piątek, 20 listopad 2020 16:42

Zbawiciel

By 
Oceń ten artykuł
(1 głos)
  • Autor: Leszek Herman
  • Wydawnictwo: Muza
  • Gatunek: sensacyjna
  • Data wydania: środa, 14 październik 2020
  • Ilość stron: 606
  • ISBN: 978-83-287-1446-5
  • Oprawa: miękka
  • Ocena: 5/6
  • Wydanie: Papier

Leszek Herman to pisarz, który zasłynął genialnym debiutem w postaci powieści osadzonej w Szczecinie. „Sedinum”, bo o nim mowa sprawiło, iż pisarza okrzyknięto polskim Danem Brownem. Kolejne książki potwierdzają słuszność takiej oceny.

Najnowsza powieść Leszka Hermana „Zbawiciel” osadzona jest, podobnie jak poprzednie publikacje w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim. Bohaterami jak zwykle są wzięty architekt Igor oraz dziennikarka Paulina. Jednak ich wzajemne relacje oraz perturbacje zawodowe stanowią tło do głównego tematu powieści. Tym razem nasi bohaterowie próbują na własną rękę rozwiązać zagadkę tajemniczych wybuchów w szczecińskiej katedrze oraz na Łasztowni. Maile wysyłane do redakcji gazet sugerują, że istnieje związek zamachowca z obrazem Leonarda Da Vinci „Zbawiciel” lub z ruchami ekologicznymi. Terrorysta podpisujący się „Heiland der Welt” w kolejnych wiadomościach wykorzystuje manifesty innych osób, dostępne w Internecie, czym sugeruje, że bierze z nich przykład. Zostawia też zaszyfrowaną wiadomość, której rozszyfrowanie, choć banalnie proste, możliwe jest jedynie po znalezieniu kodu.

Równolegle do wydarzeń współczesnych poznajemy mroczną historię z okresu drugiej wojny światowej i z wypiekami na twarzy czekamy, w jaki sposób okryte głęboką tajemnicą prace w obozie jenieckim w głębi puszczy związane są z pewną budową nadzorowaną przez Igora i co ma z tym wspólnego pewien małomówny Duńczyk.

Książka, podobnie jak poprzednie trzyma w napięciu do ostatniej strony. Czytelnik prowadzony jest po mrocznych zaułkach obrzeży Szczecina, poznaje też detale architektoniczne i historię tego zachodniopomorskiego miasta. Umiejętnie łączy wątki sprawiając, że czytelnik cały czas czuje się zaintrygowany, tym bardziej że wątków jest sporo, trupów kilka, a katastrofa na niewyobrażalną skalę wisi na włosku.

Ogromnym atutem powieści są opisy miejsc. Autor z wielką pieczołowitością tworzy obrazy miejsc akcji, dobrze buduje napięcie, a tworząc postaci, dba o równowagę między grozą a śmiesznością. Dlatego też czytelnik nie tyle się boi, choć i grozy nie brakuje, ile śmieje ze świetnie napisanych komicznych sytuacji i postaci.

Czytany 25 razy