kwiecień 08, 2026

Rezultaty wyszukiwania dla: Ram V

sobota, 31 lipiec 2021 12:11

Jestem mordercą

Nie jestem tym, za kogo się podaję.
Świat widzi tylko błyskotliwego, inteligentnego mężczyznę. Człowieka, który swoim charakterem i obietnicami wabi do siebie kobiety. Pisarza, który opublikował swoją spowiedź. Ludzie mi ufają - nikt nie wierzy, że ktoś taki jak ja -fan kobiet - mógłby kogokolwiek zamordować. Jestem elegancki, wręcz wytworny, a moja twarz nie przypomina oblicza mordercy. Społeczeństwo łaknie moich słów, mojej obecności; pragną mnie. Kobiety chcą ze mną być, a mężczyźni chcą być mną.
 
Nikt się nie spodziewa, jaka Bestia kryje się pod moją skórą. Wszyscy dają się nabrać na czarujący uśmiech. Zerkają na moje dłonie, sądząc, że te nienawykłe do pracy fizycznej części ciała mordowały z zimną krwią. Uwielbiam ten moment, w którym z kolejnej ofiary ulatuje życie. Uwielbiam być w świetle reflektorów, na scenie, pośród fanów. I na pewno nie dam się schwytać, nie pozwolę, żeby znowu mnie zamknęli.
 
Jestem Jack Unterweger i ludzie mnie kochają. Kochają Bestię, którą karmię ich ciałami.
 
To już kolejna książka autorstwa pana Maxa Czornyja, zawierająca w sobie opowieść o seryjnym mordercy z perspektywy autora. Kolejna, którą pochłania się dosłownie w kilka godzin. Wiadomo nie od dziś, że życie pisze najlepsze scenariusze; nic nie przeraża tak bardzo, jak wiedza, że ktoś naprawdę mordował w taki sposób. Dlatego też lektury na faktach zyskują sobie coraz większą popularność. Szczególnie jeżeli sylwetka sprawcy oraz jego zbrodnie zostaną ukazane nie jako reportaż, lecz np. thriller. Coś, co teoretycznie czyta się jak zwykłą książkę, w której działa wyłącznie wyobraźnia autora.
 
Jack Unterweger to mężczyzna, który został osadzony w więzieniu za zamordowanie swojej dziewczyny. Przebywając w zamknięciu, stworzył wiele opowiadań, czy sztuk teatralnych, które po wyjściu na wolność zapewniły mu sporą sławę. Jego twórczość miała być dowodem na to, że resocjalizacja Unterwegera zakończyła się pomyślnie i społeczeństwo nie musi się bać jego powrotu między ludzi. Łatka mordercy tylko podsycała ciekawość tłumu, tak więc były skazaniec brylował wśród sław, ciesząc się uwielbieniem kobiet.
To fascynujące, jak łatwo dajemy się omamić. Jesteśmy ufni, że ktoś nas nie skrzywdzi, wierzymy „na słowo” i nie dopuszczamy do siebie perspektywy, że drugiej osobie wcale nie zależy na naszym dobru. Widać to wyraźnie na przykładzie Unterwegera - kobiety wiedziały, że zabił swoją dziewczynę, co w najmniejszym stopniu nie przeszkadzało im adorować tego czarującego mężczyzny. Wystarczyło kilka gładkich słów i dobry plan. Można by rzec, że ofiary same pchały się w ramiona ich kata. To smutne, a zarazem ciekawe, jak magnetyzującą osobowość miał Dusiciel z Wiednia.
 
Pan Max Czornyj po raz kolejny dał dowód na to, jak perfekcyjnie potrafi wejść w skórę seryjnego mordercy (chyba czas się zacząć bać...). Podczas lektury miałam wrażenie, że czytam relację na żywo, że znajduję się w samym środku wydarzeń. Co prawda sama sylwetka Jacka Unterwegera nigdy specjalnie mnie nie interesowała (może tylko pod względem wspomnianego już magnetyzmu mężczyzny), zawsze swoją uwagę kierowałam na bardziej krwawych zbrodniarzy, lecz po „Jestem mordercą” nabrałam do niego swego rodzaju...szacunku? Jednak tylko pod tym względem, jak niewiele musiał się natrudzić, by zwabić kolejną ofiarę czy sprzymierzeńca. W końcu bardzo wiele osób wierzyło w jego niewinność.
 
Nowa książka pana Czornyja jest kolejną, która zapada w pamięć. Dzięki jego „serii” fani true crime mają poniekąd możliwość głębszego poznania morderców, choć wiadomo, że jest to tylko autorska wizja i nie możemy w pełni utożsamiać jej z rzeczywistością. Niemniej jednak mamy jakiś punkt odniesienia wiedząc, iż autor rzetelnie przygotował się do tworzenia nowej książki. Dzięki lekturom pisanym z perspektywy zabójcy mamy możliwość choć przez moment znaleźć się w jego skórze... bez przymusu mordowania. Obserwujemy z wygodnego fotela cały proces szaleństwa, jaki zachodzi w danym sprawcy, jego metody i przede wszystkim powody, dla których zdecydował się kogoś zabić. To swoiste poszerzenie wiedzy o ludzkich zachowaniach, które być może sprawi, iż będziemy uważniej przyglądać się naszemu otoczeniu. Takie książki to oczywiście także świetna zabawa, choć ma się tę świadomość, że do morderstw doszło naprawdę.
 
Nie mogę się doczekać kolejnej książki tego typu spod pióra pana Czornyja. Wiem, że już niebawem czeka mnie kolejna literacka uczta, na którą zapraszam i Was. Nie możecie przejść obojętnie obok jego książek.
Dział: Książki

Wcielcie się w legendarnych bohaterów i pokonajcie Króla Lisza!

Już zbyt długo z zamrożonej Północnej Grani złowrogi władca i jego nieumarła Plaga zagrażają Azeroth. Nadszedł czas, by legendarni bohaterowie wyruszyli w podróż, mając jeden cel: rzucić wyzwanie Królowi Liszowi i jego potężnej fortecy, i unicestwić go raz na zawsze.

Dział: Z prądem
sobota, 24 lipiec 2021 15:24

Tajemnica Marsa

„Nagle doznajesz czegoś w rodzaju wizji... w której Mars... staje się nowym miejscem do życia dla rodzaju ludzkiego.”

„Sam w Salem” z mroczną czarną historią w tle, „Świat wirtualny” przenoszący w początki komputeryzacji i jednocześnie wysoko rozwiniętej informatyzacji, „Arsène Lupin rzuca wyzwanie” z ciekawymi detektywistycznymi zagadkami, i „Tajemnica Marsa” osadzona w kosmicznym klimacie, bardzo mnie przekonały, sprawiły wiele frajdy, podgrzały wyobraźnię i pracę szarych komórek.

Mars nadal pozostaje tajemnicą dla człowieka, nawet jeśli przeniesiemy się w daleką przyszłość, kiedy szybki rozwój astronautyki sprawi, że lot na niego trwać będzie zaledwie półtora miesiąca, wciąż sporo zagadek będzie czekało na rozwiązanie. W „Tajemnicy Marsa” wcielamy się w postać naukowca, specjalistkę od datowania procesów biologicznych, badającą w ramach ściśle tajnej misji próbki pobrane na czwartej od Słońca planecie Układu Słonecznego. Niepokojące informacje docierają do geolożki od jej znajomej, załącznik ujawnia coś szalenie dziwnego, czemu trzeba się przyjrzeć. Maria od kilku lat mieszka w Marsonie, najważniejszym mieście górniczym na Czerwonej Planecie.

Od tego momentu zaczyna się zabawa w cyfrowe łamigłówki, kody, szyfry, wzory, znaki, mapy, labirynty. Zgłębiamy tajemnice obcego języka, dokonujemy inspekcji ładunków, przeszukujemy pomieszczenia, bierzemy udział w szachowych rozgrywkach, odnajdujemy uszkodzenia sieci, kalkulujemy informacje, unikamy niebezpiecznych sytuacji podczas odnajdywania klucza do rozwiązania tajemnicy. Zagadki stanowią wyzwanie o różnorodnym stopniu trudności, jedne szybko przywołują odpowiednie skojarzenia, nad innymi trzeba dłużej pomyśleć.

Marsjański tom cyklu najbardziej spodobał się mojemu mężowi, doskonale czuł się w jego klimacie i związaną z nim symboliką. Chociaż w grę bawiliśmy się całą rodziną, to oczywiście nie ma przeszkód, by przymierzyć się do niej w pojedynkę. Brak ograniczeń czasowych, można dowolnie przerywać i wznawiać rozwiązywanie łamigłówek, bez szkody dla utraty zaangażowania. Choć do dyspozycji gracza pozostawiono na końcu książki wskazówki i rozwiązania, to jednak nie warto decydować się na złamanie pieczęci, ponieważ liczy się zajmująca zabawa, podkręcanie szarych komórek, ćwiczenie dopasowywania skojarzeń, sprytne omijanie pułapek i krytycznych błędów. Przyda się zamieszczona na tylnej okładce karta magnetyczna, czytnik odcisków palców i... rzeźba.

Dział: Gry bez prądu
piątek, 23 lipiec 2021 13:56

Będziesz tego żałować

 

Tych zasad nie warto łamać

Bardzo lubię czytać powieści Alicji Sinickiej. Są świetnie napisane, zaskakują, wiele się w nich dzieje. Z przyjemnością więc sięgnęłam również po nowy tytuł spod jej pióra „Będziesz tego żałować”, który rozpoczyna serię „Uwikłane”. Czy i tym razem książka mnie nie zawiodła?

Zarys fabuły

Były chłopak nie ma zamiaru darować Idze tego, że z nim zerwała. Jest tak nachalny, że kobieta zaczyna się bać. Prawdziwy lęk dopada ją jednak dopiero, gdy przyjaciółka informuje ją przez telefon, że musi przekazać jej straszną informację i zaraz u niej będzie, ale nigdy nie dociera na miejsce. Po drodze zostaje zaatakowana i traci pamięć. Na skutek wydarzeń Iga trafia na owiane tajemnicą osiedle marzeń, które skrywa się za wysokimi murami i obietnicą doskonałej ochrony. Okazuje się jednak, że jego mieszkańcy muszą zgodzić się na kilka nietypowych i dość ekscentrycznych zasad. Czy Idze uda się poznać sekrety nowego domu? 

Moja opinia i przemyślenia

Tytuł "Będziesz tego żałować” jest doskonałym, pełnym emocji thrillerem psychologicznym. Pisarka powoli buduje napięcie, by wprowadzić czytelnika w odpowiedni nastrój. Fabuła książki jest oryginalna, spójna i niezwykle pomysłowa. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Sinickiej, ale kolejne, podczas którego ani trochę się nie zawiodłam. Przyznam, że z niecierpliwością czekam na kolejną część serii oraz inne tytuły, które przygotuje dla czytelników pisarka.  

Paranoja, kłamstwa, tajemnice i pułapki towarzyszą bohaterce niemalże od samego początku. Jej historia niezwykle wciąga, angażując nie tylko myśli, ale i emocje czytelnika. Książka napisana jest lekkim piórem, dzięki czemu, nawet podczas tych mroczniejszych momentów, bardzo przyjemne się ją czyta. Podczas lektury nie tylko doskonale się bawiłam, ale również w pełni zaangażowałam się w historię Igi. 

Podsumowanie

Jestem bardzo zadowolona, że tytuł „Będziesz tego żałować” trafił w moje ręce. To świetnie napisany, oryginalny, nieco mroczny, ale jednocześnie niewymagający thriller psychologiczny. Jest to również kolejna książka spod pióra Alicji Sinickiej, której lektura sprawiła mi tak wiele przyjemności. Bardzo podoba mi się, że pisarka zawsze stara się trzymać w swoich powieściach wysoki poziom i to niezależnie od tego, jak wiele tytułów by wydawała. Polecam! Z pierwszym tomem serii „Uwikłane” zdecydowanie warto się zapoznać. 

Dział: Książki

Multikino wróciło, wrócił także legendarny MARATON HORRORÓW! Już 30 lipca ponownie zapraszamy wszystkich miłośników porządnego straszenia na noc pełną grozy pośród ciemności sali kinowej. Na wielkim ekranie zaprezentujemy cztery filmy, które napełnią radością (i przerażeniem!) wszystkie serca wielbicieli horrorów.

Dział: Kino
wtorek, 20 lipiec 2021 14:07

Batman ląduje w świecie Fortnite!

Mroczny Rycerz rusza do walki z mistrzami Fortnite w desperackiej próbie uratowania nie tylko siebie, ale także innych znajomych postaci ze świata DC... a być może i całego multiwersum! Na 7 września br. wydawnictwo Egmont zaplanowało premierę prawdziwej gratki dla fanów gry Fortnite i Batmana. Album „Batman/Fortnite: Punkt Zerowy”, poza komiksową opowieścią, będzie zawierał specjalny bonusowy kod odblokowujący w grze Fortnite siedem cyfrowych przedmiotów związanych ze światem DC.

Dział: Komiksy
czwartek, 15 lipiec 2021 13:44

Zapowiedź: Podwójny pasjans

Kolejna odsłona pasjonującej rywalizacji superbohaterów przenosi nas na planetę Takis, rodzinną planetę dr Tachiona, z której pochodzi wirus dzikich kart.

Dział: Książki
wtorek, 13 lipiec 2021 20:32

Zapowiedź: Upiory XX wieku

Książka, która przyniosła Joemu Hillowi sławę.
Uhonorowana Bram Stoker Award – najważniejszą nagrodą z dziedziny literatury grozy.

Dział: Książki

Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów.

Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam…

Dział: Książki
czwartek, 08 lipiec 2021 17:28

Podróż w nieznane

Czasami marzymy o przygodach, które znamy z książek albo ekranu komputera. Pragniemy stać się częścią większej zagadki, elementem gry, która wciąga nas wieczorami w pełne zawirowań losy postaci. No właśnie, tylko czy rzeczywiście będziemy chcieli w tym uczestniczyć, gdy to się zdarzy? Na to pytanie nie mieli czasu odpowiedzieć trzynastoletni Arthur, Ren i Cecily, których przygoda życia dosięgnęła niespodziewanie w drodze do szkoły. Ta trójka stała się świadkami tajemniczej eksplozji. Gdy zaczynają badać ślady tego wydarzenia, zostają zamknięci na pokładzie statku o nazwie Principia. To nie byle jaka łajba, wszak to piracki statek badawczy, który przemierza niebezpieczne wody pod dowództwem samego Izaaka Newtona.

Dzieciaki stają się więźniami w Wonderscape, grze przygodowej, w roku 2473. By powrócić do domu, będą musiały skorzystać z pomocy wielu postaci historycznych. Jednak podróż w nieznane i znalezienie drogi do domu może okazać się niezwykle trudne, gdy goni cię upływający szybko czas, a nie każdy bohater jest tym, za kogo się podaje. Trójka przyjaciół szybko zrozumie, że ich przybycie zwiastuje odkrycie tajemnic i zagraża nie tylko przeszłości, do której starają się wrócić, ale i przyszłości, którą na zawsze mogą utracić. Nadal jesteś pewny, że chcesz się stać częścią gry, której skutków nie da się przewidzieć?

 


 Podróż w nieznane. Wonderscape

 

Od zawsze kochałam zagadki, gry i wszystko, co napędzać może moją wyobraźnię. Moje najmłodsze lata naznaczone były historiami niemożliwymi, z nutką fantastyki i całą garścią przygód, skarbów i piratów. Gdy jestem dorosła i zyskałam cały wachlarz możliwości ciągłego ćwiczenia swojej wyobraźni, lubię poszukiwać książek, które zachwycą również moje dzieci. Zbudują ich miłość do przygód, umiejętność patrzenia w nieznane i puszczania wódz fantazji z radością. Podróż w nieznane zapewniło mi kilka niesamowitych godzin wspólnego czytania i zatapiania się w przygodzie, którą zapewniła nam autorka.

Lekkie pióro i niezwykle przystępny język z łatwością oddają klimat powieści, jej tajemnice i chęć płynięcia z nurtem przygody. Od pierwszych stron historia działa na młodego czytelnika i zapewnia mu radość z czytania. Bez problemu udaje się nam złapać bakcyla skrytego w opowieści. Podróż w nieznane to nietuzinkowa powieść, która skusi niemalże każdego. Ciekawie łączy w sobie przygodę, grę oraz historię. Dla mnie to połączenie idealne. Każdy miłośnik tych elementów będzie zaskoczony, tym jak świetnie do siebie pasują.

 


Wśród bohaterów

 
Kreacja postaci kupiła mnie całkowicie. Naturalni, ale równie nietuzinkowi. Zarówno trójka przyjaciół, jak i postaci historyczne zbudowano z ogromną dozą dokładności i realizmu. Równocześnie wpasowując ich w fabułę, która zadziwia lekkością i zawiłością. Pozornie łatwe zadanie, przed jakim stają bohaterowie na własne życzenie z każdą stroną przybiera inny wyraz, otwierając nowe wątki, rozwiązując problemy napotkane po drodze i szukając odpowiedzi na piętrzące się pytania. Pokochałam zarówno fabułę, jak i poszczególne postaci, zresztą i dzieciom przypadli oni do gustu. Dzięki temu śledzenie ich losów było niesamowitą zabawą. Podróż w nieznane to przede wszystkim Arthur, Ren i Cecily, ale i cała masa postaci historycznych. Odwzorowano ich w niesztampowy sposób. Każdy z nich inny, nietuzinkowy i intrygujący, równocześnie świetnie pasujący do tajemnic, zwrotów akcji i szczypty przewidywalności.

Ta ostatnia nie jest niczym złym w powieściach kierowanych do młodszego czytelnika. Osobiście traktuje to jako podstawę, która pomaga dzieciom wczuć się w poszczególne wątki i pozbyć się uczucia zagubienia, czy przytłoczenia całą historią. Całość czyta się niezwykle szybko. Natomiast piękno i prostota języka połączone z przygodą to gwarancja dobrej zabawy i ziarenko, z którego z pewnością wykiełkuje miłość do książkowych podróży. Nam pozostaje z nadzieją wyglądać kolejnej części przygód w Wonderscape.

 

Dział: Książki