Rezultaty wyszukiwania dla: Assassin's Creed

poniedziałek, 06 maj 2019 14:59

Assassin's Creed Odyssey

Chociaż często słyszy się, że powieści, które powstają na bazie gier komputerowych, są czystym niewypałem, to ja jednak staram się nie zniechęcać tego typu opiniami. Faktycznie, kilka razy trafiłam na tego typu książkę, która była dla mnie męczarnią i zdecydowanie jej lektura nie sprawiła mi przyjemności, ale jeżeli chodzi o tematykę asasynów, to do tej pory nigdy nie poczułam się rozczarowana. A „Assassin’s Creed. Odyssey” mogę wręcz uznać za naprawdę wciągającą historię, która mnie ogromnie zaciekawiła!

Główną bohaterką jest Kasandra, młoda kobieta, która przez ponad dwadzieścia lat próbowała zapomnieć o tragicznych wydarzeniach ze swojego dzieciństwa. Jej ojciec Nikolaos strącił ją w przepaść po tym, jak próbowała ona ratować swojego brata – teoretycznie sprzeciwiając się tym samym woli bogów. Mimo wszystko dziewczynce udało się uciec – od tamtej pory żyła w przekonaniu, że straciła całą swoją rodzinę. Brat umarł, matka popełniła samobójstwo, a o ojcu słuch wszelki zaginął. Gdy jednak okazuje się, że Kasandra otrzymuje od tajemniczego przybysza obietnicę otrzymania niewyobrażalnego bogactwa w zamian za zabicie słynnego wodza zwanego Wilkiem, wszystko przybiera nieoczekiwany obrót – kobieta odkrywa, że przez wiele lat żyła w kłamstwie.

Nigdy specjalnie nie zastanawiałam się nad tym, czym wyróżniają się tak zwane „oficjalne powieści gry”. W tym przypadku jednak rzucił mi się w oczy pewien schemat – niejednokrotnie Kasandra miała do wykonania pewne zadania, które z kolei prowadziły ją do kolejnych i kolejnych. To taka typowa zagrywka – wykonaj quest, tutaj pojawi się zadanie poboczne, tutaj docierasz do celu, ale okazuje się, że nie odnalazłeś tego, co było obiecane, więc stajesz w obliczu kolejnego zadania. Jak w typowej grze. Z łatwością mogłam sobie wyobrazić, jak to mniej więcej mogłoby wyglądać, gdybym faktycznie skusiła się na dzieło Ubisoftu. Czy jest to wada tej powieści? W moim odczuciu nie – takie nieoczekiwane zwroty akcji i rozbudzanie ciekawości czytelnika poprzez kolejne zadania do wykonania jest jak najbardziej czymś pozytywnym.

Gordon Doherty zdecydowanie urzekł mnie tym, że znakomicie opisał rozgrywające się tutaj wydarzenia, zadbał o odpowiednie stopniowanie napięcia, o zachowanie pewnych tajemnic do samego końca, których wyjaśnienie chwilami było naprawdę niesamowite, ale przede wszystkim urzekł mnie cudowny klimat starożytnej Grecji! Czy uwierzycie, że możecie tutaj spotkać słynnych filozofów czy mężów stanu? Tak, pojawia się nawet sam Sokrates! Atmosfera tej powieści jest genialna, a realia starożytności całkiem nieźle przedstawione. Chociaż teoretycznie nie do pomyślenia jest kwestia tego, że kobieta mogłaby faktycznie w tym okresie zostać wojownikiem, to mimo wszystko nastrój jest nieziemski!

Wartka akcja i jej zaskakujące zwroty zdecydowanie zachęcają do lektury. Dodatkowo Kasandra to ten typ postaci, który uwielbiam. Silna, pewna siebie kobieta, która realizuje się w walce, ale pragnie także odkryć prawdę o swoim pochodzeniu – a nie jest to takie łatwe. Autor stopniowo wprowadza nowe wątki, gdzie jednym z ciekawszych jest zdecydowanie kwestia Kultu Kosmosu. To tajemnicze stowarzyszenie, które bardzo miesza w wojnie pomiędzy Spartą i Atenami, a na ich czele stoi mistrz, który sprawia wrażenie typowego czarnego charakteru. Kult Kosmosu w tym przypadku reprezentuje jakby Templariuszy, a ród Kassandry prekursorów Asasynów. Intrygi, spiski, wojna – oto typowe elementy tej powieści.

Przyznam szczerze, że ta powieść naprawdę mnie wciągnęła i przypadła mi do gustu. Świetnie się przy niej bawiłam i nie ukrywam, że chętnie sięgnęłabym po dalsze losy głównej bohaterki, chociaż raczej nie zapowiada się na to, żeby miały takowe powstać. Zakończenie wydało mi się być nieco otwarte, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż jest to oficjalna powieść gry, to niekoniecznie musi to iść w parze z powstaniem kontynuacji. Mimo wszystko jest to naprawdę przyjemna pozycja!

Dział: Książki
poniedziałek, 29 kwiecień 2019 19:23

Assassin's Creed: Odyssey

Grecja, V wiek przed naszą erą.

Kasandra, potomkini rodu potężnego króla Leonidasa, przez dwadzieścia lat usiłowała zapomnieć o upokorzeniu: jej ojciec Nikolaos strącił ją w przepaść po tym, jak próbując ratować brata, przeciwstawiła się woli bogów. Gdy cudem przeżyła, musiała uciekać ze Sparty.

Na spokojnej nadmorskiej prowincji, którą Kasandra – obecnie najemniczka – uczyniła swoim domem, pojawia się tajemniczy przybysz. Obiecuje jej niewyobrażalne bogactwa, które na zawsze mają odmienić jej życie. Żeby je zdobyć, Kasandra musi wyprawić się przez Morze Śródziemne i rzucić w wir wojny, która rozgorzała między Atenami a Spartą. Jej zadaniem będzie zgładzenie Wilka, jak nazywają Nikolaosa ze Sparty – jej ojca, któremu nigdy nie wybaczyła…

Powieść na motywach bestsellerowej serii gier firmy Ubisoft – Assassin’s Creed.

NAGRODA W KONKURSIE
1 x „Assassin's Creed: Odyssey”

ZADANIE KONKURSOWE

Czy nienawiść to skuteczny bodziec do wykonania powierzonego zadania?

REGULAMIN
1. Konkurs przeznaczony jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników Secretum, z adresem korespondencyjnym na terenie Polski.
2. Każdy użytkownik może wysłać tylko jedno zgłoszenie.
3. Zgłoszenia należy przesyłać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. w temacie pisząc: ODYSSEY
4. W zgłoszeniu należy podać: odpowiedź na zadanie konkursowe i login użytkownika.
5. Na odpowiedzi czekamy do 6 maja 2019 r., do godziny 23:59.
6. Wyniki oraz lista zwycięzców zostaną podane w ciągu 10 dni od zakończenia konkursu.
7. Nagrody zostaną wysyłane w ciągu 2 tygodni od otrzymania danych adresowych zwycięzców. W przypadku, gdy nie podadzą ich w ciągu dwóch tygodni, nagroda przepada.
8. Wysłanie zgłoszenia konkursowego wiąże się z akceptacją warunków przetwarzania danych osobowych określonych w polityce prywatności.

Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Insignis
Życzymy powodzenia!


 Nagrodę otrzymuje: Aveel, serdecznie gratulujemy!

Dział: Zakończone

Grecja, V wiek przed naszą erą
Kasandra, potomkini rodu potężnego króla Leonidasa, przez dwadzieścia lat usiłowała zapomnieć o upokorzeniu: jej ojciec Nikolaos strącił ją w przepaść po tym, jak próbując ratować brata, przeciwstawiła się woli bogów. Gdy cudem przeżyła, musiała uciekać ze Sparty.

Dział: Patronaty
czwartek, 09 sierpień 2018 10:18

World of Warcraft: Cisza przed burzą

Z “Ciszą przed burzą” Christie Golden tracę podwójne dziewictwo - jest to pierwsza książka na podstawie jakiekolwiek gry, jaką czytam i jest to książka o World of Warcraft. WoWie, w którego nigdy nie grałam - jako jedno z niewielu mmo omijałam je szerokim łukiem ze względu na płacenie co miesiąc całkiem sporego abonamentu. Osobiście wolę mmo z worka f2p - free to play, z system item mall, gdzie sama decyduję na co moje ciężko zarobione pieniążki idą i czy idą w ogóle. Do tego docierały do mnie wstrząsające urban legends krążące po sieci, o ludziach którzy zapomnieli, że studiują, że mają dom i rodzinę, a nawet, że należy się myć... bo kolejny rajd i przygotowania do niego były ważniejsze. WoW zawsze więc kojarzył mi się z grą społecznie, finansowo i higienicznie niebezpieczną, zwłaszcza przy łatwości z jaką uzależniam się od gier.

Postanowiłam więc do tej recenzji podejść dwubiegunowo i lekko eksperymentalnie, bo to, że ja nigdy nie grałam w WoWa, nie oznacza wcale, że większości moim znajomym ta gra jest obca. I tak, do wspólnego czytania zaprosiłam więc WoWca znającego tę grę od podszewki, co by tłumaczył mi zawiłości i niuanse fabuły (sic! - źle wybrałam, ale o tym za chwilę) oraz ocenił “Ciszę przed burzą” razem ze mną - totalnym newbie w tej tematyce - z perspektywy gracza/użytkownika. Co prawda mój wybór towarzysza nie był do końca trafny, bo się okazało, że to ten typ, co idzie ubić moby na spocie nie zwracając uwagi po co tylko co i gdzie, ale razem przedzieraliśmy się przez kolejne strony komentując na bieżąco, poczyniając stosowne notatki oraz sprawdzając na necie co ciekawsze kwestie. Z resztą jestem chyba ostatnią osobą, która może rzucać kamieniem o brak czytania dokładnie questów - bo tak naprawdę co mnie obchodzi, że z mobów, z których dropię itemki np. oczka ma być napój dla ciężko chorej córki kuzynki drugiej żony ojca wieśniaka z sąsiedniej wsi, co to zraniła się w nogę ratując z bagna konika sąsiadki, tej o tam pod lasem za studnią. Dawaj expa autochtonie, kasiora i next one. No chyba że to jest “Wiedźmin”, ale o tej grze wieść gminna mówi, że najpierw był chyba jakiś serial, a dopiero potem gry i książki ;) ...

Jak się okazało ku mojemu zdziwieniu sama Christie Golden nie jest mi także całkowicie obca, bo jest to pisarka, która lubuje się w tworzeniu powieści transmedialnych - a więc w jej dorobku jest prawie 50 książek z uniwersum Star Wars/Trek/Craft, Assassin's Creed czy D&D. No i oczywiście kilkanaście pozycji związanych z World of Warcraft. Ja miałam okazję czytać wcześniej “Wampira z mgieł” osadzonego w Ravenloft - czyli jednym ze światów z D&D - i wspominam tę książkę jako przyjemne czytadło w gotycko wampirycznym klimacie.

Sama “Cisza przed burzą” to tak naprawdę prolog do siódmego już dodatku do World of Warcraft - “Battle for Azeroth”, który premierę swoją będzie miał 14 sierpnia. Po dwóch stronach barykady naprzeciw siebie stoją Sylwana Bieżywiatr - aktualny wódz Hordy oraz młody Anduin Wrynn, bardzo naiwnie-idealistyczny król Wichrogrodu. I jako, że młodość rządzi się swoimi prawami, Anduin wierzy i dąży do pokoju z Hordą, a pierwszym krokiem ma być spotkanie między Porzuconymi, a ich ludzkimi żywymi rodzinami. I jak to się mówi, i to bardzo mądrze - dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a kobiecie nigdy się ufać nie powinno. Książka, więc traktuje o uprzedzeniach, dyskryminacji, nienawiści i strachu przed odmiennością oraz bólu odrzucenia i niezrozumienia. To ważne i ciężkie tematy, więc każda pozycja, która o nich mówi mądrze i z różnych punktów widzenia, jest na pewno lekturą wartościową. Na pewno nie spodziewałam się czegoś takiego po książce dotyczącej gry, więc jak najbardziej w trakcie czytania byłam pozytywnie zaskoczona. Choć język jest raczej prosty i nieskomplikowany, a niektóre zdania brzmią lekko trywialne, to jednak dzięki poruszeniu takiej tematyki książka na pewno bardzo zyskała w moich oczach jak i w odbiorze.
Głównym jednak wątkiem “Ciszy” jest tajemnicza substancja - Azeryt o zadziwiających właściwościach i właśnie o niego będzie się walczyć na nowo wprowadzonych battlegroundach w dodatku. W powieści poznajemy jego pochodzenie i dowiadujemy się dlaczego żadna z frakcji nie chce, by ten materiał dostał się w ręce opozycji. A jest o co walczyć - uwierzcie mi. Wiele wskazuje także na to, że Horda i Przymierze w niedługim czasie będą musiały znowu współpracować.
Minusem tej książki, co zauważyliśmy oboje, jest na pewno to, że występują w niej albo dobre, albo złe postacie, zabrakło nam tej “szarej strefy”, niejednoznaczności i jakichś poważniejszych intryg. Książka jest zdecydowanie przeznaczona dla dość młodych czytelników i w większości, niestety moim osobistym zdaniem, zbyt “przegadana”, ale swoje zadanie, jako prologu, jak najbardziej spełnia w 100%.

O WoWie, jak wspominałam już na początku, wiem niewiele, ale praktycznie bez większych problemów i bardzo gładko zostałam wprowadzona w całą historię i poza kilkoma początkowymi wątpliwościami szybko udało mi się w niej odnaleźć. Książkę może więc bez problemu czytać ktoś, kto z WoWem, tak jak ja, nie miał nic wspólnego, ale myślę że jest to głównie pozycja skierowana dla grających fanów. Jedyne co, to mój czytelniczy towarzysz nie mógł zrozumieć dlaczego oryginalne anglojęzyczne nazwy uległy spolszczeniu zwłaszcza, że WoW nie ma przecież nakładki w języku polskim. Ja za to ze zdziwieniem odkryłam, że nawet z ciekawości mam ochotę sięgnąć po kolejne książki tej autorki - nie tylko, by uzupełnić sobie bardziej chronologicznie całą historię ze świata World of Warcraft, ale i po inne pozycje związane z uniwersum Star Wars.

Dział: Książki

„Assassin’s Creed Origins. Pustynna przysięga” to prequel wydarzeń zaprezentowanych w grze wydanej pod tym samym tytułem. Jest to też gratka dla fanów twórczości Olivera Bowdena i całej jego serii o Bractwie Asasynów. Akcja powieści rozgrywa się w 70 roku przed naszą erą, kiedy to po egipskiej ziemi krąży bezwzględny zabójca. Jego misją jest wyplenienie wszystkich Medżajów, członków starożytnej organizacji opartej na więzach krwi. Swoje zadanie wykonał już niemal w pełni, pozostało tylko dwóch. Jednym z nich jest opiekun miasta Siwa, który nagle wyjeżdża i pozostawia w mieście swojego syna Bayeka. Chłopak nic jednak nie wie o swoim dziedzictwie i grożącym mu niebezpieczeństwie...

Choć mam na półce wszystkie części serii „Assassin’s Creed”, to udało mi się przeczytać zaledwie dwie z nich. Jednak na tyle spodobał mi się motyw Asasynów i ich tajemnego Bractwa, że z pewnością pochłonę niebawem całą resztę. „Pustynna przysięga” nie skupia się jednak na tych zabójcach, których znamy. Tutaj pojawia się kwestia Medżajów, strażników miast, grobowców czy innych istotnych zabytków kultury czy też samych granic. To protektorzy całego Egiptu. Byli oni bardzo cenieni przez faraonów, a ojciec Bayeka i sam Bayek są ostatnimi przedstawicielami tej organizacji. Ktoś jednak na nich poluje i jest gotów z zimną krwią pozbawić ich życia. Bez mrugnięcia okiem. Choć ojciec Bayeka, Sabu, jest świetny nie tylko w swoim fachu, ale także w pozostawaniu w ukryciu, to zabójca depcze mu po piętach. A Bayek? Bayek to jeszcze naiwny dzieciak, który owszem, chce pójść w ślady ojca, ale długa droga przed nim.

Z związku z moją niepohamowaną miłością do Starożytnego Egiptu, książka ta wywarła na mnie bardzo przyjemnie wrażenie. Choć daleko jej do typowego motywu Asasynów, to mimo wszystko znakomicie było poznać ich początki. Choć Bowden nie skupiał się na tym, aby w nadmierny sposób zaprezentować miejsce akcji, to i tak można to wyraźnie odczuć. Kwestia kultury, miejskiego życia czy wiary w bogów jest obecna na każdym kroku, bo stanowi nieodłączny element rozgrywających się wydarzeń. Bayek odkrywa swoje dziedzictwo i wyrusza tropem ojca, aby szkolić się na Medżaja. Towarzyszy mu przyjaciółka Aya, a po drodze napotyka zarówno sprzymierzeńców, jak i wrogów. Pojawiają się nowi towarzysze broni, ale także Ci, którzy nie są przychylnie nastawieni. Samo życie, prawda?

Spotkałam się z opiniami, że gdy sięgamy po tę książkę bez znajomości gry, to nic z niej nie zrozumiemy. Błąd! Zrozumiemy wszystko, bo jest dobrze skonstruowana. Być może nie zagłębimy się w tę historię tak, jakby to miało miejsce przy połączeniu lektury i gry, ale mimo wszystko jest to dopracowana od początku do końca, pełnowymiarowa powieść, z dobrze wykreowanymi bohaterami i wciągającą fabułą. Z przyjemnością śledziłam losy Bayeka, dałam się ponieść tej historii i zaciekawił mnie sam motyw Medżajów. Brakowało mi tylko tego powiązania z Asasynami, ale może to właśnie jeden z tych elementów, który wyjaśnia się w grze? Kto wie. Mogę tylko snuć podejrzenia, że Medżajowie byli prekursorami Asasynów, a Bayek był ostatnich Medżajem i być może pierwszym Asasynem.

Książka jest napisana w specyficznym dla Bowdena stylu – niby lekkim, ale nie jest to taki banalny i prosty język, który zniechęcałby do lektury. Bohaterowie sprawiają wrażenie sympatycznych i bardzo dobrze jest zaprezentowana ta różnica wieku i życiowego doświadczenia. Ci młodzi są pełni wiary i nadziei, bywają naiwni i dają się łatwo podejść, ale ci starsi, niezależnie od tego czy jest to Sabu, czy ścigający go zabójca, to mężczyźni doświadczeni przez życie, ostrożni, twardo stąpający po ziemi i niesamowicie uważni. „Assassin’s Creed Origins. Pustynna przysięga” to książka godna uwagi, niezależnie od tego, czy znamy serię „Assassin’s Creed” czy nie. To po prostu bardzo przyjemna lektura, która być może nie wymaga od czytelnika ogromnego zaangażowania, ale wciąga i ciekawi.

Dział: Książki
czwartek, 05 styczeń 2017 14:39

Assassin's Creed. Oficjalna powieść filmu

Wkrocz w mroczny świat asasynów i templariuszy z filmem i oficjalną powieścią filmową „Assassin’s Creed”

Dział: Książki

Firma Ubisoft przyznała, że na jakiś czas wstrzyma się z wydaniem kolejnej gry spod szyldu Assassin's Creed.

Dział: Z prądem

Kolejna odsłona gry spod szyldu „Assassin's Creed" trafi najpewniej na półki sklepowe w 2017 roku.

Dział: Z prądem
poniedziałek, 29 październik 2012 11:22

Aquilus powraca w trzecim tomie "Assassin's Creed"

Pod patronatem Secretum ukazał się trzeci tom komiksowej serii na podstawie gry komputerowej "Assassin's Creed". W albumie pt. "Accipiter" powraca Aquilus, który pragnie pomścić morderstwo swojego ojca.  W między czasie tytułowy asasyn Accipiter stojąc na czele barbarzyńców przygotowuje atak na Lugdunum i Włochy.

Dział: Patronaty
poniedziałek, 14 maj 2012 11:20

Assassin's Creed w komiksowej wersji powraca!

Już 18 maja 2012 roku, wydawnictwo SQN zaprezentuje kolejną część komiksu Assassin's Creed pod tytułem „Aquilus." Jest to drugi tom z serii trzech komiksów o przygodach Desmonda - pierwszy pojawił się w listopadzie 2011. Tom ukaże się pod patronatem Secretum.

Dział: Patronaty
Strona 1 z 2