kwiecień 13, 2024

Rezultaty wyszukiwania dla: romans

poniedziałek, 08 kwiecień 2024 13:11

Małżeństwo ze snu

 

Książka „Małżeństwo ze snu” autorstwa Julii Quinn przenosi nas do czasów, kiedy miłość, lojalność i honor decydowały o ludzkich losach. W swojej powieści, autorka, znana przede wszystkim z cyklu o rodzinie Bridgerton, tym razem skupia się na przygodach rodziny Rokesby, a osią fabuły staje się niezwykła historia Cecilii Harcourt, kobiety, która w imię miłości i troski o bliskich, jest gotowa zaryzykować wszystko.

O czym jest książka?

„Małżeństwo ze snu” opowiada historię Cecilii Harcourt, która staje przed życiową próbą, gdy dowiaduje się, że jej brat został ranny na froncie wojennym. Osierocona i postawiona przed perspektywą małżeństwa z niesympatycznym krewnym lub życia pod dachem apodyktycznej ciotki, decyduje się na desperacki krok. Wyrusza przez Atlantyk, aby odnaleźć brata i zapewnić mu opiekę. Zamiast niego, w wojskowym szpitalu znajduje jego najlepszego przyjaciela, Edwarda Rokesby’ego, który jest nieprzytomny i którego życie wisi na włosku. Cecilia, kierując się sercem i bezgraniczną determinacją, decyduje się na kłamstwo, które ma umożliwić jej pozostanie przy łóżku Edwarda – podaje się za jego żonę.

Opinia własna

„Małżeństwo ze snu” to opowieść wypełniona emocjami, która zmusza do refleksji nad granicami, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć dla osób, na których nam zależy. Julia Quinn stworzyła postacie pełne głębi, z którymi łatwo się utożsamiać. Cecilia Harcourt, z jednej strony odważna i zdeterminowana, z drugiej niezmiernie ludzka w swoich dylematach moralnych, staje się symbolem kobiecej siły. Jej historia z Edwardem Rokesby’m rozwija się w sposób naturalny i pełen napięć, pokazując, że miłość może narodzić się w najmniej spodziewanych okolicznościach.

Niezwykłe tło historyczne – Stany Zjednoczone w czasie wojny o niepodległość – dodaje powieści spod pióra Julie Quinn dodatkowego wymiaru, odchodząc od typowych dla romansów historycznych scenerii angielskich salonów. Przeniesienie akcji do młodego amerykańskiego miasta wojennego czasu pozwala na bardziej dynamiczne i oryginalne ujęcie tematu miłości i poświęcenia.

Muszę jednak przyznać, że książka nie dorównuje najlepszym powieściom z sagi rodu Bridgertonów. Mimo że przyjemnie napisana, to jednak nie porywa. Wątku romantycznego także nie śledzi się z zapartym tchem. To po prostu kolejna lekka, przyjemna lektura, którą dobrze jest przeczytać, ale raczej już się do niej nie wraca.

Podsumowanie

„Małżeństwo ze snu” Julii Quinn to historyczny z niecodziennym tłem. To opowieść o sile woli, miłości i poświęceniu. Dobrze napisana, wciągająca historia, która utrzymuje zainteresowanie czytelnika. Julia Quinn ponownie udowadnia, że potrafi nie tylko bawić, ale i wzruszać, oferując nam historię, która długo pozostaje w pamięci. „Małżeństwo ze snu” to lektura, którą z czystym sumieniem można polecić każdemu, kto pragnie chwili niezobowiązującej rozrywki.

 

Dział: Książki
sobota, 17 luty 2024 22:17

Propozycja dżentelmena

 

„Propozycja dżentelmena” spod pióra Julii Quinn to trzecia odsłona serii o rodzinie Bridgertonów, która przenosi nas w czasy XVIII-wiecznej Anglii, oferując czytelnikom romantyczną opowieść w konwencji baśni o Kopciuszku.

Zarys fabuły

Tym razem głównymi bohaterami są Sophie Beckett — nieślubna córka hrabiego, zmuszona żyć w cieniu jako służąca pod okiem okrutnej macochy, oraz Benedict Bridgerton — drugi z kolei syn w znamienitej rodzinie Bridgertonów, szukający miłości, ale nieświadomy, że znajdzie ją w najmniej spodziewanym miejscu. Książka rozpoczyna się od magicznego balu maskowego, gdzie Sophie i Benedict spotykają się po raz pierwszy, tworząc moment pełen magii i niewypowiedzianych obietnic. Ta noc, choć niezapomniana dla obojga, kończy się jednak równie szybko, co się zaczęła, zostawiając Benedicta z niegasnącym pragnieniem odnalezienia tajemniczej damy.

Moja opinia i przemyślenia

Julia Quinn zręcznie przekształca dobrze znaną historię Kopciuszka, dodając do niej elementy charakterystyczne dla swojego stylu — dowcip, lekkość pióra oraz umiejętność tworzenia żywych, trójwymiarowych postaci. Choć motyw Kopciuszka jest dobrze znany, autorka udowadnia, że można go odświeżyć, dostarczając czytelnikom zarówno wzruszeń, jak i rozrywki.

Opinie na temat powieści, jakie można znaleźć w sieci są bardzo mieszane, głównie ze względu na wyraźny schemat, który Quinn stosuje w swojej serii — przewidywalne zakończenia, podobne przeszkody dla bohaterów do pokonania oraz niezmiennie silna więź rodzinna. Mimo to, uważam, że „Propozycja dżentelmena” wyróżnia się na tle poprzednich tomów dzięki swojej unikalnej mieszance romantyzmu, baśniowej magii i społecznego komentarza dotyczącego pozycji kobiet w dawnych czasach. Poza tym, jeżeli mam być szczera, należę do tego grona czytelników, którzy naprawdę lubią ten właśnie schemat i książki, które go powielają uważam za swojego rodzaju „comfort books”. Również Sophie i Benedict, choć momentami frustrujący w swoich rozterkach i decyzjach, są postaciami, za którymi łatwo podążać, kibicując im w dążeniu do wspólnego szczęścia. Ich relacja, choć rozkwita na przestrzeni książki, nie jest pozbawiona wyzwań, co dodaje historii głębi i realizmu.

Warto również zwrócić uwagę na sposób, w jaki autorka przedstawia rodzinę Bridgertonów. Silne więzi rodzinne, wsparcie i miłość, które są obecne w każdej części serii, stanowią fundament, na którym zbudowane są poszczególne historie. „Propozycja dżentelmena” nie jest wyjątkiem, pokazując, jak ważna w życiu jest rodzina, zarówno ta, w której się urodziliśmy, jak i ta, którą sami wybieramy.
Podsumowanie

Moim zdaniem „Propozycja dżentelmena” jest książką, która, mimo pewnej przewidywalności i schematyczności, potrafi zauroczyć i dostarczyć wielu emocji. Jest to lektura idealna dla tych, którzy szukają ucieczki w świat pełen romansu, tajemnic i baśniowej magii. Julia Quinn ponownie udowadnia, że potrafi przemówić do serc czytelników, tworząc historie, które, mimo upływu czasu, pozostają w pamięci.

Dział: Książki
poniedziałek, 15 styczeń 2024 21:13

Zapowiedź: Krucza pieśń. Green Creek. Tom 2

Drugi tom serii "Green Creek" TJ Klune’a - autora bestsellerów: "Dom nad błękitnym morzem", "Pod szepczącymi drzwiami" i "Życie marionetek".

Dział: Książki
niedziela, 10 grudzień 2023 16:20

Srebro w kościach


Myślę, że każdy z nas ma listę autorek lub autorów, po których wie czego, może się spodziewać i, że każda kolejna książka to będzie strzał w dziesiątkę. U mnie właśnie jedną z takich autorek jest Alexandra Bracken, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. A jak było w przypadku jej najnowszej książki?

Tamsin Lark z trudem wiąże koniec z końcem, żeby mieć na życie, w dzień zajmuje się wróżeniem z kart, a w nocy razem z bratem poszukują różnych magicznych przedmiotów. Kiedy dowiaduje się o istnieniu pierścienia, dzięki któremu mogłaby zdjęć klątwę ciążąca na jej bracie, nie zastanawia się nawet chwili i postanawia go zdobyć. Jednak nie jest ona jedyną, która szuka magicznego pierścienia. Inni Zgłębiający również pragną go zdobyć. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Żeby zdobyć przewagę nad innymi, Tamsin musi zawrzeć sojusz z Emrysem, jej odwiecznym nemezis. Tylko czy to będzie dobra decyzja? Na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, a dawne złe siły rosną w potęgę.

Tak jak się spodziewałam „Srebro w kościach", okazało się książką dla mnie, chociaż z początku za bardzo, nie mogłam wczuć się w fabułę, która była naprawdę dobra. Może było to spowodowane tym, że za dużo informacji było przekazanych za szybko.

Autorka miała bardzo fajny pomysł na wykorzystanie legend arturiańskich, które ostatnio mam wrażenie, że robią się coraz bardziej popularne.

Akcja książki rozwija się raczej wolno. Fragmenty opisujące poszukiwania, próby rozwikłania zagadek i odszukania tego, kto jest tym złym, przeplatają się ze scenami akcji, w których króluje walka na śmierć i życie. A skoro już o życiu i śmierci wspominam, to niestety sięgając po tę książkę, trzeba być przygotowanym na to, że nie wszyscy przeżyją walkę ze złem. Trzeba również przygotować się na końcowy plot twist, który z pewnością większość zaskoczy.

Jeśli chodzi o bohaterów, to można ich polubić. Chociaż nie są oni zbyt wyraziści. Nie zawsze też rozumiałam ich motywację do niektórych działań.

Jeśli ktoś jest fanem slow burn romance, to jest to książka dla niego. Relacja między Tamsin, a Emrysem rozwijała się bardzo, ale to bardzo wolno. Jak dla mnie zbyt wolno, przez co nie czułam zbytnio między nimi chemii. Ja jednak wolę, gdy chemię między bohaterami czuć już od pierwszej strony, że wiadomo, że coś więcej będzie się tam dziać.

Podsumowując, poza minusem za wolny romans, książkę oceniam bardzo dobrze. Pełno w niej było tajemnic, przygody, delikatnie klimatem przypominała mi Kroniki Atlantydy Woolf, które bardzo lubię. Dlatego też bardzo polecam ten tytuł tym którzy jeszcze go nie znają, a mi pozostaje teraz tylko czekanie na kolejny tom, który z tego, co się orientuję, ma być w przyszłym roku.

Dział: Książki
niedziela, 09 październik 2022 15:53

Amerykańskie księżniczki. Jej Królewska Mość

Książka „Amerykańskie księżniczki: Jej Królewska Mość” to druga część intrygującej serii, która przenosi czytelnika do alternatywnej rzeczywistości, gdzie Ameryka ma własną rodzinę królewską. W poniżej recenzji chciałabym omówić główne elementy powieści, przedstawiając zarówno mocne strony, jak i pewne niedociągnięcia.
 

Zarys fabuły

 
Książka kontynuuje losy księżniczek Beatrycze i Samanty, wprowadzając nas w świat pełen intryg, miłosnych wzlotów i upadków oraz politycznych rozgrywek. Księżniczka Beatrycze staje się pierwszą królową Ameryki, co wiąże się z ogromnymi obowiązkami i komplikacjami w jej życiu osobistym. Samanta, młodsza siostra Beatrycze, próbuje znaleźć swoje miejsce w cieniu królowej, a Daphne Deighton snuje plany, by zdobyć serce księcia Jeffersona. W międzyczasie na jaw wychodzą zagrażające ich przyszłości tajemnice.
 

Moja opinia i przemyślenia

 
Książka, podobnie jak jej poprzedniczka, wciąga czytelnika w świat rodziny królewskiej. Autorce udało się stworzyć interesujące postaci, które ewoluują i dojrzewają w miarę rozwoju fabuły. W przeciwieństwie do pierwszej części, w „Jej Królewskiej Mości” widzimy, że bohaterowie podejmują bardziej dojrzałe decyzje, co jest plusem dla rozwoju historii.
 
Akcja powieści jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń. Autorce udało się zrównoważyć wątki miłosne z politycznymi, co sprawia, że książka może być interesująca dla różnych grup czytelników. Warto zaznaczyć, że autorka nadal stawia nacisk na romantyczne wątki, więc jeśli jesteś miłośnikiem romansów, na pewno znajdziesz tutaj wiele emocjonujących momentów. Jednakże, jeśli oczekiwałeś więcej politycznych intryg i barwnej walki o tron, to możesz poczuć pewne rozczarowanie, ponieważ główny nacisk położony jest właśnie na relacje między bohaterami. Jest to raczej typowa książka obyczajowa z elementami romansu, a nie pełnokrwista opowieść o rodzinie królewskiej, a trochę szkoda, bo moim zdaniem to nie wykorzystany potencjał serii.
 

Podsumowanie

 
„Amerykańskie księżniczki: Jej Królewska Mość” to kontynuacja serii, która opowiada historię amerykańskiej rodziny królewskiej. Książka oferuje ciekawą mieszankę romansów, politycznych intryg i dramatycznych zwrotów akcji. Choć może brakować jej nieco głębszego wejrzenia w polityczne aspekty, to nadal jest to rozrywkowa lektura dla miłośników historii romantycznych i opowieści o rodzinach królewskich. Jeśli czytałeś pierwszą część, na pewno warto sięgnąć po tę, aby kontynuować przygodę z księżniczkami Beatrycze, Samantą, Daphne i Niną. Myślę, jednak, że powieści bliżej do Sagi Rodziny Bridgertonów, niż do seriali typu „The Crown”. 
Dział: Książki
środa, 17 marzec 2021 15:39

Amerykańskie księżniczki

Co by było, gdyby historia potoczyła się dla Ameryki zupełnie inaczej? Takie rozważania w swojej powieści snuje amerykańska pisarka Katharine McGee. 
 

Zarys fabuły

 
„Amerykańskie księżniczki” to wciągająca opowieść, która przenosi nas do alternatywnego świata, gdzie Ameryka jest monarchią, a potomkowie Jerzego Waszyngtona panują na tronie. Autorka, Katharine McGee, kreuje obraz współczesnego świata pełnego intryg, obowiązków królewskich i miłości, który intryguje czytelników na każdej stronie. Pisarka wprowadza czytelnika w świat dynastii Waszyngtonów, w którym przyszła monarchini, księżniczka Beatrycze, przygotowuje się do objęcia tronu. Jednak jej życie nie jest usłane różami. Młoda kobieta musi zmierzyć się z obowiązkami i oczekiwaniami, które spoczywają na jej barkach. To wyrazista postać, której losy śledzimy z zainteresowaniem.
 

Moja opinia i przemyślenia

 
Książka zaskakuje swoją oryginalnością, łącząc w sobie elementy znanego serialu „The Crown” oraz obsesyjnej fascynacji życiem księcia Harry'ego, księżnej Meghan, księcia Williama i Kate. Autorce udało się stworzyć świat, który wciąga czytelnika od pierwszej strony i trzyma go w napięciu aż do samego końca. Wykreowana przez nią historia jest bogata w emocje, a bohaterowie są dobrze stworzeni i pełnowymiarowi. Autorka doskonale balansuje między różnymi perspektywami narracyjnymi, co pozwala czytelnikowi poznać wydarzenia z różnych punktów widzenia. To dodaje głębi fabule i sprawia, że każda postać ma swoje unikalne cechy i wyrazisty charakter.
 
Jednym z ciekawych aspektów książki jest sposób przedstawienia monarchii w Stanach Zjednoczonych. Autorka udowadnia, że pomysł ten ma swoje uzasadnienie i interesujący potencjał. W książce pojawiają się również ważne społeczne tematy, takie jak podział na klasy społeczne, seksizm i rasizm, co sprawia, że powieść staje się bardzo aktualna. Jednak nie jest to tylko poważna opowieść, ale również rozrywkowa i pełna humoru książka. Dialogi są błyskotliwe, a intrygi królewskie przywodzą na myśl najlepsze seriale z gatunku dramatyczno-romansowego. Oczywiście, nie można pominąć elementu romantycznego, który jest istotnym składnikiem fabuły. Wątki miłosne są wciągające i pełne emocji, a czytelnik z niecierpliwością śledzi rozwój relacji między bohaterami.
 
Największym mankamentem książki jest jej tłumaczenie, które pozostawia wiele do życzenia. Kalki językowe i powtórzenia przeszkadzają w płynnym czytaniu. Być może powieść nie była również w oryginale najwyższych lotów pod względem warsztatu literackiego, ale dobre tłumaczenie mogłoby to naprawić, czego przykładem jest chociażby „Zaginiona flota”. 
 

Podsumowanie

 
Myślę, że „Amerykańskie księżniczki” to świetnie napisana i uzależniająca książka, która łączy w sobie elementy wielu gatunków. To pełna intryg alternatywna historia Ameryki, którą jednak dotykają te same społeczne problemy. To lektura, która dostarcza czytelnikowi wielu emocji i rozrywki, a jednocześnie skłania do refleksji nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Gorąco polecam ją każdemu, kto lubi literaturę rozrywkową z nutą głębszych treści.
 
Dział: Książki
środa, 08 listopad 2023 18:28

Miasteczko Halloween

 

W świecie filmów, które z każdym rokiem zdają się zdobywać status kultowych, „Miasteczko Halloween” (oryginalnie „The Nightmare Before Christmas”) Tima Burtona to pozycja wyjątkowa. To film, który nie przestaje fascynować, pomimo upływu lat, a jego wyjątkowa estetyka i niepowtarzalny klimat sprawiają, że każdego roku, gdy tylko dni stają się krótsze i powietrze przesycone jesienią, powracamy do tej animowanej opowieści z ogromną przyjemnością.Tym razem jednak na rynku wydawniczym pojawiła się całkiem nowa propozycja. „Miasteczko Halloween”, które niedawno ukazało się nakładem wydawnictwa Egmont, to manga stworzona na podstawie słynnego filmu animowanego Tima Burtona i jest jego wierną, graficzną adaptacją. 

Zarys fabuły

Już od pierwszych stron manga zabiera nas w podróż po mrocznym, ale niezwykle urzekającym świecie. Kartka po kartce poznajemy historię Jacka Skellingtona, króla Halloween, który odkrywa wejście do Miasteczka Bożego Narodzenia i postanawia zastąpić Świętego Mikołaja, nie do końca rozumiejąc sens i istotę świąt. Oczywiście nie może z tego wyniknąć nic dobrego, a jedyną osobą, która może uratować Świętego Mikołaja jest zakochana w Jacku ożywiona lalka o imieniu Sally. 

Moja opinia i przemyślenia

„Miasteczko Halloween” jest arcydziełem animacji poklatkowej. Każda scena jest skomponowana z niesamowitą dbałością o detale, a ręcznie wykonane lalki i dekoracje tworzą efekt, który nawet po latach wydaje się innowacyjny. To film, który sprawia, że widzowie, niezależnie od wieku, mogą poczuć się jak dzieci, odkrywając magię kina na nowo. Dlatego nie łatwo było przenieść ten efekt na papier i stworzyć czarnobiałe komiksowe kadry, które spełniłyby oczekiwania czytelników. Czy Jun Asuce się to udało? Niestety nie do końca. Rysunki w mandze, mimo iż zachowują oryginaly klimat, to jednak w porównaniu do filmowych kadrów, sprawiają wrażenie niedopracowanych. Ta sama historia stała się bardziej płaska. W dużej mierze brakuje też genialnej muzyki Danny'ego Elfmana, której niestety nie sposób przenieść na papier. Czy warto więc w ogóle sięgać po mangę? Jak najbardziej! Mimo że nie jest tak świetna, jak animacja, to jednak wciąż opowiada tą samą, ciekawą historię, którą z przyjemność odświeżyłam sobie w wolnej chwili, nie angażując się na dłuży czas, jaki musiałabym poświęcić na siedzenie przed ekranem.

Podsumowanie

„Miasteczko Halloween” to historia, która nie tylko z powodzeniem łączy w sobie elementy horroru, fantastyki i romansu, ale także stanowi dzieło sztuki, które przekracza granice gatunkowe i pokoleniowe. To klasyk, który zasługuje na miano ponadczasowego i który, jestem przekonany, będzie bawił i inspirował widzów jeszcze przez wiele lat. Dlatego uważam, że zasłużenie doczekał się kolejnych adaptacji, również w formie mangowej. 

Dział: Komiksy
poniedziałek, 25 wrzesień 2023 13:17

Skorpion. Tom 2

 

Czy twojemu sercu bliskie są klimaty rodem z filmów „Indiana Jones”? Jeżeli tak, seria „Skorpion” będzie właśnie dla ciebie. Drugi album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: „Demon w Watykanie”, „Święta Dolina” i „Skarb Świątyni”, które zostały odziane w elegancką, twardą oprawę.

„Skorpion” to dynamiczna, pełna akcji, napięcia i tajemnic opowieść, która rozgrywa się w sercu Watykanu i na Dalekim Wschodzie XVIII wieku. Kontynuując historię z poprzednich zeszytów, twórcy wprowadzają nas w wir wydarzeń. Szybko okazuje się, że nic nie jest pewne, a tajemnice kościoła mogą się okazać kluczem do przetrwania. Kardynał Trebaldi, z armią Templariuszy u boku, jest gotów przejąć władzę nad kościołem. Skorpion, aby go powstrzymać, musi udowodnić, że oficjalna wersja kościoła na temat św. Piotra jest nieprawdziwa. To prowadzi go w pełną niebezpieczeństw podróż do Ziemi Świętej. Po drodze towarzyszą mu skrywający równie wiele tajemnic bohaterowie, niekiedy o zupełnie niespodziewanych motywacjach.

Myślę, że szczególną uwagę trzeba zwrócić na oprawę graficzną komiksu. Enrico Marini, korzystając ze stylu ligne claire, który charakteryzuje się czystą, wyraźną kreską o jednolitej grubości oraz brakiem kreskowania, cieni i dużych kontrastów, tworzy na każdej stronie prawdziwe dzieła sztuki. Bogactwo detali, od realistycznie odwzorowanych strojów, po wyjątkowe maniery postaci, sprawia, że lektura jest prawdziwą ucztą dla oka. Chociaż można by przypuszczać, że taka oprawa wizualna ma prawo przysłonić treść, okazuje się, że sama historia jest równie porywająca. To idealna mieszanka przygód, diabelskiej intrygi, namiętnego romansu i humoru. Dosłownie — Indiana Jones w czystej postaci. Jest to również opowieść o tym, jak kościół przejmował postacie i historie, aby wzmocnić swoją władzę.

Stephen Desberg i Enrico Marini prezentują dzieło pełne emocji, akcji i napięcia, które na pewno dostarczy czytelnikom wielu godzin wspaniałej rozrywki. „Skorpion” to porywający komiks, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. W połączeniu z niesamowitą oprawą graficzną, staje się pozycją obowiązkową dla miłośników komiksów przygodowych i różnego rodzaju teorii spiskowych. Niecierpliwie czekam na kolejne tomy! Mam nadzieję, że będą trzymały równie wysoki poziom. 

Dział: Komiksy
wtorek, 12 wrzesień 2023 13:13

Wszystko przez pannę Bridgerton

 

Saga rodziny Bridgertonów spod pióra Julii Quinn popularność zyskała dopiero na fali Netflix’owej ekranizacji. Wcześniejsze wydanie cieszyło się w Polsce popularnością, ale z pewnością nie aż taką! 

O czym jest książka

W ostatnim wznowieniu (z filmową okładką) powieści Julii Quinn „Wszystko przez pannę Bridgerton”, czytelnik zetknie się ze świeżą historią miłosną z subtelnym akcentem humoru i błyskotliwością charakterystyczną dla tej pisarki. Akcja toczy się wokół dwóch głównych postaci, którymi tym razem są Billie Bridgerton i George'a Rokesby, których rodzinne relacje układają się w pełnym zawirowań rytmie.

Moja opinia i przemyślenia

Dialogi pomiędzy bohaterami są nie tylko błyskotliwe, ale również przemyślane i naturalne, co czyni ich interakcje wiarygodnymi i angażującymi. Szczególnie, że tym razem w powieści pojawia się uwielbiany przez czytelniczki romansów motyw „enemies to lovers”. 

Julia Quinn, znana ze swojego unikalnego stylu pisania, po raz kolejny dowodzi, że potrafi połączyć romans, komedię i dramat w jednym. Jej umiejętność kreowania postaci, które są zarówno fascynujące, jak i wielowymiarowe, czyni ją obecnie jedną z czołowych autorek romansów historycznych. Billie, główna bohaterka, jest niezależna i pewna siebie, co jest rzadkością w literaturze ukazującej kobiety z XVIII wieku. Myślę, że jest to odświeżające spojrzenie na kobiece postacie w tym gatunku (choć na pewno nie oddaje rzeczywistych realiów tamtych czasów).

Historia miłosna rozwija się subtelnie i autentycznie, pozwalając czytelnikowi na obserwowanie, jak Billie i George przekształcają się z rywali w kochanków. Wątki fabularne są płynne i logiczne, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które utrzymują czytelnika w napięciu. Mimo że jest to kolejna część popularnej serii Rodzina Bridgertonów, nie trzeba być zapalonym fanem wcześniejszych tomów, by docenić tę powieść. Jej samoistność i oryginalność sprawiają, że czytelnik może się delektować jej treścią niezależnie od znajomości (lub jej braku) innych prac autorki.

Na zakończenie

Podsumowując, „Wszystko przez pannę Bridgerton” to piękna, zabawna i romantyczna powieść, która z pewnością przyciągnie zarówno stałych fanów Julii Quinn, jak i czytelniczki, które dopiero poznają jej twórczość. Świetnie napisana, z przemyślaną fabułą i przekonującymi postaciami, książka jest doskonałą propozycją dla wszystkich miłośniczek romansów historycznych. Warto dać jej szansę! 

Dział: Książki
sobota, 09 wrzesień 2023 16:53

Zapowiedź: Sixteen Souls

Młodzieżowa powieść grozy i romans fantasy w jednym. Połączenie zapierającej dech w piersiach przygody i romantycznych uniesień serca! W nawiedzonym Yorku nawet śmierć ma się czego bać.

Szesnastoletni Charlie ma w życiu same problemy. Jest jasnowidzem w Yorku, najbardziej nawiedzonym mieście w Europie, a wszyscy jego przyjaciele są duchami. W sferze uczuć też nie idzie mu najlepiej – obiekt jego westchnień znów spotyka się z kimś innym.

Dział: Książki