Ostatnie patronaty

uzdrowiciel
zycie-na-wiecznosc
boy7
bzrk
wyrzutki
anioly-sniegu
corka-weza-midgardu
katedra-heretyczki
Klątwa złotego smoka
Rozdarta

selkar-wydawnictwo-proszynski

Cz
13
Sty
11
Wersja do druku
Robert Cichowlas & Kazimierz Kyrcz Jr - Samowar

 

Napisany przez ProZak
Ocen (15)
Odsłony (630)
Komentarze (0)

– To prawda, zabiłem wielu ludzi.

– Kim byli?

– Nie wiem. Kiedyś dosyć często się nad tym zastanawiałem, ale teraz nie mam już na to czasu ani ochoty. Wie pan, emerytura, działka, trzeba coś posiać, podlać, wyrwać chwasty…

– Ilu ich było?

– Moment, niech policzę… Dwanaście. Nie, trzynaście.

– W jaki sposób pan ich zabił?

– Jestem… znaczy się byłem maszynistą.

– Czyli samobójcy?

– Tak. Wszyscy oprócz jednego mężczyzny. Mógł mieć dwadzieścia trzy, dwadzieścia cztery lata. Został popchnięty na tory i nie zdążył uciec. To było zabójstwo.

– Jak do tego doszło?

– Nie wiem. Ten facet zginął na miejscu. Nie ma o czym gadać, przynajmniej ja nie mam nic więcej do powiedzenia.

– Jest ktoś, kto chciał pożegnać się w życiem pod kołami pańskiego pociągu, ale mu się nie udało, bo przeżył wypadek?

– Tak.

– Kto to taki?

– Mój syn. Stracił obie nogi i ręce.

– Wie pan, że takich ludzi w Rosji nazywa się samowarami?

– Doprawdy?

– Co… pan… robi? Proszę… Nie chciałem pana obrazić…

– Samowarami?

– Proszę, proszę, odłożyć tę szablę… Nieeee…

 

– Sam jesteś samowarem, palancie!


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież