grudzień 09, 2022

środa, 17 kwiecień 2019 12:12

Magia niszczy

By 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
  • Autor: Ilona Andrews
  • Tytuł oryginału: Magic Breaks
  • Seria: Kate Daniels
  • Tom: 7
  • Wydawnictwo: Fabryka Słów
  • Gatunek: urban fantasy
  • Data wydania: piątek, 12 kwiecień 2019
  • Ilość stron: 460
  • ISBN: 9788379644056
  • Oprawa: miękka
  • Ocena: 5/6
  • Patronat: Patronat
  • Wydanie: Papier

Śmierć jest wieczna. Jest niczym. Ale ocalenie życia jest wszystkim. Moja matka to rozumiała i ja też wreszcie zrozumiałam.*


Pogodzenie prywatnego życia z obowiązkami nie zawsze jest łatwe. Zwłaszcza gdy na naszych barkach spoczywa los wielu istot, które oczekują od nas pełnego zaangażowania i rozwiązywania wszystkich problemów. Jeszcze gorsza jest świadomość nadchodzącego niebezpieczeństwa i tego, jak zakończy się starcie z potężną siłą.


Zarys fabuły


Curran musi wyjechać w interesach, a Kate przez ten czas musi samodzielnie sprawować funkcję Małżonki. Przed nią nie tylko codzienne obowiązki, ale i obowiązkowe spotkanie ze wszystkimi głowami nadnaturalnych istot z Atlanty. Z pozoru rutynowe spotkanie szybko staje się niebezpieczne, gdy okazuje się, że ktoś zabił Pana Umarłych, a mordercą jest zmiennokształtny. Gromada na czele z Kate ma zaledwie 24 godziny na odkrycie prawdy i zdecydowanie, co zrobić z winnym. Wszyscy czują, że nadchodzi czas wojny, tylko, kto będzie zwycięzcą, a kto przegranym?


Magia niszczy to już siódma część przygód o Kate Daniels. Poprzednie tomy przyzwyczaiły mnie trochę do tego, jak toczą się losy bohaterów, było dużo emocji, akcji i spora dawka humoru. Tutaj wszystko staje na głowie, kończy się jeden ważny wątek, ale zaczyna inny, równie ciekawy.


Moje wrażenia


Sporo osób zarzuca serii, że ostatnie tomy były powtarzalne, ja jednak uważam, że może i Kate wpada w kolejne kłopoty, ale każde kolejne wydarzenie prowadzi ją do tego, co nieuniknione. Cały czas się uczy i zbiera siły do ostatecznego starcia, a te właśnie nadchodzi. W Magia niszczy najlepiej widać, jak wiele się wydarzyło i wpłynęło to na Daniels. Mamy tutaj również nieoczekiwane zwroty akcji i takie plot twisty, że szok po zakończeniu tego tomu nie jest niczym dziwnym. Akcja goni akcję, kolejnych kroków nie da się przewidzieć, a decyzje niektórych postaci mocno namieszają nie tylko w fabule, ale i w czytelnikach.


Słów kilka o bohaterach


Kate długo żyła w ukryciu, by odwlec w czasie walkę z ojcem, bo wie, że nadal nie jest na to gotowa. Teraz ma partnera, przyjaciół i nastolatkę, którą się opiekuje. Wie, że są jej słabością. Dla nich zrobi wszystko i ktoś może to wykorzystać. Czuje, że czas bitwy nadchodzi, ale dostrzega również zmiany w niej zachodzące. Świetnie opisano wahanie bohaterki i to jak odkrywa, co tak naprawdę się liczy. No i oczywiście pozostali, czyli ci znani i zupełnie nowi. Fajnie, gdy bohaterowie różnią się nie tylko wyglądem, ale dosłownie wszystkim.


Na zakończenie


Uwielbiam wszystkie tomy, przy żadnym nie czułam znużenia, ale Magia niszczy, bez wątpienia bije je o głowę. Już od pierwszych stron przepadłam i z każdą kolejną ten stan tylko się pogłębiał. Z zapartym tchem obserwowałam rozwój wypadków i wraz z bohaterami ścigałam się z czasem i próbowałam znaleźć rozwiązanie. Nie byłam w stanie przerwać czytania, tak dużo się działo i jak najszybciej chciałam dotrzeć do finału. Nie sądziłam jednak, że finałowe sceny wzbudzą we mnie taki szok i pragnienie natychmiastowego zabrania się za kontynuacje. Ostatnie sceny są wielkim zaskoczeniem, ale ja akurat cieszę się z tego, co zaszło i już tuptam niecierpliwie na myśl o dalszych losach moich ulubieńców.


Magia niszczy, jest tomem, który jest niezwykle ważny. Z jednej strony kończy jeden z głównych wątków, ale i rozpoczyna kolejny. Najlepsze są chyba w nim jednak emocje, bo tych nie brakuje, a do tego mocno mieszają w głowie i pozostawiają z niemym pytaniem „co tu się wydarzyło?”. Jestem pewna, że ten tom zaskoczy nawet najbardziej wymagających i nikt nie będzie zawiedziony.

Czytany 84 razy