środa, 28 maj 2014 14:12

Patrzący z ciemności

By 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
  • Autor: Maria Galina
  • Wydawnictwo: Solaris
  • Gatunek: Science Fiction
  • Data wydania: czwartek, 01 styczeń 2004
  • Ilość stron: 388
  • ISBN: 8389951185
  • Oprawa: miękka
  • Ocena: 5/6

"Patrzący z ciemności” jest pierwszą wydana w Polsce powieścią science fiction Marii Galiny, wcześniej publikującą pod pseudonimem Maksym Golicyn. Pisarka była z tej okazji zaproszona na tegoroczny Festiwal Fantastyki w Nidzicy.

Lovercraft i bracia Strugaccy w jednym? Czy to możliwe? Według zapewnień wydawcy Maria Galina, rosyjska autorka, w swojej najnowszej książce - „Patrzący z ciemności” doskonale połączyła to co najlepsze w dorobkach pisarzy. Ze szczególnym ukłonem w stronę „Trudno być Bogiem” Strugackich. Jednak czy do końca jej się to udało ??

Przed milionami lat praprzodkowie ludzi zapoczątkowali życie na kilku planetach. Teraz Ziemianie, wykorzystując nadprzestrzenne loty kosmiczne, wysyłają zwiadowców w celu obserwacji życia ich mieszkańców. Nie mogą jednak ujawniać swojego istnienia i ingerować w ich obyczaje. Na początku poznajemy dwóch ksenologów, funkcjonariuszy korpusu zwiadowców - Leonarda Kałganowa i Johanna Berga. Przybywają oni na jedną z planet, podzieloną na małe państewka, gdzie życie zatrzymało się na poziomie rozwoju technologicznego ziemskiego średniowiecza. Pech chciał, aby w kosmosie wybuchła supernowa, przez co główni bohaterowie zostają odcięci od bazy i zdani na własny los na nieznanej im planecie. Czekając na ekipę ratowniczą odkrywają, iż przyjazny dotychczas świat zmienia się w niebywale groźne miejsce, pełne dziwnych rytuałów i wierzeń. Walcząc o swoje życie odkrywają istnienie nieludzkich istot - Korrów, bożków potajemnie czczonych przez ludność. To one wywołują na planecie kataklizmy, traktując ją jako swoje pole doświadczalne. Tajemniczość sytuacji zaczyna ich przerastać.

To co do tej pory było prawie wierna kalką Strugackich, chyli się ku elementom grozy  H.P Lovecrafta. Autorka zaczyna stopniowo budować napięcie, stawia głównych bohaterów przed coraz to większymi problemami. Rozpoczyna ich koszmar. Choć widać znaczny wpływ prozy mistrza strachu na autorkę, jest on bardziej luźny niż w przypadku Strugackich. Są m.in. nawiązania do mitologii Cthulhu, jednak brakuje „tego czegoś” co odczuwało się czytając  Lovecrafta. 

Od strony technicznej fantastyczny świat jest umiejętnie zbudowany przez autorkę. Młodsi czytelnicy, nieznający prozy Strugackich mogą skojarzyć go z "Panem Lodowego Ogrodu" Jarosław Grzędowicz. Nie brakuje tajemnic, mrocznych sekretów i intrygującej, ciekawej fabuły. Nawet główni bohaterowie są szczegółowo wykreowani. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, co jest również zasługą dobrego, polskiego tłumaczenia, za które odpowiedzialny był Andrzej Rawicki. Jednak autorka, chcąc stanąć na wysokości zadania, minęła się z celem. Obiecane nawiązania do Lovecrafta, są praktycznie znikome, a jak już są to daleko im do mistrza grozy. 

Podsumowując, patrząc pod kątem literatury zza wschodniej granicy, powieść Marii Galiny nie wypada aż tak źle.  Choć połączenie science-fiction z horrorem nie jest tu do końca udane, mało komuś wcześniej udało się to uczynić na wysokim poziomie. Więc jeśli ktoś szuka dobrej fantastycznej książki, wydatek prawie trzydziestu sześciu złotych będzie dla niego opłacalny, zaś fani mistrza grozy będą raczej zwiedzeni.

Czytany 1131 razy
Więcej w tej kategorii: « Buntownik Krwawe powroty »