Was wciągnie, to powieść Kerii Maniscalo będzie dla Was doskonały wyborem. Jedyne co mogę zarzucić, to wydanie. Książka posiada okładkę bez skrzydełek, dodatkowo tektura jest cienka i podatna na przypadkowe zniszczenia i zagięcia. Niemniej, to nie wpływa na odbiór tekstu, ale na wrażenia estetyczne odbiory, więc jeżeli jesteście zaintrygowani, to ta lektura będzie dla Was świetnym wyborem.

Dział: Książki

Moc, gorące serca i demony. Zło kontra wiedźmi czar. Finalny tom trylogii "siostry z Salem", fascynującej historii o sile sióstr, magii i przeznaczeniu, z dwiema nastoletnimi czarownicami bliźniaczkami, które stawiają czoło złu.

Dział: Patronaty
piątek, 28 kwiecień 2023 21:29

Vamps. Świeża krew

 

Wampiry wcale nie odeszły w czytelniczy niebyt – wręcz przeciwnie! Wciąż są na piedestale, a książki z nimi mogą porwać czytelników w niesamowite i magiczne przygody! Świadczy o tym najnowsza powieść Nicoel Arend „Vamps. Świeża krew”.

Bycie dhampirem – pół człowiekiem, a pół wampirem – wcale nie jest proste. Co więcej, Dillion Halloron nie zdawał sobie sprawy z tego, kim jest. Mieszkał z ojcem na irlandzkiej prowincji i nie wiedział, że gdzieś na świecie istnieją wampiry. Prawdę poznał wtedy, gdy musiał udać się do akademii wampirów Albinen, w szwajcarskich Alpach. To życzenie matki chłopaka i chociaż Dillion nigdy jej nie poznał, to ojciec zamierza spełnić dane jej słowo.

Albinen nie jest zwykłą szkołą – to elitarna akademia przeznaczona tylko dla najbogatszych i najznamienitszych przedstawicieli wampirzych rodów. Dillion przez to, iż jest dhampirem, nie odnajduje się w nowym towarzystwie. Nie ma pojęcia o tym wszystkim, co związane jest z byciem wampirem i nie dysponuje potężną fortuną. Jest kimś, kogo wytka się palcami. Jednak okazuje się, ze Dillion nie jest wcale takim zwykły dhampirem.

Chociaż autorka zaczerpnęła ze znanych motywów, to opakowała wszystko w bardzo oryginalną otoczkę, przez co książkę czyta się z rosnącą ciekawością i zaangażowaniem. Na pierwszych stronach autorka zdradza nam imiona oraz pochodzenie bohaterów i wdać, że Dillion wyróżnia się na ich tle swoim pochodzeniem. Autorka również skutecznie zarzuca przynęty, bo tajemnicza tożsamość matki bohatera zostaje wspomniana już na samym początku. Sama akademia jest niezwykle intrygującym miejscem i aż ma się ochotę poznać jej wszystkie zakamarki i sekrety.

Jednak najbardziej przyciąga historia Dilliona, który odkrył to, kim naprawdę jest. Wszystkie jego emocje, odczucia zostały bardzo wyraźnie scharakteryzowane i opisane. Czuć, że nastolatek walczy nie tylko z tym, co dzieje się w nim, ale stara zrozumieć to, co go otacza. Polubiłam głównego bohatera, ale wszystkie postacie, które pojawiły się w jego otoczeniu. Dlatego, iż pomimo tego, że niemal wszyscy to wampiry, to jednak dość realnie zostały przedstawione ich nastoletnie emocje, zmagania, a także pierwsze miłości i zakochania. Ostatnie rozdziały to wiele emocji, a niektóre zachowania bohaterów są godne podziwu!

Z zaintrygowaniem śledziłam kolejne losy bohaterów, a także zmagania Dilliona. Im dalej w książkę, tym autorka serwowała nam więcej akcji, przyśpieszała jej tempo. W pewnym momencie nie mogłam oderwać się od treści i chociaż bohaterowie są ode mnie młodsi, to wciągnęłam się w ich przygody. „Vamps. Świeża krew” okazało się ciekawą pozycją, napisaną lekkim stylem, bez zbędnych udziwnień, dzięki czemu młodzież z przyjemnością odda się lekturze.

 

 

Dział: Książki
czwartek, 27 kwiecień 2023 10:22

Zapowiedź: Klątwa cierni

Połączenie retellingu Kopciuszka z Piękną i Bestią Królestwem Lagorii przed laty wstrząsnęła treść straszliwej przepowiedni – książę Rakshan będzie chciał zabić Aruna, brata bliźniaka.

Dział: Książki
czwartek, 27 kwiecień 2023 10:20

Zapowiedź: Słoneczny gon

 

Pełna niesamowitych zwrotów akcji historia fantasy opowiadająca o dziewczynie, która po śmierci otrzymuje drugą szansę, by zemścić się na swoich oprawcach.

Dział: Książki
środa, 26 kwiecień 2023 21:35

Zapowiedź: Pożoga

Kiedy życie zadaje ci cios, zawsze jest to cios niespodziewany. A jeszcze częściej jest to cała seria niespodziewanych, wyjątkowo precyzyjnych ciosów. 

Dział: Książki
środa, 26 kwiecień 2023 20:13

Na przekór nocy

 

Gdy tajemnicza choroba zbiera śmiertelne żniwo, dwójka młodych tajemniczych wybawicieli naraża swoje życie, aby wykraść drogocenny lek.

W królestwie Kandalii gorączka sieje spustoszenie wśród poddanych króla Harristana. Jedynym lekarstwie jest Księżycowy Kwiat, ale rośnie od tylko w dwóch sektorach, kontrolowanych przez konsulów żądnych pieniędzy. Bogacze mogą sobie pozwolić na duże dawki leku, jednak nie starcza go najbiedniejszym. Za przemyt i kradzież Księżycowego Kwiatu książę Corrick wymierza najsurowsze kary. Jednak to nie powstrzymuje Wesa i Tessy, wkradających się do Sektora Królewskiego, aby wkraść drogocenny kwiat.

Król Harristan zasiadł na tronie w młodym wieku, po tym, jak jego rodzice zostali zamordowani, a swojego brata uczynił najwyższym sędzią królewskim. Obaj nie są lubiani wśród ludu – za swoje decyzje, brutalne karanie przemytników, a także za brak leku dla najuboższych w Dziczy. Jednak czy to prawda? Czy na sercu króla nie leży los poddanych?

Tessa decyduje się zrobić coś, o czym jeszcze kilka dni temu by nie pomyślała. Podejmuje decyzję, która zmieni jej całe życie.

Gdy tylko rozpoczęłam lekturę, to przepadłam. „Na przekór nocy” to książka, która idealnie trafiła w mój czytelniczy gust. Są w niej wszystkie elementy, jakie lubię i cenię. Miłość fantastyczny świat, zagrożenie, odważna bohaterka i charyzmatyczny, ale zarazem mroczny książę. Mam słabość do takiego połączenie a przekonałam się, że Bridgit Kemmerer wie, jak pisać, aby podbić moje czytelnicze serce.

Świat wykreowany jest ciekawie, ale nie poznajemy go całego, raczej mały wycinek, głównie Sektor Królewski i Dzicz, w której mieszka i szmugluje Tessa. Inne sektory są wspomniane, ale to konsulowie odgrywają większą rolę (a też nie wszyscy). Autorka skupia się głównie na wątku choroby i Księżycowego Kwiatu – z niedoboru biorą się problemy. Chciwcy konsul nie zamierza opuszczać ceny, domaga się ochrony konwojów, a coraz częściej głośno domaga się wyższej ceny. Bogacze śpią na zapasach Księżycowego Kwiatu, jednak ci biedniejsi nie mogą sobie pozwolić na zapas. I tutaj wkracza Tessa z Wesem, którzy przynoszą biednym porcję leków.

Co ma wspólnego nasza bohaterka z najwyższym sędzią królewskim? Już po kilku rozdziałach możecie się tego domyślić, ale nie będę wam zdradzać szczegółów, ponieważ ukazanie tej karty zabiera radość z lektury. Narracja poprowadzona jest w pierwszej osobie, a autorka naprzemiennie oddaje głos Tessie i Corrickowi. Obserwowanie tego świata z dwóch perspektyw było intrygujące, a także spowodowało, że czytelnik ma większy ogląd na sytuację i potrafi podejść do tego obiektywnie. Czy polubiłam bohaterów? Tak! Zarówno Tessa, jak i Corrick wykreowani zostali bardzo ciekawie. Poznajemy ich na przestrzeni stron, odkrywamy sekrety. Więcej skrywa książę, a zielarka jest bardziej otwarta. Wszystkie jej emocje są jawne i wydawałoby się, że czyni ją to naiwną. Nic mylnego. Tessa to silna bohaterka, która, pomimo lęku, potrafi postawić na swoim.

Z przyjemnością obserwowałam wątek romansowy. Uwielbiam takie zagrania, jakie zastosowała autorka w „Na przekór nocy”. Jest ciekawie, momentami mrocznie, a czasami romantycznie. Relacja między bohaterami rozwija się powoli, podszyta jest uprzedzeniami, podejrzeniami, tajemnicami i sekretami. Jednak uczucie, jakim się darzą, jest prawdziwe i szczere.

„Na przekór nocy” to nie jest lektura wybitna, ważna, potrzebna. Jednak nie zmienia to faktu, że czytałam ją z wypiekami na policzkach i z zachłannością śledziłam losy Tessy i Corricka. Ciekawie poprowadzona fabuła, intrygujące zabiegi fabularne, fascynujący fantastyczny świat sprawiają, że „Na przekór nocy” to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku.

Dział: Książki

 

Zbiegła królowa. Niechętny książę. I zadanie, które może zniszczyć ich oboje. Pierwszy tom nowej, mrocznej i urzekającej dylogii od Holly Black.

Dział: Książki
środa, 26 kwiecień 2023 10:51

Zapowiedź: Dar anomalii

Uważaj na to, co czynisz. Biel twoich piór nie jest wieczna, a w każdym sercu czai się mrok gotowy zabarwić je czernią.

Dział: Książki