kwiecień 04, 2025

Rezultaty wyszukiwania dla: legendy

niedziela, 04 listopad 2018 10:33

Letnia noc

Ścinający krew w żyłach mistrzowski horror w stylu klasyki gatunku. Książka, która zainspirowała twórców serialu Stranger Things ukaże się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka 29 listopada.

Lato 1960 roku. Old Central School to potężny, mroczny gmach w miasteczku Elm Haven w Illinois. Dla bohaterów ta szkoła właśnie przechodzi do historii. Ostatni dzień nauki jest również ostatnim dla tajemniczego, skrywającego wiele tajnych przejść budynku, o którym przez lata krążyły legendy. Teraz budynek ma zostać zamknięty, a w niedługim czasie również wyburzony.

Dział: Książki
niedziela, 30 wrzesień 2018 01:45

Zanim zawieje wiatr

Podróż, która ma odmienić twoje życie. Ludzie tak odmienni i nieprzewidywalni stają się jedynymi kompanami. Majaki ze starej legendy i skarb dający władzę. Tylko jaka jest cena tej władzy? Kto pierwszy zdradzi i spróbuje sam zawładnąć światem? Czemu prawdziwa nauka zasłonięta przez cienie pozostaje niewidoczna? Ile jesteś w stanie poświęcić w drodze ku władzy?

Wiele wieków temu, gdy chciwość wyszła przed szereg, ucierpiały królewskie ziemie. Dziś spopielenie i wydarzenia sprzed wieków to zatarte wojenne wspomnienia. Jednak wciąż żywa pozostaje legenda o kamieniach Lyshanach i ich mocy, które miały zapewniać potęgę. Wiele lat później wiedziony słowami nieznajomego w kapturze Yun decyduje się opuścić wioskę i wyruszyć w podróż. Na swej drodze spotka młodą Alchemiczkę Minę oraz Skrytobójcę Garetta. Podróż po Czterech Krainach dla tak osobliwej grupy okaże się niebywale niebezpieczna, a jakże odmienne motywy poszukiwania legendarnych kamieni nie pozwolą na swobodę i pełne zaufanie. Zdrada czai się dookoła, pytaniem jest, kto zdradzi jako pierwszy.

Urzeczona okładką i zachęcona porywającym, choć ciut tajemniczym opisem z radością sięgnęłam po tę cegiełkę. Cóż tu dużo mówić, książka jest spora i miałam nadzieje, że historia nie tylko obiecuje masę emocji, ale również je zapewnia. Czy tak było?

I tak i nie. Sam pomysł na fabułę, kreacja bohaterów i misternie stworzony świat były elementami porywającymi i spełniły moje oczekiwania. Jednak radość z poznawania historii momentami zaburzały zbyt długie i dość nudne opisy. Nie sądzę, by zmniejszenie ich liczby odebrałoby fabule cokolwiek. Raczej przyspieszyłoby tempo akcji i pozwoliło na całkowite skupienie się na jakże ciekawych wątkach.

A tych tu nie brakuje. Autorka ma ciekawy styl, bardzo obrazowy i poprawny. Czasami zbyt dokładny, jednak mam wrażenie, że spowodowane jest to chęcią dokładnego wyjaśnienia wszystkich piętrzących się zdarzeń i zobrazowanie zależności między przeszłością i teraźniejszością. Skupmy się jednak na całokształcie, gdyż dostajemy do rąk ciekawą fantastykę z sympatycznymi bohaterami. Pełno w niej przygód, niewyjaśnionych zdarzeń, bestii i dzielnych rycerzy. Jest również chciwość, zazdrość, kłótnia dwóch braci doprowadzająca do wielkiej wojny. Podróż po kamienie mające dać władze to równocześnie wyprawa obcych ludzi muszących ze sobą współpracować, by przetrwać i osiągnąć cel.

To trochę powieść drogi, bohaterowie przemierzają świat, w poszukiwaniu jednej rzeczy, którą każde z nich chce dla siebie. Ich wędrówka pozwala czytelnikowi na wciągnięcie się w atmosferę powieści i czerpanie przyjemności z czekających przygód.

Książka ta ma kilka mankamentów, jeśli jednak skupić się na tym, co dobre, to plusy z pewnością przeważą nad drobnymi uchybieniami, a sama historia zainteresuje nie jednego fana magii, bestii i rycerzy. Każdy z bohaterów, choć na chwile przykuje waszą uwagę i da się polubić. Ich różnorodność niweluje nudę a dobre odwzorowanie cech charakteru, czyni ich naturalnymi i żywymi.

Nie bez niedociągnięć i błędów, jednak z potencjałem. Historia o tym, jak ważne jest niepowielanie błędów innych, jak ciężko jest się oprzeć chciwości i jak ważne jest zaufanie, wiara w innych i ciągłe szukanie dobra w sobie.

Dział: Książki

Mściwe duchy, niesamowite opowieści i popkulturowy fenomen

„Zdarzyło mi się mieszkać w domu, w którym straszy” – tymi słowami autor rozpoczyna książkę o japońskich duchach yūrei. Przejmujące dreszczem czerwone ślady dziecięcych rączek i stóp na suficie miesiącami wyprowadzały z równowagi jego i jego żonę, a tajemnicze, prowadzące donikąd drzwi, których gospodarz zakazał im otwierać, napawały ich lękiem. Dla japońskich znajomych sytuacja była oczywista. Rozglądali się chwilę, po czym z przekonaniem mówili: Aaaa... yūrei ga deteru („Tutaj jest yūrei”).

Dział: Kultura Japonii
piątek, 27 lipiec 2018 10:42

Conan. Narodziny legendy. Tom 1

Laureaci Nagrody Eisnera, Kurt Busiek i Cary Nord, przenoszą historie o Conanie z Cymerii na plansze komiksu w najlepszej dotychczas graficznej adaptacji prozy Roberta E. Howarda. Conan to kanoniczne opowieści o najsłynniejszym bohaterze literatury magii i miecza, rozbudowane przez Busieka o wątki fabularne splatające chronologię jego przygód. Oszczędna kreska Norda i wspaniałe kolory Dave’a Stewarta sprawiają, że era hyboryjska nigdy wcześniej nie wydawała się tak rzeczywista.

Dział: Komiksy
poniedziałek, 23 lipiec 2018 14:58

Plaga olbrzymów

„Siedem kenningów” - nowy cykl autora bestsellerowej serii „Kroniki Żelaznego Druida”

Kevin Hearne z serią o Żelaznym Druidzie trafił na listę bestsellerów „New York Timesa”. W nowym cyklu utalentowany pisarz tworzy własną mitologię, w której nie zabraknie zmiennokształtnych bardów, walczących ogniem olbrzymów i nastolatków rozmawiających z oszałamiającymi stworzeniami.

Dział: Książki
piątek, 13 lipiec 2018 10:15

Imię wiatru

Już 17 lipca do księgarń trafi 8 wydanie książki Patricka Rothfussa - Imię wiatru, pierwszego tomu cylku "Kroniki królobójcy"! To bestsellerowa i wielokrotnie nagradzana opowieść człowieka legendy - Kvothe, który wspomina swoje barwne życie, przez które prowadził go jeden cel - pragnienie władania magią i zemsty na demonach, które zabiły jego rodziców oraz zniszczyły cały jego świat!

Dział: Książki
niedziela, 01 lipiec 2018 12:33

Wirus

Niektórzy twierdzą, że po śmierci właściciela jego duch nadal tkwi w należących do niego przedmiotach; czują jego oddech na plecach w pomieszczeniu, do którego wchodzą. Ich palce przeszywa dziwny prąd, gdy dotykają ulubionego zdjęcia zmarłego, a wiszący w korytarzu płaszcz, oprócz zapachu perfum, wciąż emanuje delikatnym ciepłem. Jakby zmarły dopiero co go zdjął i odwiesił na miejsce... W pewien sposób daje to ukojenie bliskim osoby, która odeszła; znacznie gorzej, gdy duch przesiąknie materiał, nie chcąc go za nic opuścić. I gdy chce krzywdzić.

Detektyw Jeromy Pardoe, z bliżej nieokreślonego powodu nielubiany w swojej jednostce, po raz kolejny w przeciągu miesiąca zostaje oddelegowany do kontenera na odzież używaną, przeznaczoną dla osób ubogich. Ma za zadanie wyciągnąć z niego mężczyznę, który utkwił w blaszanym pojemniku z wiadomego powodu. Dość irytującą w swej powtarzalności interwencję przerywa sierżant Dżamila Patel- Pardoe ma jej towarzyszyć do domu pakistańskiej rodziny, w którym to piękna Samira popełnia samobójstwo. Najbardziej prawdopodobną przyczyną owego kroku jest jej rychłe zamążpójście za mężczyznę, którego wybrali dla niej rodzice. Oni jednak zaprzeczają, jakoby dziewczyna była nieszczęśliwa z ich decyzji. Wkrótce plaga tajemniczych morderstw rozszerza swoje granice, a szaleństwo ogarnia coraz większą liczbę osób... Powód tkwi w pewnym londyńskim second- handzie.

Czasami, czytając kolejne książki pana Mastertona (a trochę ich już w swoim życiu przeczytałam) mam wrażenie, że autor potrafi stworzyć coś z niczego. Na co nie rzuci okiem, od razu wpada mu do głowy pomysł na kolejny horror. Przyznam szczerze, że wpasowania sklepu z tanią odzieżą w ową tematykę chyba nigdy bym się nie spodziewała. Ale -jak to zazwyczaj w przypadku Mastertona- wyszło mu to całkiem zgrabnie.

Świat jest przyzwyczajony do morderstw; codziennie zalewają nas informacjami o kolejnym zaginionym, o odnalezionym ciele, o kobiecie, która po latach bicia postanowiła kontratakować. Jednak londyńska dzielnica Tooting wydawała się w miarę spokojna, aż tu nagle doszło do kilku zabójstw. I to przez osoby, po których nigdy nie można by się tego spodziewać. Sierżant Dżamila Patel znała dawne legendy o duszach, które tkwią w odzieży- opowiadała jej o nich jeszcze jej babka. Włożyła to jednak między bajki. Jak się okazało, w każdej tego rodzaju przypowieści tkwi ziarenko prawdy.

Powiem tak: pomysł na umieszczenie akcji (oraz przyczyny mordów) w second- handzie był niezły; z drugiej strony może się wydawać trochę naciągany, jakby autor na siłę szukał pomysłu na fabułę. Jak dla mnie całkiem nieźle, choć sam bieg wydarzeń pozostawia trochę do życzenia. Nie obyło się bez charakterystycznych dla Grahama Mastertona krwawych masakr; w tym temacie pisarz bardzo dba, aby każdy szczegół z należytą pieczołowitością został przekazany czytelnikowi. Podczas lektury towarzyszyła mi więc pewna doza obrzydzenia, ale grozy nie odczułam ani razu. Horror, ale bardziej zbliżony do "Piły" niż do czegoś, co miało by wstrząsnąć i przerazić nas na tyle, żeby bać się wyjść spod kołdry.

Na tle innych horrorów tego autora -jak np. "Anioł Jessiki" czy "Dziecko ciemności"- "Wirus" wypada nieco blado, acz trzeba Mastertonowi oddać sprawiedliwość- znalazł temat tam, gdzie nikt by nie sięgnął. Fanów jego twórczości oczywiście zachęcam do lektury, gdyż mimo wszystko spędziłam z nią przyjemnych parę godzin.

Dział: Książki
środa, 20 czerwiec 2018 14:02

Szczurołap

CO ROBIĆ, GDY PIĘKNY SEN ZMIENIA SIĘ W NAJGORSZY KOSZMAR?
Dawno, dawno temu...

W małym miasteczku pośrodku gęstego mrocznego lasu żyje sobie głucha Magdalena...

Okoliczni mieszkańcy unikają jej i traktują jak popychadło. Jedyną radość daje jej bujna wyobraźnia. Magdalena ma dar wymyślania opowieści... i marzy, że pewnego dnia przeżyje miłość jak z bajki. Kiedy spotyka tajemniczego przybysza, widzi w nim spełnienie swoich najskrytszych marzeń. Oczarowana zakochuje się w nim i wkracza w jego magiczny świat. Dopiero gdy lepiej go poznaje, odkrywa jego mroczną stronę.

Dział: Komiksy
wtorek, 29 maj 2018 22:33

Tancerze burzy

„Tancerzy burzy” czytałam już dawno. Pięć lat u mnie to dużo. Przez ten czas diametralnie zmienił mi się gust, a to, co bawiło mnie, teraz wywołuje uczucie politowania. Ponieważ wydawnictwo wznowiło serię, postanowiłam odświeżyć sobie tę książkę oraz zapoznać się z pozostałymi częściami.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Yukiko. Dziewczyna, tak jak jej ojciec, jest łowczynią podległą szogunowi. Choć tak naprawdę więcej czasu spędza na zabieraniu ojca z różnych tawern, gdy ten pijany i odurzony ledwo trzyma się na nogach. Rzecz dzieje się jak się z zapewne każdy już domyślił, w Japonii. Tylko jak połączyć steampunk z bogatą japońską kulturą? Jak widać, można.

Autor rzuca nas od razu w świat przedstawiony. Osobom niezaznajomionym z kulturą Japonii, nazwami, czy japońskimi zwrotami grzecznościowymi może być ciężko się odnaleźć w fabule. Z drugiej strony ja problemu z tym nie miałam. Pomocny jest słowniczek na końcu książki.

Ogromnie podobała mi się kreacja postaci. Znajduję je jako bogate, pełne tajemnic. Co więcej, fabuła realnie wpływa na postacie. Zmieniają się one wraz z wydarzeniami, reagują na to, co je spotyka, a każda decyzja jest logiczna i uzasadniona. Zżyłam się z nimi, zależało mi na nich i gorąco im kibicowałam.

Podobało mi się również zróżnicowanie postaci. Oczywiście mamy postacie wyraźnie złe i te dobre. Jednakże da się tutaj dostrzec sporo szarości. Bohaterzy pozytywni mają swoje za uszami i nie każdemu zachowaniu (czy to z przeszłości, czy obecnemu) można przyklasnąć z aprobatą. Zdarzają się także postacie, których decyzji nie możemy być pewni. Zdarzy sie postać, co do której czynów możemy się zdziwić.

Niestety jedyna całkowicie negatywna postać została zbyt słabo zarysowana. Właściwie w wyobraźni widziałam go jako chłopczyka, który wiecznie tupał nóżką. Jak można bać się takiego przeciwnika?

Świat przedstawiony. Ach! Jaki on jest bogaty, jak pięknie są wykorzystane legendy japońskie, jak cudnie współgrają z wyobraźnią autora. Jest on niezwykle barwny, bogaty, rzekłabym, że z rozmachem. Można w nim całkowicie zatonąć. Oczywiście nie wiem, jakie legendy są rzeczywiście obecne w japońskiej kulturze, a ile to wymysł autora, ale ja jestem zachwycona.

Świat zniszczony przez człowieka tak bardzo, że żadne zwierzęta już nie żyją, a kwiaty nie kwitną, kasty, niepodzielna władza w rękach narcystycznego, oderwanego od rzeczywistości mężczyzny, choroba tocząca ludność, społeczeństwo, które trzyma się w ryzach za pomocą narkotyków, palenie „nieczystych” – to tylko początek opisu tego brutalnego i niesprawiedliwego świata. Dla zwolenników antyutopii pozycja idealna.

Jednak nie wszystko jest kolorowe. Mam drobną uwagę co do języka. Ciężko mi go określić. Toporny? Kwadratowy? Brakowało mu płynności, lekkości. Nie wiem, czy to ze stylem autora, czy tłumaczki się nie polubiłam, ale zdaje sobie sprawę, że to może być moje subiektywne odczucie, którego nie podziela nikt inny.

Po książkę pierwszy raz sięgnęłam zaciekawiona, czym steampunk jest. Pięć lat temu jakoś ten gatunek nie był popularny w Polsce. Obecnie także nie bardzo. Wprawdzie nie czytałam nic więcej z tego gatunku, jednakże nie uważam, że to jest dobry wybór na rozpoczęcie przygody z nim. Urządzeń na parę tutaj nie uświadczymy, a i Japonii widzianej oczyma wyobraźni autora daleko do wiktoriańskiej Anglii. Niemniej polecam tę pozycję z całego serca.

Dział: Książki
piątek, 06 kwiecień 2018 16:09

The Word of Lore: Potworne istoty

Wampiry, wilkołaki, duchy, zombie, opętani... ile to już razy mieliśmy do czynienia z tego typu istotami nadprzyrodzonymi, czy to w literaturze, grze, komiksie czy filmie. Dzisiaj, w czasach, gdy fantastyka ma się nad wyraz świetnie, wielu twórców śmiało korzysta z legend, czy opowieści minionych czasów, gdy bardzo raczkująca medycyna oraz wierzenia ludzi powoływały do życia liczne potwory i zjawy. Można by powiedzieć, że na te stworzenia już definitywnie wyczerpano pomysły. Nic bardziej mylnego. Aaron Mahnke udowadnia, że można wycisnąć z tematu wampirów, duchów czy wilkołaków jeszcze sporo!

The Word of Lore: Potworne Istoty to fascynująca, literacka podróż po świecie pełnym przerażających monstrów z legend i... rzeczywistości. Mieszkają w cieniu – w głębi lasu, w mroku nocy, w ciemnych zakamarkach naszych umysłów. Mówią o nich legendy i przesądy, średniowieczne zabobony i bajania przekazywane z pokolenia na pokolenie. W tej pięknie ilustrowanej – przez M.S. Corleya – książce gospodarz bestsellerowego podcastu „Lore” i serialu jest naszym przewodnikiem w fascynującej podróży po historii tych przerażających stworów, badającym nie tylko legendy, ale także to, co one mówią o nas samych. Aaron Mahnke prowadzi nas na odludne tereny Pine Barrens w New Jersey, zamieszkiwane przez osławionego diabła o czerwonych ślepiach. Pokazuje potworne przypadki kanibalizmu – niektóre oficjalnie udokumentowane, inne będące jedynie wytworem wyobraźni... być może. Odwiedza słabo oświetlone pokoje, w których odbywają się seanse spirytystyczne, europejskie wioski nękane przez gremliny, a nawet Key West na Florydzie, siedzibę demonicznej lalki imieniem Robert. W swojej książce Aaaron Mahnke uświadamia nam, że czasem prawda jest bardziej przerażająca niż najbardziej wyszukane fantazje.

Muszę przyznać, że naprawdę dawno nie czytałem z tak zapartym tchem książki... bądź co bądź, dokumentalnej. Autor w bardzo interesujący i ciekawy dla czytelnika sposób pokazuje różnorakie przypadki spotkania fantastycznych istot w naszym życiu, nie tylko przeszłym ale też całkiem współczesnym. Potworne istoty to dawka legend, opowieści przekazywanych niegdyś z pokolenia na pokolenie, a także zaskakująco silnych dowodów na to, że ludzie na codzień spotykają wampiry, diabły czy zjawy. Jest to nie lada gratka dla wszystkich fanów tego typu zjawisk, w tym oczywiście mnie!

Książka napisana jest w bardzo przyjemnym stylu, pochłania się ją niesamowicie szybko i przyjemnie, a znakomite ilustracje, o których już była wcześniej mowa, są swoistą wisienką na torcie. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak serdecznie polecić Wam książkę!

Dział: Książki