środa, 01 lipiec 2020 18:45

5 horrorów, które nie mają ekranizacji, a na nią zasługują

By 
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Początki kina grozy sięgają przełomu wieku XIX i XX (Georges Melies i jego filmy o potworach). Gatunek horroru wiele zawdzięcza niemieckiemu ekspresjonizmowi w filmie, który po I Wojnie Światowej stworzył kilka arcydzieł kina grozy (m.in. Gabinet doktora Caligari, Zmęczona śmierć, Gabinet figur woskowych, Golem a przede wszystkim Nosferatu – symfonia grozy). Jednak te dzieła filmowe nie zaistniałyby, gdyby nie utarły im szlaku powieści grozy. Do pionierów tego gatunku w literaturze należy zaliczyć Alana Edgara Poe, Mary Shelly, Brama Stokera i Howarda Philipsa Lovecrafta. Dziś ten gatunek filmowy oraz literacki zajmuje ugruntowaną pozycję w naszej kulturze. Pora przyjrzeć się pięciu horrorom, które, jak do tej pory nie doczekały się ekranizacji, a na to zasługują.

1. Seria „Rook” – Graham Masterton
Jim Rook jest nauczycielem języka angielskiego w szkole specjalnej. Wiele lat temu omal nie umarł na skutek powikłań po poważnym zapaleniu płuc. Od tego czasu posiada wyjątkowe umiejętności postrzegania zjawisk nadprzyrodzonych, a także komunikowania się z duchami. Jim zmierzy się z kapłanami Voodoo, demonami, oraz wieloma nadprzyrodzonymi bytami. Całość idealnie nadaje na to, aby zrobić z tego serial grozy i zajmuje pierwsze miejsce w mojej liście oczekiwanych na ekranizacje.

2. Popiół i Kurz – Jarosław Grzędowicz
Gdzieś między Niebem a Piekłem istnieje Świat Pomiędzy - ponure miejsce, po którym błąkają się zagubione dusze i demony. Główny bohater - ekscentryczny profesor etnologii - posiadł dar przenoszenia się tam we śnie i odsyłania dusz w zaświaty, oczywiście za odpowiednią opłatą. Znajdziemy tu piękne i zniewalające czarownice, demoniczne sekty i mroczne sekrety – czyli wszystko, czego oczekiwać możemy po kinie grozy. Idealny materiał na to, aby powstała z tego dobra kinowa produkcja.

3. Nekroskop –Brian Lumley
Borys Dragosani, nekromanta, agent radzieckiego wywiadu paranormalnego, próbuje od spoczywającego w rumuńskim grobowcu wampira wydobyć sekret diabelskiej potęgi. Liczy, że dzięki temu zdobędzie władzę w swojej szpiegowskiej agencji. Horror w czasach zimnej wojny i wampiry czego oczekiwać więcej od materiału na idealny serial ?

4. Metro 2033 – Dimitri Glukhovsky
Książka opowiada o ludziach, którzy przeżyli wojnę atomową. Niemal cała akcja rozgrywa się w moskiewskim metrze (największym na świecie schronie przeciwatomowym, mogącym pełnić funkcję podziemnego miasta), na którego stacjach i w przejściach mieszkają ludzie. Tutaj nie straszą nas demony, a nawet mutanty (których akurat tutaj nie zabraknie), ale poczucie bezradności, gęsta klaustrofobiczna atmosfera i beznadziejność sytuacji. Kolejny rewelacyjny materiał na serial – jakkolwiek zdecydowanie nierealizowany przez amerykańskie molochy jak Netflix, bo patrząc na to, co zrobili z Wiedźminem widać, że nie czują ducha Słowiańszczyzny.

5. Resident Evil 7 – Gra
Na koniec pozostawiam smaczek, który zasługuje na dobrą ekranizację – a jest to gra Resident Evil VII Biohazard. Główny bohater dostaje niespodziewanie wiadomość od zaginionej żony, którą uznano za zmarłą. Wyrusza więc niezwłocznie na jej poszukiwania. Kobietę odnajduje w domostwie Bakerów, stając się ich więźniem. Gęsty klimat, zatęchłe piwnice i atmosfera ciągłego zagrożenia tworzą tę grę idealnym materiałem na ekranizację.

To byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje top 5 wyczekiwanych ekranizacji, z chęcią dowiem się, co byście wyrzucili a co dodali z tej listy.