październik 03, 2022

Rezultaty wyszukiwania dla: Polska

wtorek, 14 kwiecień 2015 04:33

Patronat: "Łowca. Zapomniana księga"

Postapokaliptyczna przygoda, której nigdy nie zapomnisz! Trzeci tom fantastycznej serii ukaże się już 24 czerwca!

Dział: Patronaty
niedziela, 12 kwiecień 2015 20:39

Polska gra antywojenna pomaga dzieciom uchodźców

350 dzieci uchodźców z Syrii otrzyma pomoc dzięki funduszom pozyskanym ze sprzedaży rozszerzenia do wielokrotnie nagradzanej gry "This War of Mine", wyprodukowanej przez polską firmę 11 Bit Studios.

Dział: Z prądem
wtorek, 27 wrzesień 2011 10:34

The Tiny Bang Story

Jak powstał wszechświat? Teorię Wielkiego Wybuchu (ang. Big Bang) zna chyba każdy.  Lecz kto z Was zna historię "maleńkiego wybuchu"? Pewnie niewielu. Można ją poznać w grze komputerowej z serii logicznych pod tajemniczym tytułem "The Tiny Bang Story" skierowanej do każdego miłośnika łamigłówek, zagadek i tajemnic.

Gra została stworzona przez Colibri Games  , a jej wydawcą w Polsce jest IQ Publishing.

Gra polega na odkrywaniu kolejnych zakątków maleńkiej planety, a odkrywcami jesteśmy oczywiście my. Możemy pomóc małym mieszkańcom bliźniaczki Ziemi odbudować ich mały świat zniszczony przez asteroidę jedynie poprzez rozwiązywanie wymyślnych zagadek, labiryntów czy puzzli.

Łamigłówki mają różne stopnie trudności. Niektóre z nich są banalnie łatwe, a inne wręcz przeciwnie - trzeba się nieźle nagłowić. Słowem - dla każdego coś miłego , a wielbiciele zagadek z pewnością nie będą mogli narzekać na ich brak.

Gra składa się z kilku rozdziałów - każdy z nich to pewna część planety do odkrycia i odbudowania.  Małym minusem jest to, że rezultaty możemy zapisać dopiero po ukończeniu każdej z części, co oznacza, że jeśli w momencie rozwiązywania układanki będziemy chcieli zakończyć grę, nasze starania nie zostaną zapamiętane.

Należy również zwrócić uwagę na wielobarwną i ręcznie rysowaną szatę graficzną oraz spokojną i nastrojową muzykę pojawiającą się w tle,  co jest rewelacyjnym dopełnieniem całej gry. Ciekawostką może być również to, że jednym z patronów medialnych jest Mensa Polska.

Z przyjemnością polecam grę każdemu, kto lubi trenować mózg i rozwijać wyobraźnię - i starszym, i tym młodszym. Zresztą zagadki można rozwiązywać również w towarzystwie - kto wie, może wtedy będzie jeszcze ciekawiej?

Dział: Gry z prądem
czwartek, 27 maj 2010 10:29

Mass Effect 2

W końcu doczekaliśmy się pierwszego sequela Mass Effect ! Za jego przygotowanie odpowiadał Bio Ware, czyli twórców między innymi Dragon Age, czy też Baldur' Gate'a =)

Produkcja ta przedstawia nam odległą przeszłość, umożliwiając odkrywanie galaktyki, na której osiedliło się wiele ras inteligentnych. Akcja dzieje się w roku 2185. Ponownie wcielamy się w postać komandora Sheparda, który musi stawić czoła nowym wyzwaniom. Zaczyna dochodzić do tego, że z obrzeży wszechświata przepadają gdzieś ludzkie siedliska. Bohater musi wyjść naprzeciw organizacji Cerberus, następnie wyrusza na niesamowicie trudną i ryzykowną dla jego życia misję.

Pozytywnym aspektem jest to, że grę można rozpocząć na dwa sposoby- albo tworząc nową postać, albo załadowując zapisaną grę z pierwszego Mass Effect. W tym ostatnim przypadku możemy nie tylko zachować odblokowane cechy postaci, mianowicie mamy możliwość przeniesienia do nowego uniwersum informacyjnego dotyczących wszelkich podjętych wcześniej działań. Ta opcja natomiast może mieć znaczny wpływ na przebieg rozgrywki. Przypuśćmy, że postać, której wcześniej pomogliśmy, będzie chciała się odwdzięczyć w jakiś sposób. Możemy dodatkowo przy tym grać na wzór pierwszej części dowodząc trzyosobową drużyną, mając możliwość ciągłego doboru pomocników zależności od kryteriów i charakterystyki naszej obecnej misji. W tej części Mass Effect możemy przewodzić znanym już nam charakterom, mam tu na myśli Tali' Zorah, ale są też i nowe, jak na przykład Thane i Samara.

Mass Effect 2 niesie ze sobą konieczność staczania o wiele bardziej efektywnych walk. Mamy w tym przypadku do wykorzystania szerszą gamę broni- konkretnie 20 klas. Ponad to posiadamy wiele niestandardowych mocy biotycznych, co dla wprawionych graczy jest tym bardziej wielkim plusem, ponieważ odpowiedni dobór takich mocy pozwala na pewne zwycięstwo =)

W omawianym sequelu poprawiono znacznie system odpowiedzialny za celowanie, czy też wydawanie poleceń drużynie. Dodano także rozbudowaną opcję zadawania obrażeń przeciwnikom. Można między innymi pozbawić biedaka kończyn albo oślepić trafiając w głowę. Cały smaczek nie opiera się jedynie na walce, gdyż mamy możliwość rozmowy z postaciami niezależnymi. Wybór przebiegu dialogu pozwala doprowadzić nas do jeszcze ciekawszych rozwiązań.

Do przemieszczania się mamy wciąż statek kosmiczny. Mamy możliwość ciągłego poszukiwania interesujących znalezisk czy też minerałów na innych, mniej istotnych planetach. Oprawa wizualna jest skomponowana w nienagannym stylu graficznym. Ciekawe jest również to, że każda planeta posiada swoją odrębną architekturę, mało spotykaną roślinność, etc. Każde wydarzenia są w dalszym ciągu obserwowane z punktu osoby trzeciej.

Co mi się podoba to system upgreadów zamiast kupowania sprzętu, również nowy sposób szukania surowców na planetach, lokacje nie powtarzają się w kółko jak w pierwszej części, nowy system łamania zabezpieczeń(hack, bypass) do zamkniętych drzwi, szafek itp, możliwość kupowania paliwa i sond dla Normandii, podróże już nie tylko poprzez Mass Relay.  W porównaniu do części pierwszej, druga jest według mnie zdecydowanie bardziej efektywna. Zresztą...- sami oceńcie =) ^^

Dział: Gry z prądem

"Afterfall: Reconquest" to pierwszy epizod gry akcji osadzonej w post-apokaliptycznym uniwersum Afterfall utrzymany w niezwykle ciekawej biało-czarnej konwencji. Pozycja ta ukazała się w serii Made In Poland nakładem wydawnictwa IQ Publishing.

Dział: Z prądem
środa, 25 marzec 2015 07:49

Waggle Dance

Bzzzz...bzzzz.....bzzzz...... czyli Waggle Dance, w luźnym tłumaczeniu oznacza taniec pszczół, zaś w fachowej terminologii sposób komunikacji tych pożytecznych owadów poprzez charakterystyczny układ ruchów. Jest to również tytuł gry, w której pomimo lotnej nazwy nie nasycisz się wiedzą z dziedziny pszczelarstwa, ale wcielisz się w rolę najpożyteczniejszych stworzeń na tym świecie.

Fabuła i cel gry

Celem gry jest zorganizowanie efektywnej pracy mieszkańców ula, czyli jego rozbudowa, wyprodukowanie jak największej ilości miodu i przygotowanie do nadchodzącej zimy. Wcielamy się w nadzorcę robotnic, aby poprzez odpowiednie działania uzależnione od pór dnia, zaspokoić nie tylko potrzeby Królowej ale całej rodziny pszczelnej.

Oprawa wizualna

Wszystkie elementy gry zapakowane są w solidne, kartonowe pudełko. Znajdziemy w nim karty planszy oraz akcji, kostki robotnic w czterech wariantach kolorystycznych z grawerem owada, komplet drewnianych kostek nektaru w sześciu kolorach, znaczniki jaj oraz najważniejsze w grze - plastry miodu. Z racji, iż jest to multi języczne wydanie, załączono również cztery instrukcje, w tym polską. Elementów jest bardzo dużo, jednak dodatkowe woreczki strunowe pozwolą nam zachować porządek i organizację w pudełku.

Choć pozycja ta została zaprojektowana przez londyńczyka Mike Nudd'a oraz wydana przez  Grublin Games Publishing, za oprawę graficzną całości (ilustracje na kartach oraz pudełku) odpowiadał polski artysta – Mateusz Szulik.  Stanął on na wysokości zadania, gdyż rysunki są fantastyczne, ale nie tylko one budzą podziw odnośnie pomysłowości. Wszystkie elementy gry są wykonane starannie i estetycznie. Najbardziej urzekła mnie ich mnoga kolorystyka oraz dbałość o szczegóły, np. w wykonaniu kostek. Na nich zamiast jedynek wygrawerowany jest wizerunek pszczółek, a tradycyjne kropki zostały zastąpione przez heksy symbolizujące plasterki miodu.

Na tle dbałości o każdy detal, bardzo słabo jednak wypada wypraska, która jest zwykłym, odpowiednio złożonym, ale cienkim papierem. Po kilku użyciach gry, praktycznie nadaje się do wyrzucenia. Jakoś niespecjalnie komponuje się ona z całością.

Przygotowanie do gry

Gra przeznaczona jest dla 2-4 osób. Czas rozgrywki uzależniony jest od ustalonej na początku ilości miodu do wyprodukowania. Do wyboru mamy trzy warianty: wytworzenie 5, 7 lub 9 plastrów miodu. Średnio zabawa trwa około 30-40 minut.

Pole gry tworzą karty planszy w kolejności od A do G. Karty oznaczone literą D (w ilości sześciu sztuk) tworzą różnokolorowe kwiatostany. Im przyporządkowujemy znaczniki nektaru.

W zależności od tego w ile osób gramy, na niektórych kartach planszy będą się znajdowały kości blokujące odpowiednie wyniki rzutu.

W rozgrywce wykorzystujemy również odpowiednio przygotowaną talię kart Królowej składająca się z kart umożliwiających wykonanie specyficznych akcji. Dodatkowo każdy gracz otrzymuje komplet 6 kości w wybranym przez siebie kolorze oraz 3 plastry od których zacznie produkcję miodu.

Przebieg gry

Każda tura dzieli się na dwie fazy: dzień i noc. W ciągu dnia każdy z graczy planuje jakie akcje przeprowadzi zanim zajdzie słońce.

Fazę dnia rozpoczyna jednoczesny rzut kośćmi robotnic. Następnie każdy graczy, naprzemiennie, rozmieszcza je na odpowiednich polach wybranych kart planszy. Do wyboru jest zaplanowanie takich działań jak: stworzenie plastra na miód, wyklucie nowej robotnicy (z wcześniej przygotowanego jaja), złożenie jaja, zebranie nektaru z kwiatów, wymiana nektaru lub jaja na nektar, wytworzenie miodu, wybranie karty z talii Królowej. Część kart planszy posiada pola z wizerunkami kości. Kości rozmieszczamy na polach z odpowiednim wynikiem rzutu. Oczywiście małym utrudnieniem jest fakt, iż przy mniejszej ilości graczy, część pól pozostaje losowo zablokowana.

Wraz z nadejściem fazy nocy, ponownie naprzemiennie, następuje realizowanie przez graczy zaplanowanych wcześniej akcji. Litery kart planszy oznaczają kolejność ich rozpatrywania. Po wykonaniu wszystkich, ponownie przychodzi dzień i rozpoczyna się kolejna tura. Jeśli w międzyczasie został spełniony warunek zwycięstwa, gra dobiega końca. W przypadku remisu w ilości wyprodukowanych plastrów miodu, w celu wyłonienia zwycięzcy rozpatrywane są inne warunki, m.in. ilość posiadanych pszczółek czy nektarów kwiatów.

W każdej z faz możliwe jest użycie kart z talii Królowej. Znacznie pomagają one w rozbudowie ula oraz wprowadzają dodatkową interakcję pomiędzy graczami.

Wrażenia

Gra „Waggle Dance" kładzie spory nacisk na strategię. Choć mamy początkowy element losowości w fazie dnia jakim jest rzut kośćmi, podczas planowania musimy umieć już przewidzieć ruch przeciwnika. Kolejność rozpatrywania akcji kart planszy została z premedytacją tak ustalona, aby jeszcze bardziej wpłynąć na planowanie swoich ruchów turę do przodu. Dobrym przykładem jest to, iż karta planszy z wykluwaniem robotnicy jest rozpatrywana przed kartą składania jaja. Będąc już przy jajach, warto wspomnieć iż, na początku opłaca się rozmnażać nasze robotnice. Ich większa ich ilość, tym większe możliwości produkcji miodu.

Dodatkowo bardzo często w rozgrywce pojawiają się dylematy np. odnośnie zbierania nektaru z konkretnego koloru kwiatów. Niejednokrotnie na sam koniec tury cały nektar z kwiatka może trafić do ula przeciwnika, zamiast posłużyć do wyprodukowania miodu przez nasze pszczółki.

Oczywiście, czym większa ilość graczy, tym trudniej zapanować nad poczynaniami przeciwników. Gra staje się ciekawsza, ale również wymaga większego skupienia i myślenia.

Dużym plusem gry jest jej regrywalność. Oprócz wspomnianej wcześniej losowości, wpływ na to ma również przygotowanie talii kart Królowej. W grze udział bierze 10 z 14 zestawów kart. Powoduje to, iż każda rozgrywka jest inna i niepowtarzalna.

Podsumowanie

„Waggle Dance" to po pierwsza gra ciesząca oczy swoją wielobarwnością. Po drugie, dzięki prostocie zasad, jest szybką i przyjemną pozycją, która sprawdza się znakomicie w rodzinnym gronie. Elementy strategii, ciągłego kombinowania, jak również interakcja pomiędzy graczami, tylko umacniają tę pozycję na tle innych familijnych tytułów. Szalenie wciąga i sprawia, że emocje podczas rozgrywki cały czas są górą. W naszej dość sporej kolekcji gier zajmie ona z pewnością wyjątkowe miejsce. Z czystym sumieniem polecam.

Dział: Gry bez prądu
poniedziałek, 23 marzec 2015 18:26

Marta Guzowska w Warszawie

Z okazji premiery najnowszej powieść laureatki Nagrody Wielkiego Kalibru – Marty Guzowskiej, w Warszawie odbędzie się spotkanie autorskie!

SPOTKANIE Z AUTORKĄ 9 KWIETNIA O GODZ. 19.00

Zapraszamy na spotkanie z Magdaleną Kozak – niezwykle popularną polską pisarką SF/fantasy, autorką bestsellerowej trylogii Nocarz, Renegat, Nikt. Spotkanie, które odbędzie się w Empiku Arkadia (Warszawa, al. Jana Pawła II 82) 24 marca 2015 o godz. 18.00, skupi się wokół najnowszej, długo wyczekiwanej i pisanej aż cztery lata powieści Łzy Diabła – niezwykle oryginalnej próby przeniesienia doświadczeń Autorki z odbytych przez nią misji wojskowych w Afganistanie do odległego, fantastycznego świata – na planetę Dżahan.

Najnowsza powieść Dmitrija Glukhovsky'ego – FUTU.RE – już 4 marca pojawi się w polskich księgarniach. To najdojrzalsze jak dotąd dzieło tego bardzo popularnego w Polsce rosyjskiego pisarza, autora bestsellerowego Metra 2033.

Dział: Książki
czwartek, 12 luty 2015 08:19

"Hitman: Agent 47" - reboot serii

W 2007 roku na ekranach kin pojawiła się ekranizacja gry komputerowej o tym samym tytule "Hitman". Timothy Olyphant zagrał rolę bezwzględnego, płatnego zabójcy - Agenta 47. W tym roku światło dzienne ujrzy film "Hitman: Agent 47". Obraz początkowo miał być kontynuacją, jednak producenci zdecydowali się na reboot serii.

Dział: Film