sobota, 08 kwiecień 2017 21:26

Rok z Linneą

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Estetyka skandynawskiej literatury dziecięcej wpisuje się w moje gusta. Seria z uroczą Lineą przyciągnęła mnie głównie dzięki ilustracjom Leny Anderson, które w dużym uproszczeniu można określić, jako te "blisko natury". Zarówno pod względem kreski malunków, jak i kolorystyki. Pytanie tylko, czy dziecku podoba się ona równie mocno? To wyjaśnię w recenzji.

Autorką tekstu w książce Rok z Lineą jest Christina Bjork. Gdyby ktoś nie znał wcześniej przygód tej uroczej dziewczynki to wstęp wszystko wyjaśnia. Linea, której imię pochodzi o kwiatka, mieszka w Sztokholmie. Wraz z dwojgiem przyjaciół poznaje uroki przyrody przez dwanaście miesięcy w roku. To nic, że wspomnianymi przyjaciółmi są pan Blomkvist i pan Kalle, którzy do najmłodszych nie należą. Panowie o podeszłym wieku znają się na kwiatach doskonale i to jest najważniejsze.

W styczniu dowiadujemy się, jakie są ptasie przysmaki i jak je podawać. W lutym przesadzamy kwiatki. W marcu przycinamy drzewka i robimy wiosenne porządki. W kwietniu cieszymy się pierwszymi jej objawami. W maju możemy sadzić kwiatki, zrobić zupę z pokrzywy czy pobawić się latawcem. W czerwcu Linea uczy pleść wianki. W lipcu poznajemy uroki wakacji nad morzem. W sierpniu dostrzegamy uroki kwiatów, które we wrześniu będą wspomnieniem, bo właśnie wtedy robimy zielnik. W październiku Linea wyjaśnia, dlaczego żółkną liście. W listopadzie robimy porządki przed zimą, zaś w grudniu robimy świąteczne prezenty z darów natury.

Oprócz tego dowiadujemy się, co na wolno, a czego nie. Jakie są nasze powinności względem roślin i zwierząt, wraz z Lineą uczymy się szacunku dla przyrody. Poznajemy ptaki, rośliny i zjawiska przyrodnicze. Całość zaprezentowana jest z dużą lekkością, jednak wartości dydaktyczne odgrywają tu znaczącą rolę.

Dlatego tak ważne jest, by Rok z Linneą nie był podarowany dziecku przypadkowo. To pozycja, która powinna być reakcją na zainteresowania dziecka, a nie odwrotnie. Popełniłam ten błąd. Nie zaczekałam na pytania, nie wyczułam momentu, w którym dziecko chciałoby się dowiedzieć, jak wyglądają zmiany w zależności od pory roku. Książka została przeze mnie odłożona na półkę, ponieważ nie wzbudziła zainteresowania dziecka. Rok z Lineą nie jest czytanką "na dobranoc". To książka do pracy z dzieckiem w wieku szkolnym. Wartość dydaktyczna w połączeniu z pięknym wydaniem zdobyła uznanie mamy, nie do końca dziecka.

Galeria

Czytany 41 razy

Dodaj komentarz

Komentarze Gości przed publikacją wymagają akceptacji Administratora.


Kod antyspamowy
Odśwież

Ostatnie newsy

21-04-2017
Zapowiedź: "Pierworodna"

Uwaga! Pierwsza premiera książki „Pierworodna” odbędzie się w Polsce już 26 kwietnia 2017 r.. Amerykańskie wydanie ukaże się 2 maja 2017 r. „Pierworodna”, II tom serii „Piętno Krwawej Hrabiny”. Miłość, tajemnice i...

Czytaj dalej...
21-04-2017
Oficjalny prequel najbardziej wyczekiwanej gry 2017 roku – Mass Effect: Andromeda

K.C. Alexander, Jason M.. Hough "Mass Effect: Andromeda. Nexus początek" - premiera już 26 kwietnia! Oficjalny prequel najbardziej wyczekiwanej gry 2017 roku – Mass Effect: Andromeda Spali przez setki lat, śniąc o...

Czytaj dalej...
18-04-2017
Nowa powieść z uniwersum Assassin’s Creed

Już 26 kwietnia do księgarń trafi nowa powieść osadzona w stworzonym przez firmę Ubisoft świecie Assassin’s Creed, której autorką jest doskonale znana fanom serii Christie Golden. Bohater „Assassin’s Creed: Herezja”,...

Czytaj dalej...