grudzień 05, 2022

Rezultaty wyszukiwania dla: legenda

poniedziałek, 07 czerwiec 2021 13:07

Stań na czele jednego z wysokich rodów Landsraadu

Arrakis. Diuna. Pustynna planeta. Stań na czele jednego z wysokich rodów Landsraadu. Wznieś swój sztandar nad bezkresnym pustkowiem i wyślij swoich wojowników oraz szpiegów do akcji. Z kim nawiążesz sojusz, a kogo zdradzisz? Czekają na Ciebie bezwzględny Imperator, tajemnicze Bene Gesserit, sprytna Gildia Kosmiczna oraz dzicy Fremeni. Władza nad imperium może być Twoja, wojna zaś to nie jedyny sposób, aby ją zdobyć.

Dział: Bez prądu
czwartek, 03 czerwiec 2021 12:34

GODZILLA VS. KONG na ekranach polskich kin

Godzilla vs. Kong ukazuje pojedynek dwóch legendarnych przeciwników w spektakularnej batalii, której stawką są następne stulecia zagrożonego świata. Kong i jego obrońcy podejmują niebezpieczną wyprawę w celu odnalezienia prawdziwego domu kolosa.

Dział: Kino
poniedziałek, 31 maj 2021 01:45

Zapowiedź: Kraina smoków. Pióro gryfa

Dalszy ciąg przygód bohaterów „Krainy smoków”

Wspaniałe historie Cornelii Funke dzieją się w świecie, który na kartach jej książek wydaje się bardziej baśniowy niż najbardziej fantastyczne krainy.

Dział: Książki
czwartek, 27 maj 2021 19:21

Klątwa Białego Rycerza

 
„Batman. Klątwa Białego Rycerza” to kontynuacja bestsellerowego komiksu „Batman. Biały Rycerz”. Tym razem zajmiemy się historią ojców założycieli Gohtam City, przybyłych do Ameryki przodków rodziny Wayne i Napier. Choć może się wydawać, że to dziwne, że losy rodzin tak bardzo się tu krzyżują, to przecież nic dziwnego, skoro osady zakładała grupka ludzi, zwykle niemieszająca się z zastaną ludnością ani z ludźmi z innych miejscowości.
 
Po zniknięciu Jacka Napiera, (w większości) Joker powraca, aby siać spustoszenie w Gotham City, ujawniając przełomową prawdę o Batmanie. Swoimi rękami nie chce jednak tego zrobić, będzie używał Jean-Paula Valley jako swojego anioła zemsty!
 
Choć zwykle widujemy Batmana w kontrze z Jokerem, tym razem nasz arcyzłoczyńca przede wszystkim pociąga za sznurki. Mało w komiksie Jokera, jeszcze mniej Napiera. A szkoda, bo zawsze złoczyńca tworzy geniusz bohatera. Samo przebudzanie się Napiera bywało odrobinkę chwytliwym trikiem, jednak nie udało się mnie jako czytelnika na dłużej zainteresować. To samo, jeśli chodzi o pojawiającą się Harley. Nie taką Harley kocham. Kocham nieobliczalną kobietę, która dla miłości zdolna jest strzaskać czyjąś czaszkę baseballem najeżonym gwoździami. Kocham jej śmiech i szaleństwo, a nie mamuśkowatość, którą znajdziemy w tym albumie. I kocham jej zdecydowanie co do obiektu uczuć.
 
Azrael, z płonącym mieczem w dłoni, dźwigający brzemię setek lat historii, wydaje się najmroczniejszym rycerzem, jakiego widziało Gotham. Jednak tylko się wydaje. Niby z jego działania dochodzi do ujawnienia nieznanych, kompromitujących Batmana faktów, jednak nie rozumie, jak roztrząsanie tak dawnej historii może sprawić, że Gotham City miałoby utracić całą wiarę, jaką pokładało w Mrocznym Rycerzu, a on sam – stać się właściwie złoczyńcą. Ten scenariusz trzyma się dosłownie na słowo honoru.
 
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Batman: Curse of The White Knight” #1-8 oraz zeszyt specjalny „Batman: White Knight Presents Von Freeze”, do którego scenariusz napisał Murphy, a rysunki stworzył legendarny artysta Klaus Janson. I tenże dodatek jest tu chyba jakąś pomyłką. Nie dość, że nie łączy go nic poza Batmanem, to już mieszanie nazistów w historię Gacka nie jest moim zdaniem dobrym zamierzeniem. Wprawdzie scenarzysta i rysownik, Sean Murphy i Klaus Janson, tworząc komiks o trudnych relacjach rodzinnych i powiązań z przeszłością wzmiankują w przedmowie, że zwyczajnie chcieli mieć w swoim dorobku właśnie komiks o nazistach, ale na brodę Merlina, to chyba nie poszło koncepcyjnie w dobrą stronę.
 
Choć Batman-Joker to ogólnie najlepsza moim zdaniem para bohater-złoczyńca, to tym razem nie bawiłam się dostatecznie dobrze. Owszem, historia była czymś nowym, rysunki zapierały dech w piersiach, ale zdecydowanie coś poszło źle. Może to przez to, że wyrazisty Joker dostał o niebo mniej miejsca panelowego od płaskiego Azarela. Nadal album polecam, ale chciałabym, żeby miał trochę więcej głębi.

 

Dział: Komiksy
piątek, 14 maj 2021 14:25

Zapowiedź: Assasin's Creed: Valhalla

Połowa IX wieku. Ataki i najazdy wikingów pustoszą królestwa Anglii. Geirmund Heloskóry, pochodzący ze szlachetnej linii norweskich królów, wyrusza na wyprawę pełną przygód, by dowieść, że jest prawdziwym wikingiem i wojownikiem. Podczas karkołomnego rejsu spotyka mityczną istotę, która przekazuje mu tajemniczą bransoletę – źródło wielkiej mocy i przyczynę gorzkiej zdrady.

Dział: Patronaty
poniedziałek, 03 maj 2021 20:32

Frigiel i Fluffy. Pałac Herobrine’a

Oto kolejny tom przygód dzielnej czwórki przyjaciół ze świata Minecrafta: Frigiela jego psa Fluffiego oraz Alice i Abla. Pod koniec poprzedniego tomu nasi bohaterowie podążali przed siebie w poszukiwaniu Farlandii. Dostali nawet specjalną mapę od dziadka Frigiela.
 
Podążając za wskazówkami dziadka, nasi bohaterowie trafiają na pałac lorda Natcha (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa!). Jest on przyjacielem dziadka Frigiela. Rezydencja, która ma tylko jeszcze jednego lokatora: lokaja Alfreda (tak, to standardowe imię lokajów, jak u nas Jan, a u Japończyków Sebastian). Dlatego przebywając w pałacu Frigiel i jego grupka doświadczają wrażenia, że ktoś ich obserwuje. Dochodzi też do dosyć dziwnych zjawisk. Zbroje się ruszają, budynek wydaje dziwne dźwięki. Okazuje się, że Natch nie jest właścicielem pałacu. Jest nim tajemniczy Herobrine. Kim on jest i czego chce? A może… może twórcą zamieszania nie jest wcale zły, odpoczywający w trumnie Herobrine?
 
Jak widać i w grze Minecraft istnieje Herobrine. Kim jest? Okazuje się, że jest to legenda gry! Herobrine jest fikcyjną postacią, która jednak nie jest graczem. Mimo to potrafi budować czy zachowuje się jak gracz, ale zupełnie inaczej niż moby. Potrafi np. skradać się, obserwuje graczy, ucieka przed nimi. Posiada domyślną skórkę Steve’a (standardowa postać w Minecrafcie), jednak z całkowicie białymi oczami, przez co wygląda jak nawiedzony. Sam autor gry, Notch, dodał smaczku legendzie, wyjawiając w mailu, że Herobrine to jego nieżyjący brat oraz dodając w zmianach wersji gry, że Herobrine został usunięty z gry. Jednak legenda o Herobrine trwa i, jak widać, wpływa także na komiksy.
 
Rysunki Minte jak zwykle dobrze pasują do koncepcji graficznej samego świata gry. Mamy zachowaną wokselową panoramę czy architekturę, odbiegając nieznacznie w przypadku projektów postaci, które mają rozwiane czy kręcone włosy/sierść. Całość jest niesamowicie kolorowa i przyjazna dla młodego czytelnika. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy lubią grę Minecraft oraz przygodowe komiksy z lekką dozą humoru.

 

Dział: Komiksy
czwartek, 29 kwiecień 2021 23:06

Cyberpunk Girls. Opowiadania

Na fali popularności gry Cyberpunk 2077, która tej popularności niestety nie utrzymała, wzrosło ogólne zainteresowanie cyberpunkiem. Zapowiedziano kilka publikacji, w tym właśnie „Cyberpunk Girls”, czyli zbiór opowiadań polskich autorek, w klimacie cyberpunk. Swoje opowiadania na rzecz zbioru stworzyły: Krystyna Chodorowska, Magdalena Kucenty, Gabriela Panika, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska oraz Agata Suchocka.

Po „Cyberpunk Girls” sięgnęłam z ogromnym zaciekawieniem. Przyznam, że nie do końca wierzyłam w sukces tego zbioru i nastawiałam się na dość przeciętną rozrywkę. Miałam jednak ochotę na cyberpunkowe klimaty. Poza tym polskie autorki fantastyczne już nie raz miło mnie zaskoczyły. Tak więc z otwartym umysłem, w którym zaszczepiona była niepewność, sięgnęłam po tę lekturę.

I przyznać muszę, że się mile zaskoczyłam. Zbiór ten nie wywraca literatury w klimacie cyberpunk do góry nogami. Nie jest ani niezwykle odkrywczy, ani nie wprowadza, nie wiadomo jakiego powiewu świeżości. Niemniej, spędziłam bardzo miłe chwile z opowiadaniami, dobrze się przy nich bawiąc.

To, co spodobało mi się najbardziej to tak różne podejście autorek do tego klimatu. Poznajemy Keirę, która pokazuje nam świat w dobie koronawirusa i to, jak się ukształtował. Tyana jest kurierką, która przekazuje nielegalne informacje, będąc także ich nośnikiem. Rubble prezentuje świat podziemnych gangów i wyścigów motocyklowych. Walczy o przejście do historii i zostanie legendą w Dobówce.

Cały zbiór jest względnie równy. Są oczywiście lepsze i gorsze opowiadania. Te o Keirze i Tyanie wciągnęły mnie najbardziej. Jednakże poziom całości jest do siebie zbliżony a odchyły w tym, które opowiadania były lepsze, a które gorsze, są niewielkie. Opowiadania związane z koronawirusem dość mocno przyciągnęły mnie do siebie i utrzymywały uwagę na fabule, choć zdaję sobie sprawę, że przesyt pandemią i lockdownami może zniechęcić część czytelników do tych właśnie opowiadań.

Dlaczego więc oceniam zbiór na 3? Ano dlatego, że tak jak czyta się je szybko, tak szybko ulatują z naszej pamięci. Zaraz po przeczytaniu miałam wrażenie, że już mi co nieco pouciekało. Z biegiem czasu pamiętam z opowiadań coraz mniej. Mam więc wrażenie, że za kilka lat zapomnę kompletnie, że w ogóle po taki zbiór sięgnęłam.

Dlatego więc trzy jest oceną adekwatną. Książka zapewniła mi rozrywkę w momencie, w którym miała ją zapewnić. Przyniosła chwile wytchnienia i mile spędzonego czasu. Mimo wszystko nie sądzę, żeby historie te zostały ze mną na dłużej i to jest największy mankament tych historii. Bardzo szybko uciekają i się o nich nie pamięta. Porównując książkę do „Warcross”, który traktuję jako lekturę skierowaną do podobnej grupy docelowej, „Cyberpunk Girls” jeszcze do niej daleko. „Warcross”, choć czytane zaraz po premierze, nadal gdzieś tam we mnie siedzi i od czasu do czasu o sobie przypomina. „Cyberpunk Girls” z każdym kolejnym dniem ulatuje coraz bardziej. Niemniej, zainteresowanym tą lekturą, nienastawiającym się na ambitne, złożone historie, bardzo serdecznie ją polecam.

Dział: Książki
czwartek, 22 kwiecień 2021 19:50

Zapowiedź: Świat króla Artura

Oto świat Andrzeja Sapkowskiego.

Świat twórcy sagi o wiedźminie, czarodzieja i wizjonera, który zawładnął naszą wyobraźnią. Ale na początku – zanim na scenę wkroczył wiedźmin Geralt – był mit. Opowieść o królu Arturze, rycerzach Okrągłego Stołu i Pani Jeziora.

Dział: Książki
środa, 21 kwiecień 2021 14:37

Mroczna czarodziejka

Któż z nas nie zna historii króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu? Legendy arturiańskie należą chyba do najbardziej znanych europejskich legend rycerskich i wychowują się na nich kolejne pokolenia.

O ile jednak król Artur budzi powszechną sympatię i podziw, o tyle jego przyrodnia siostra Morgana już tyle szczęścia nie ma. W różnych adaptacjach legend ukazywana jest na zmianę jako bezduszna wiedźma lub nieszczęśliwa, zagubiona i skrzywdzona czarodziejka.

Sięgając po książkę „Mroczna czarodziejka”, byłam ciekawa, w jaki sposób legenda o wielowymiarowej czarownicy Morganie zostanie dostosowana do potrzeb młodego czytelnika. Mike Philips zdecydował się na przedstawienie dzieciństwa Morgany. Opowiedział o szczęśliwym życiu z ukochanymi rodzicami, początkach konfliktu między ojcem dziewczynki Gorloisem a królem Utherem oraz odesłanie Morgany do klasztoru. To w surowych klasztornych murach dziewczynka dowiaduje się, że ma nadprzyrodzoną moc i uczy się ją wykorzystywać. Niestety w jej sercu wzrasta bunt i złość, gdy dowiaduje się o śmierci ojca. Tragiczne wydarzenia sprawiają, że pochłania ją czarna magia.

Młody czytelnik poznaje gorzkie losy starszej siostry króla Artura oraz wydarzenia, które ją ukształtowały. Podobnie jak w opowieści o Merlinie (pierwsza część cyklu) autor skupił się nie tylko na wydarzeniach, ale także na dziecięcych uczuciach. Czytelnik razem z Morganą przeżywa jej szczęście, lęk, gasnącą nadzieję, bezsilność, samotność, wreszcie narastającą złość, która doprowadzi do tragedii.

Atutem tej serii są piękne grafiki utrzymane w odcieniach szarości. Świetnie uzupełniają tekst, podkreślając nastrój tajemnicy i grozy.

Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 10-12 lat. Myślę, że i młodszy czytelnik, zwłaszcza zainteresowany historią, będzie usatysfakcjonowany, jednak trzeba mu w lekturze towarzyszyć, by porozmawiać o emocjach, jakie targały Morganą i o motywach jej decyzji. Trzeba będzie także objaśnić trudniejsze słowa.

Podsumowując, „Mroczna czarodziejka” to dobrze opowiedziana historia Morgany dostosowana do dziecięcej wrażliwości, a jednocześnie nie przesłodzona i zbanalizowana. Młody czytelnik został potraktowany jako pełnoprawny odbiorca legend arturiańskich.

Dział: Książki
wtorek, 13 kwiecień 2021 17:31

Frigiel i Fluffy. Blok pierworodny

 
Powieści czy komiksy na podstawie gier komputerowych stają się faktem. Już nie możemy powiedzieć, że gra to medium, które absolutnie nie wpływa na kulturę. To medium, które zaczęło być inspiracją dla produktów kultury.
 
Tym razem do rąk czytelnika trafia trzeci tom komiksowej serii o perypetiach Frigiela, jego dzielnego psa i kompanów. To prawdziwi młodzi poszukiwacze przygód. Do tego tym razem zaczyna się ich przygoda tak jak w powieściach fantasy: w karczmie. Ba, nawet zaczynamy od lokalnego bajarza, który garstce słuchaczy opowiada o dawnych dziejach, przygodach i mitach. Jeden z naszych bohaterów, Abel, bardzo naiwnie wierzy w każde słowo opowiadającego. Jednak nasi poszukiwacze przygód otrzymują właśnie za zadanie zmienić pilnującego kopalni strażnika. Chcąc nie chcąc udają się na miejsce, choć Abel cały czas czuje, że to w tej kopalni znajdą legendarny blok pierworodny, o którym opowiadał bajarz. Blok pierworodny jest bowiem pierwszym blokiem, jaki kiedykolwiek powstał, a do tego ma niesamowitą moc.
 
Wspomnienie o bloku pierworodnym jest jak strzelba Czechowa – skoro ktoś o nim wspomniał, musi istnieć. I nie dziwota, że nasi bohaterowie, a także banda złoczyńców, wpadają na jego trop Frigiel, Fluffy, Abel i złodziejka Alice wpadają w poważne tarapaty, jak na serię przygodową przystało.
 
Dla mnie, dorosłego czytelnika, zgrabnym posunięciem było wprowadzenie mechanizmu pętli czasowej. Bardzo lubię tak dobrze wprowadzoną inną linię czasoprzestrzeni, jak w tym komiksie. Niestety nie jestem targetem komiksu, bo raczej jest on przeznaczony dla młodszego czytelnika, więc nie w pełni mogę odebrać fabułę. O wiele lepsze będą do tego dzieci, zwłaszcza jeśli kochają Minecraft. Jest to krótka, prosta czytelnicza przygoda i myślę, że właśnie im spodoba się bardziej niż mnie.
Dział: Komiksy